Facebook Google+ Twitter

O tym, jak łatwo było bojkotować Igrzyska Olimpijskie

Przyznam, myślałem, że będzie trudniej. Jednak okazało się to wykonalne. Udało mi się prawie niczego nie obejrzeć, nie słuchać, a artykułów w internecie nie czytałem. Nie wiem ile Polacy zdobyli medali, ani ile padło nowych rekordów.

Część czytelników może nie wiedzieć o tym, że zachęcałem do bojkotu Igrzysk Olimpijskich na łamach Wiadomości24.pl, ponieważ moje wpisy na ten temat ukazywały się na naszym wewnętrznym forum. Ale tak w istocie było. Najpierw zastanawiałem się czy jest sens bojkotować Olimpiadę w Pekinie. Potem odpowiedziałem sobie: tak, jest sens, choć każdy z nas musi tu podjąć osobistą decyzję.

Ta decyzja zrodziła u niektórych komentujących i piszących do Wiadomości24.pl dziwne emocje. Wiele osób programowo wręcz starało się wszystkich przekonywać, że to bez sensu, że wręcz jest to objaw braku szacunku dla "łez i potu" naszych sportowców. Dlaczego? Czy jeśli decyduję się wyłączyć debatę w telewizji, choćby z udziałem profesora Bartoszewskiego, okazuję brak szacunku Profesorowi? Bzdura.
Szymon Kołecki / Fot. Gazeta Wrocławska
Nieraz zdumiony śledziłem, jaką wściekłość budziły w niektórych analogie, same zresztą się narzucające, zakończonych właśnie Igrzysk do tych, które organizował rząd III Rzeszy w 1936 roku. Jeśli komuś się wydaje, że państwo totalitarne przepuści taką okazję i nie wykorzysta jej propagandowo, to moim zdaniem taka właśnie osoba jest nie tylko idealistą, ale i zupełnym naiwniakiem.

Choć bojkot mógł być tylko i wyłącznie osobistą decyzją, bo okazało się, że ani MKOl, ani współcześni czołowi politycy nie mają na tyle ikry, żeby podjąć odpowiednie kroki (w Polsce tylko politycy PiS wystosowali odpowiednią petycję, która jednak przeszła bez większego echa), to nawet taki prywatny sprzeciw stawał się celem ataku autorów i komentatorów, choć wydawać by się mogło, że nie ma nic bardziej godnego wyrzeczeń, niż kontra wobec degeneracji idei igrzysk, sportu i polityki globalnej. Jednak dla zapewnienia sobie tego co-czteroletniego komfortu spędzania leniwych popołudni przed telewizorem i obserwowania bicia rekordów na granicy utraty zdrowia przez zawodników, większość wolała zakrzykiwać nawet drobne przypomnienia, że przecież w Chinach nie wszystko jest zgodne ze standardami tego świata, który uważamy za swój. Jeśli Chińczycy chcą oglądać egzekucje na stadionach - ich sprawa. Ale czemu my mamy oglądać zmagania lekkoatletów na ich stadionach?

Nie sposób w dzisiejszym świecie szczelnie odgrodzić się od wiadomości ze świata. Nawet na urlopie musiałem czasem siadać tyłem do odbiornika telewizyjnego, lub celowo nie koncentrować się na transmisji radiowej. Czasem w gronie rodzinnym zdarzało się, że w tle leciała relacja z Pekinu. Nie jestem oszołomem, nie będę innym przeszkadzał w oglądaniu, nie wyłączę. Będę się starał nie zwracać uwagi. Uważam, że w dużym stopniu udało się. Gdyby było inaczej, moje wcześniejsze deklaracje warte by były funta kłaków. Jestem dumny z tego i mam nadzieję, że takich osób jest więcej. I nie mam żadnych pretensji do tych, którzy oglądali!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (57):

Sortuj komentarze:

Szacuneczek Adamie! :)

Te kilkadziesiąt postów dość emocjonalnej dyskusji dowodzi, że tekst nie został popełniony w charakterze autolansu, a w każdym razie na pewno odebrany został znacznie głębiej.
Generalnie uważam, że naprawianie świata należy zaczynać od siebie.
Też nie oglądałem, tez nie wiem. Dodatkowo łaziłem w pomarańczowych elementach i tłumaczyłem tym, co oglądali, jak fajnie byłoby, gdyby ktoś skasował ich dziecko w celu zrobienia z niego sportowej maszyny w imię promocji jego kraju. Jeśli ktoś się chwilę nad tym zastanowił, pewnie już było warto. Namawiam do małych gestów, zacząć można nawet od nieoglądania. Kiedy dorosnę, może będę potrafił więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"To pisałem ja, Tomek, co Igrzyska oglądał (niektórym wciąż trzeba to tłumaczyć)."

Gdybyś wcześniej trąbił tu i tam: bojkotujmy, można by mieć do Ciebie pretensje. A tak - uważam, że obaj jesteśmy w porządku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja się też przyznam, że nie bojkotowałam i nie zamierzałam i oglądalam , a nawet kibicowałam troche naszym zawodnikom, eeech mea kulpa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze jedno, Adam - "dyskusja" pod Twoim tekstem (i jej odpryski w innych częściach serwisu) potwierdziła tylko to, co napisałeś -

"Ta decyzja zrodziła u niektórych komentujących i piszących do link dziwne emocje."

A to dowodzi, ile prawdy w powyższym materiale. Szacun, szczerze.


To pisałem ja, Tomek, co Igrzyska oglądał (niektórym wciąż trzeba to tłumaczyć).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja nie bojkotowałem i nie zamierzałem wcześniej. Nie zlinczujecie mnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

oczywiście oglądałem, bo nawet gdybym chciał bojkotować to powinienem był zacząć 2002, kiedy Chinom IO przyznano. A wtedy taka cisza była.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywisty plus.

Ogromnej większości wcześniej utyskujących na decyzję MKOl o przyznaniu Chinom Igrzysk nawet na owo "odwrócenie się od TV" nie było stać.

Stąd ta zmasowana krytyka, tak myślę. Tudzież malkontenctwo, pseudopogarda, narzekanie, zmanierowanie... plaplaplaplapla. A oglądali wszyscy.

Brawo, Adam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie. Bo chodzi o to, żeby rozróżniać, co jest realne i wykonalne, a co kompletnie nie. Takie podstawy logiki dla każdego :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja powiem tak- doceniam taką akcję pt. Bojkotowałem olimpiadę siedząc tyłem do telewizora ,
bo dla mnie to oryginalny pomysł, prawie happening. Szkoda, że nie ma jakiejś innej jeszcze dokumentacji z tej akcji np.: video czy foto.
Ciekawe swoją drogą ,że wszyscy mówią o tym by nie kupować towarów wyprodukowanych w Chinach, ale nikt nie próbuje takiego bojkotu- bo to jest po prostu nie do zrealizowania.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałem "prawicowe SLD" i zdębiałem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.