Facebook Google+ Twitter

O walce z samotnością Andrieja Sokołowa

Życie Andrieja Sokołowa to pasmo niekończących się zmagań z samotnością. Złośliwe zrządzenia losu zawsze pozbawiają Rosjanina bliskości drugiego człowieka.

Wydanie DVD filmu / Fot. materiały prasoweDruga wojna światowa przemocą wyrywa Sokołowa z domu rodzinnego. Nie będzie już mu dane zobaczyć najbliższych - żony, syna i dwóch córek. Zginą oni w trakcie jednego z nalotów na wioskę.

Na froncie, podczas walk, i później w obozach pracy, mimo że przebywa pośród wielu rodaków, jest Sokołow przeraźliwie samotny. Każde próba nawiązania kontaktu, zbliżenie z drugą osobą, kończy się tragedią. Lekarz i oficer, z którymi Andriej podczas frontowych zajść nawiązuje kontakt, giną rozstrzelani przez Niemców. Młody chłopak, któremu bohater, pomaga w trakcie niewoli w obozie jenieckim, zostaje z zimną krwią zamorodowany przez jednego z faszystowskich wartowników.

Sokołow raz po raz zostaje sam, nie widzi sensu w życiu, pragnie śmierci. Okrutny los zdaje sie igrać z jego życzeniami. Kiedy wydaje się, że koniec męk Rosjanina jest blisko, nagły zwrot w sytuacji, nagłe szczęście (czy w tym wypadku można mówić o szczęściu?) ratuje Sokołowa przed odejściem ze świata żywych.

Andriej przeżywa wojnę. Po zwycięstwie nad III Rzeszą podejmuje pracę jako kierowca. Pewnego dnia spotyka osobę równie samotną jak on. Młodego chłopca, sierotę. Postanawia się nim zaopiekować. Czy i tym razem zostanie sam?

Wojna w retrospekcjach

Filmy z cyklu "Klasyka radzieckiego kina" zaskakują mnie raz po raz. Tym razem obejrzałem film bez zakończenia. Nie mogę napisać więcej, bo zepsuję ewentualnym widzom przyjemność oglądania filmu (i tak już nieco zepsułem).

Stephen King napisał kiedyś, że nie cierpi retrospekcji. O wiele bardziej woli śledzić bieżące perypetie, aniżeli wraz z rozmywającym sie obrazem przenosić się w czasy kiedy bohaterowie byli młodsi, piekniejsi i jeszcze nie ścigał ich szeryf/policja, nie byli w tarapatach. Stephen King nie powinien oglądać "Losu człowieka". Ten film to w zasadzie seria następujących po sobie retrospekcji, w trakcie których śledzimy koleje życia Andrieja Sokołowa. Wraz z bohaterem przemieszczamy się po ogarniętej wojną Europie. Przekraczamy linie frontów, odwiedzamy miejsca pracy przymusowej w samym sercu Rzeszy, razem z Armią Czerwoną oswabadzamy kolejne ziemie na wschodzie Europy.

W trakcie podróży, oglądamy różne oblicza najstraszniejszego konfliktu zbrojnego w historii ludzkości. Rosyjscy jeńcy wywożeni do Niemiec w bydlęcych wagonach, obok nich na drugim torze śpiewający i rozradowani żołnierze Wehrmachtu. Cywile uciekający przed przemieszczającymi się armiami. Czołgi, samoloty, strzelaniny. Żydzi mordowani w obozach koncentracyjnych i alkoholowe libacje SS-manów. Wiele scen z filmu robi nadal ogromne wrażenie na widzu, mimo tego, że "Los człowieka" ma już niemal 50 lat.

Mimo to drażni jednostronne, zgodne z propagandowymi założeniami, ukazanie stron konfliktu. Niemcy są zawsze źli, brzydcy, spasieni, okrutni, z ich gardeł wydobywają się głośne i przerażające swoim brakiem melodyjności słowa, do złudzenia przypominające psie ujadanie. Rosjanie zaś są szlachetni, sympatyczni, weseli, dzielni i pięknie śpiewają marszowe piosenki.

Film powstał na podstawie opowiadania Michaiła Szołochowa. Zdobył Grand Prix na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Moskwie.

Wiadomości24.pl są patronem wydania DVD filmu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.