Pozycja materiału w rankingach:
Całkiem niewiele brakowało, by uratowany z działek koci osesek powiększył grono kocich aniołków. A było to tak...
O uratowaniu zaledwie tygodniowej kici, odrzuconej przez kocią matkę pisałam w artykule Koci podrzutek, czyli ratowanie oseska. Od tamtego dnia minęły już trzy tygodnie. Zefirynka (uratowana w dniu imienin Zefiryny) rosła na "kocim" mleku, podawanym jej strzykawką ze smoczkiem. Apetyt kici na "mleko" był coraz większy. Zefirynka łapczywie pochłaniała coraz większe ilości pokarmu dla małych kotów i z dania na dzień domagała się więcej i więcej. Zobacz także:
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 15.09.2011 19:21
Bohaterka tego artykułu, czyli kicia która połknęła smoczek, dziś pojechała do nowego domu. Czyli nowy etap w życiu kociego oseska.
Ewa Łazowska 12.09.2011 09:48
Panie Krzysztofie, sklepy zoologiczne oferują różne gadżety dla małych zwierząt jak choćby takie smoczki, które stanowią po prostu zagrożenie dla życia zwierzaków. Przekonałam się o tym dopiero wczoraj. Co do sześciu szans ratowania Zefirynki - słyszałam o siedmiu takich szansach :) Obym nie musiała już z nich korzystać. Pozdrawiam!
Krzysztof Bień 12.09.2011 09:00
Gratuluję pomysłu na artykuł. A w samej rzeczy ciekawy. 5* Proszę wziąć pod uwagę, że ma Pani 6 szans na ratowanie życia Zefiryny. To u kotów ponoć norma.
Ewa Łazowska 11.09.2011 21:46
Jadziu, ten cholerny smoczek miał około 2 cm a kicia go wyrzuciła z siebie, choć puszczała bańki nosem. Do tej pory nie mogę pojąć - jak jej się to udało. Jest do wzięcia, ale za co najmniej 3 tygodnie. Paniusia, która się na nią napaliła, nie daje znaku życia. Może to i dobrze. :) Pozdrawiam!
Jadwiga Ślawska Szalewicz 11.09.2011 21:24
No cóż w ten sposób Zefirynka udowodnila, ze bedzie zyc pomimo wszystko,i dobrze gratulacje Ewo! a jest sliczna
elaszychlińska 11.09.2011 20:38
Dzięki za głaski a ja już szukam zdrobnień - Zefka , Zefcia , ? [ ładnie ?]
elaszychlińska 11.09.2011 20:29
Gratuluję jubileuszu i życzę dalszych 150 tekstów.
Ewa Łazowska 11.09.2011 20:09
Pani Elu! Zła przygoda Zefirynki ze smoczkiem spłynęła po niej jak po gęsi woda. Kicia jest cała i zdrowa, tylko oczki coś jej się większe zrobiły. Głaski dla Dudusia załączam!
elaszychlińska 11.09.2011 20:05
Z niecierpliwością czekałam na koniec artykułu co z "kicią" .Chciała żyć . Uwielbiam koty mam rudego " Dudusia ",który jest największą moją miłością. Życzę Zefirynce zdrówka
Ewa Łazowska 11.09.2011 17:43
W emocjach związanych ze "smoczkową" przygodą Zefirynki nawet nie zauważyłam, że tekst ten jest niejako jubileuszowym, bo 150-tym w tym serwisie.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)