Facebook Google+ Twitter

O tym, jak się Lis dał zakrzyczeć

Dzisiejszy program redaktora Lisa poświęcony był rozliczeniom i spojrzeniu Polaków na siebie samych w aspekcie polsko-żydowskiej tragicznej historii.

Tomasz Lis / Fot. Sławek, CC 2.0, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Lis_Tomasz.jpgNiestety rozliczenie takie, jak się okazało, nie jest możliwe. Dziś nie była możliwa nawet rzeczowa dyskusja. Tomasz Lis nie potrafił zapanować nad swoistym bałaganem, do którego przyczynili się dwaj z zaproszonych gości. Z którejkolwiek strony dyskutanci nie chcieliby podejść do tematu polsko-żydowskich stosunków i polskiego antysemityzmu, okazywało się, że nagle zostają w połowie zdania zatrzymywani przez kontrę PiS-owskich polityków.

I nawet nie chodzi o to, że polska szkoła wychowania tradycyjnie cechuje się szacunkiem do kobiet. Posłowi i europosłowi to nie przeszkadzało. Potrafili w każdym momencie przerywać czy to Agnieszce Holland (jej film o lwowskim złodzieju, Leopoldzie Sosze, który w czasie drugiej wojny światowej z narażeniem życia ukrywa Żydów w kanałach kanalizacyjnych był jednym z elementów dyskusji), czy redaktor Szczuce.

Zupełnie ignorując rolę Lisa jako prowadzącego program, mówili, kiedy chcieli i co chcieli, nie zważając na rozpoczęte wątki. A już kiedy powiem, że podczas cytowania prac polskich autorów PiS-owski poseł zaczął dezawuować ich kompetencje, a nawet stopnie naukowe, to, jak mówił klasyk, "tylko usiąść i płakać". Nieuważny słuchacz doszedłby do wniosku, że w Polsce jest jeden prawdziwy historyk, właśnie poseł z Torunia. Powiedzieć, że ci prawdziwi Polacy byli dziś niegrzeczni, to naprawdę mało. Bo chyba wciąż żyją w swoim zamkniętym, autystycznym trochę świecie. Wyalienowani, buńczuczni, czasem robiący z nas idiotów...

Ktoś mógłby powiedzieć, nie ma sprawy, zachowują się tak, jak zawsze, taka już ich rola. Ktoś powie, nie martw się karawana idzie dalej. Ale niektórzy z nas wciąż się przejmują, bo ciągle traktują panów Wojciechowskich i Girzyńskich jako prawowitych przedstawicieli polskiego narodu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 24.03.2011 20:09

Pani Szczuka, już nie jedno kronie w programach emitowanych w TV dała pokaz swego " talentu"

Komentarz został ukrytyrozwiń
no doubt
  • no doubt
  • 22.03.2011 17:46

Czy autor mówiąc, że wciąż tych posłów traktuje jako prawowitych przedstawicieli narodu jest nieobiektywny? Jeśli chodzi o nieustanne i niegrzeczne przerywanie rozmówczyniom to absolutna prawda. Podobnych reakcji ze strony Pani Holland nie uświadczyliśmy. Naprawdę, oglądałem ten program.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przedstawiciele PIS twierdzili że zbrodnie przeciwko Żydom ze strony Polaków "nie wyszły poza kryminalnego marginesu" a zagłada Żydów od początku do końca była projektem i wykonaniem niemieckim.
K.Szczuka natomiast broniła "tez " zawartych w książce Grossa jakoby wszyscy Polacy uczestniczyli w mordowaniu i okradaniu Żydów. Nawet "posunęła" się do stwierdzenia "byle dla jednego garnka".

"Na tle całej Europy Polska postawa była heroiczna i żadne próby redefiniowania historii co robią chętnie Niemcy a część osób, się w to wpisuje".

Nawet Tomasz Lis "odpuścił " wiedząc że Janusz Wojciechowski i Zbigniew Giżyński mają racje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście, Panie Krzysztofie, jak mawial Mistrz Melchior, tylko "siadłszy płacz". Nie ma jednak co się zżymać, praciez to normalnośc w każdej polskiej "dyskusjI".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Abstrahując od zachowania gości, to red. Lis ich zaprosił, a chyba wiedział czego się spodziewać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autorze więcej obiektywizmu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Obsterwator Kazimiery
  • Obsterwator Kazimiery
  • 22.03.2011 14:01

Bo Pani Szczuka nie ma klasy, a takie zachowania, to jej stary "patent" w każdej dyskusji. Gdy tylko czuje, że może nie mieć racji w danej chwili, to stara się zakrzyczeć rozmówcę, ewentualnie łapie za słówka, byle tylko odwrócić uwagę od swojej osoby...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety pani Szczuka nie zachowywała się dla mnie z klasą. Podobnie jak panowie z PIS. Momentami byłam zdumiona brakiem asertywności ze strony prowadzącego. Gdzie ten Lis-Lew?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.