Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

119305 miejsce

O tynieckich blogach słow kilka

Wyobraźmy sobie, że cofamy się o kilkaset lat wstecz. Jesteśmy w klasztorze, więc zachowajmy należną powagę. Z kościoła dobiegają odgłosy liturgii, śpiew mnichów... Nie każdemu jednak dane jest zobaczyć Tyniec na żywo. Benedyktyni stworzyli więc strony internetowe dla tych, którym bliska jest "głębia milczenia" i inteligentny dyskurs.

Wyobraźmy sobie jakbyśmy cofali się o kilkaset lat wstecz. Po długiej wędrówce pod górę przechodzimy przez ciasną bramę, aby znaleźć się na dziedzińcu. Gdy spojrzymy w dół, naszym oczom ukazuje się niesamowity widok – zakole Wisły i wiele kilometrów pustej przestrzeni.
Jesteśmy w klasztorze, więc zachowajmy należny szacunek. Z kościoła dobiegają odgłosy liturgii, śpiew mnichów. Po chwili jednak wszystko cichnie. Jedyne dźwięki, które dochodzą do naszych uszu to cisza. To miejsce, pełne ludzi, jednocześnie „pulsuje głębią milczenia”.

Można odpocząć, ukoić i wyciszyć zmysły. Popatrzeć jak wygląda czystość, piękno, dobro, jak spokojne może być życie. Jak ludzie uśmiechają się do siebie są życzliwi, otwarci, a jednocześnie tak tajemniczy. Wzrok mają pogodny, ufny, ale nie naiwny. To taka bezpieczna oaza, gdzie nie może zdarzyć się nic złego.

Mimo mocnego osadzenia w tradycji, Benedyktyni postanowili podzielić się duchowością Tyńca,
stworzyć w internecie miejsce, w którym każdy czułby się dobrze, mógłby się wypowiedzieć w ważnych dla niego kwestiach.

Takim miejscem niezwykłym w internecie jest strona www.tyniec.benedyktyni.pl/pspo. Tam możemy nie tylko poczytać o „Regule św. Benedykta”, którą tynieccy mnisi żyją na co dzień, ale również nauczyć się medytować, poznać tajniki i moc medytacji chrześcijańskiej,
posłuchać wypowiedzi ojca Leona na ważne i aktualne tematy. Jest tam też szerokie pole do dyskusji, komentarzy na każdy temat. Nie ma znaczenia wiek, wykształcenie, poglądy. Nikt nie zadaje pytań, nie każe wypełniać kwestionariuszy. Wystarczy kliknąć i być. Słuchać, oglądać, chłonąć.

Drugim niezwykłym miejscem jest blog prowadzony przez najbardziej chyba znanego Benedyktyna – ojca Leona Knabita (http://ojciecleon.blog.onet.pl/). Tam można przeczytać o wszystkim. O sprawach poważnych, trudnych, śmiesznych, codziennych, poznać opinię na temat bieżących wydarzeń, włączyć się w polemikę ateistów z nieateistami. Można poczytać o niezwykłych ludziach, ciekawych podróżach. Ale przede wszystkim można poczuć się dobrze. Bo każdy jest szanowany, każdy jest chciany. Czasem można się zadumać, czasem pośmiać, uśmiechnąć, a czasem pozostać obojętnym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.