Facebook Google+ Twitter

O wadliwości nowego systemu punktacji w skokach narciarskich

Wiele kontrowersji budzą nowe zasady punktacji w skokach narciarskich. Skoczkom dodawane są lub odejmowane punkty za wiatr i za numer belki, z której skaczą. Wśród wszystkich "przeciw" postanowiłem wybrać jeden argument.

Austriak Thomas Morgenstern na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle, 30 bm. Austriacki mistrz olimpijski w skokach narciarskich z Turynu pod opieką trenera Heinza Kuttina przygotowuje się w Polsce do igrzysk olimpijskich w Vancouver. / Fot. PAP/Andrzej GrygielW dzisiejszym konkursie lotów narciarskich w niemieckim Oberstdorfie, posłużono się nowymi zasadami przyznawania punktów. Ma to na celu wypróbowania tej metody w praktyce, co pozwoli podjąć ostateczną decyzję w tej kwestii. Warto dodać, że od początku sezonu nowe zasady obowiązują w kombinacji norweskiej.

Jak to w życiu bywa, nowe zasady punktowania mają i zwolenników i przeciwników. Pomysłodawcy twierdzili, że trzeba ich metodę wypróbować w praktyce i dopiero wtedy podjąć szerszą debatę, a docelowo decyzję. Zgodnie z tym zaleceniem, przyjrzałem się dzisiejszym zawodom i pośród wszystkich "przeciw" wybrałem jeden argument; moim zdaniem logiczny i silny.

Trzeci w dzisiejszym konkursie Norweg Johan Remen Evensen, w pierwszej serii oddał skok na odległość 217.5 metra. Względem skoczków z początku listy startowej (m. in. Czecha Sedlaka i swojego rodaka Skletta) Norweg otrzymał (za obniżenie belki) plus 28 punktów. Przeliczając to na odległość, aż 23 metry więcej. Dodajmy zatem bonus do odległości Evensena. Wychodzi nam 240.5 metra. To odległość jakiej na tej skoczni nie uzyskałby żaden ze skoczków. Np. Borek Sedlak nie byłby w stanie uzyskać takiej łącznej noty, nawet gdyby oddał perfekcyjny skok, bo po prostu nie doleciałby tak daleko. Natomiast w zasięgu Norwega były znacznie wyższe noty, a wszystko to dzięki bonusowi. To rażąca niesprawiedliwość.

Dla dalszego potępienia nowych zasad punktowania, przybliżę jeszcze jedną sytuację. Norweg Vegard-Haukoe Sklett, który w pierwszej serii uzyskał trzecią odległość (210 m), został sklasyfikowany na... 17. miejscu. To mówi bardzo dużo, bo nawet pobijając rekord skoczni, nie możemy się zbytnio cieszyć...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (31):

Sortuj komentarze:

5! Oglądałem w sobotę turniej w Obersdorfie i własnym oczom nie wierzyłem, gdy platforma startowa jeździła to w górę to w dół. Skoro warunki stanowią zmienną - niech zbudują zadaszone skocznie z identycznymi warunkami dla wszystkich. To co wprowadzili teraz to parodia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie, Magdalena poruszyła kolejną ważną kwestię. Czy dodawać narciarzom alpejskim dodatkowe sekundy za wyrwy i koleiny w stoku? Doskonale wiemy, że to ma bardzo duży wpływ na jazdę....

W lekkiej atletyce, w biegach w biegach na 200m i 400m też dodawać sekundy? Bo wiemy, że z 4 tory biega się o wiele lepiej niż z 1. Albo może wybudujemy proste bieżnie?

W pięcioboju nowoczesnym jak uzyskać sprawiedliwość? 40 zawodników ma jeździć na tym samym koniu? Przypomnę IO z Aten, kiedy nasz zawodnik Horbacz był drugi po 3 konkurencjach. Przyszła jazda konna i wylosował najgorszą klacz, która nawet ruszyć się nie chciała. I spadł nasz pięcioboista dwadzieścia kilka pozycji niżej.

O łyżwiarstwie, co już wspomniał Marek, nawet nie chce się pisać. W ogóle prawie wszędzie tam, gdzie wiele do powiedzenia mają sędziowie jest bardzo niesprawiedliwie.

A co Piotrze będzie, jak Małysz będzie musiał powiedzieć wnukowi "Przeskoczyłem skocznię, lądowałem już na płaskim, pobiłem rekord o 12m, ale do brązowego medalu zabrakło mi 18 pkt." To jest dopiero komiczne.

Damianie oczywiście masz rację, że rządzą pieniądze. Dlatego też, w sobotnim konkursie mieliśmy pół godziny przerwy:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukaszu a nie uważasz jednak że to jest sprawiedliwsze. Tak to np powtarzają serie i jak w drugiej się pogoda popsuje znowu jest do tyłu. Nie uważam, że jest to idealne rozwiązanie bo takiego nie ma, ale myśle, że jednak jest sprawiedliwe. To moje zdanie. Moja mama mówi, że to bez sensu, ale cóż. Łukaszu masz rację z biatlonem to jak wieje ostry wiatr to nie powinni strzelać. Niestety to jest kwestia sporna. Zresztą wszędzie jest. Wystarczy wczoraj popatrzeć na sędziów w piłce ręcznej. Najlepiej jakby ich nie było. Dyskusja trwać będzie i niestety my możemy tylko być za lub przeciw i niestety tego nie zmienimy. Za tym idą wielkie pieniądze

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie, tak jak Maciej pisze - "wyeliminować czynniki przypadkowe". Nie będe się już powtarzał, ale podstawą jest zrównanie szans. Dla mnie bezsensem było to, że ktoś mógł przygotowywać się latami do jednego startu na igrzyskach olimpijskich, a o jego powodzeniu lub nie decydował wiatr :). Przecież to pod jakiś kabaret podchodziło. Małysz wnukowi by opowiadał - "Nie zdobyłem złota, bo akurat zły wiatr był" :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tenisie wygląda to trochę lepiej, powtórki komputerowe dobrze się sprawdzają, tylko nie każdego stać na zainstalowanie tego urządzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co myślą o tym skoczkowie pokazał chyba wczoraj Schlierenzauer po drugim skoku, który kończył konkurs. System jest godny uwagi, ale trzeba go solidnie dopracować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takie mamy czasy, że najnowsze technologie wkraczają do sportu - czy nam się to podoba czynie. Założenie jest proste: wyeliminować czynniki przypadkowe. W skokach to jest wiatr, w grach zespołowych błędy ludzkie ( sędziowskie) itp. Generalnie pomysł jest dobry, gorzej na razie wygląda z jego realizacją. Mimo wszystko chwała "skoczkowym urzędnikom" za inicjatywę, bo w takiej piłce nożnej jeszcze duuużo lat upłynie zanim sędzia będzie mógł cofnąć swoją decyzję w oparciu o zapis kamer telewizyjnych.
Jedynym problem pozostają kibice, którzy na żywo śledzą zmagania skoczków. Potrzebne będą liczne telebimy / tablice na których na bieżąco będą ukazywać się informacje "matematyczne" przed każdym skokiem.
Jeśli system zostanie odpowiednio dopracowany, to jest spora szansa, że skoki narciarskie staną się sportem w pełni sprawiedliwym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*. Głupota, że zawodnik, który skoczył baaaardzo daleko nie może cieszyć się z wysokiego miejsca w klasyfikacji jak miało to miejsce przed wprowadzeniem nowego systemu punktacji :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadza się, ale na przykład w piłce ręcznej to jest pech, że Ty wpadłeś na kawałek niewytartego parkietu a przeciwnik kontrując zdobył łatwą bamkę (jak chocby to bylo dzis z M. Jureckim). :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale to nie jest szczęście że ktoś oddał celny strzał na bramke, a przeciwnik strzelał obok słupka. To są umiejętności. A, że tego dnia zawodnik X miał gorzej nastawiony celownik od zawodnika Y to już jego ułomność :). A co do sędziów, to oczywiste, że często wypaczają wyniki i to w wielu dyscyplinach, no ale ktoś musi sędziować, robota tam nie postawią :). Na szczęście są dyscypliny w których sędziowie odgrywają zerową rolę, czyli lekkoatletyka generalnie. Sędzia ci nie powie, że przebiegłeś setke w 9,90 a nie w 9,70 ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.