Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Religia > O tym, co poza grobem, czyli o duszy

Pozycja materiału w rankingach:

63233 miejsce

Dział: Religia

Ocena: 5pkt

Oceń:

O tym, co poza grobem, czyli o duszy


Zaduszki są świętem nieśmiertelności i nadziei. Nic się nie kończy dzięki duszy, która jest zasadą życia.

Cmentarz i życie pozagrobowe budzą sprzeczne reakcje. Nie ma chyba tak wielu zabawnych i zatrważających opowieści na ten sam temat. Kluczenie między anegdotą a konwencją grozy jest oczywiście najprostszym sposobem radzenia sobie z lękiem. Można jednak do sprawy podejść jeszcze inaczej: filozoficznie, albo teologicznie. Bo czymże - kimże są owe duchy nawiedzające cmentarze, domy i uroczyska?

Dusza ludzka jest pojęciem religijnym, ale pierwsi zaczęli o niej mówić, definiować ją, greccy myśliciele. Jest zasadą organizującą życie wegetatywne (rośliny), zmysłowe (zwierzęta) lub duchowe (ludzie). Każdy z tych poziomów istnieje w człowieku, więc mamy jakby trzy dusze - twierdził św. Tomasz z Akwinu za Arystotelesem. Dzięki duszy możemy o sobie myśleć, jak o pewnej jedności i całości. Dusza duchowa jest nieśmiertelna w porządku zależności od bytu doskonałego, czyli takiego, który nie potrzebuje niczego i nikogo i sam jest źródłem wszystkiego.

Religianci i teologowie wzbogacili tę wizję duchowości o pozaziemskie pielgrzymowanie. Nie giniemy. Trwamy w wieczności. Sprawiedliwi w niebie. Ci zaś, którzy krzywdzili swoich bliźnich w piekle - miejscu potępienia. Zasadniczo nie ma łączności między światem istot żyjących w ciele a duchami. Jednak pewne wyjątki istnieją i to one napędzają strach. Badacze duchów z Australii przeanalizowali tysiące przypadków nawiedzeń. Po wyselekcjonowaniu najbardziej wiarygodnych z nich, doszli do wniosku, że dwiema najczęstszymi przyczynami pojawienia się zmarłych na ziemi było dochodzenie sprawiedliwości i niepogrzebanie szczątków. Na przykład pewien listonosz z Victorii ujrzał scenę, jak 40-letni mężczyzna zabija siekierą uciekającą kobietę. Gdy po zniknięciu zjaw zapukał do najbliższego domostwa, ujrzał przed sobą tego samego mężczyznę, który w wizji pozbawił życia kobietę. Ta okazała się jego żoną. Zawiadomiona policja odnalazła w stodole ukryte prze mordercę ciało. W Anglii wielokrotnie znajdowano kości osób nieżyjących dziesiątki, a nawet setki lat, które po obrzędzie pochówku przestawały się ukazywać i straszyć.

Zobacz także:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Joanna Kato 07.11.2010 15:18

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 54

Ludziom wierzącym jest zwyczajnie łatwiej:) Świetny artykuł, 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.