Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19684 miejsce

O wyborczym szczęściu narodu

O przebiegu wyborów prezydenckich 2015, wynikach, oczekiwaniach i perspektywnie zmian, z odrobiną sceptycyzmu ale i wiary.

Naród podzielił się na dwie równe części jak nierówne połowy zielonego jabłka. Jedni głosowali na Andrzeja Dudę, drudzy na Bronisława Komorowskiego. Pozostali nie nauczyli się jeszcze głosować. Jeśli wierzyć wypowiedziom internautów, to obydwaj kandydaci kłamali jak najęci i byli agresywni. Logicznie wynikałoby z tego, że ktokolwiek nie wygrał to kłamca i osoba gwałtowna.

Wygrał lepszy zgodnie z teorią Darwina. Współcześnie znaczy to głośniejszy i młodszy. To mnie uspokoiło, bo też wierzę w młodość, aczkolwiek głosowałem na starość. Ale to był błąd, który muszę jeszcze sobie wybaczyć.

Serdecznie gratuluję osobom z najbliższej rodziny, bliskim memu skołatanemu z wrażeń sercu. Postawili na lepszego konia, który tylko na początku był czarny. Teraz nobilitowany szlachectwem tytułu prezydenckiego jest biały. Akceptuję go w pełni jako głowę państwa i podobnie jak oni oczekuję zmian na lepsze, o jakich mówił obficie i szczerze obiecał. Ponieważ jest on osobą mającą szacunek dla stanowiska głowy państwa, wobec tego życzę mu, aby i o nim mówiono – kiedy już będzie odchodził – równie miłe słowa, jakie sam kierował pod adresem ustępującej głowy państwa.

Proszę o informowanie mnie o każdej zmianie na lepsze, abym nic nie przeoczył. Już cieszę się, że przyniosą one mnóstwo satysfakcji zwłaszcza tym osobom, które z największym przekonaniem popierały nowowybranego prezydenta.

Podobnie jak Paweł Kukiz jestem tak bardzo pod wrażeniem głównej wygranej w totolotku prezydenckim, że również udaję się na kilkudniowy wypoczynek. Pan Kukiz będzie nabierać sił, aby stać się siłą polityczną w najbliższych wyborach parlamentarnych. Czekam na to z utęsknieniem, ale nie martwię się, bo znowu mogę się mylić. W myleniu się jestem ostatnio dobry.

W proroczej części moich snów widzę ambitny naród polski na szerokiej drodze zmian ku lepszemu. Serdecznie gratuluję wszystkim, którzy zostaną uszczęśliwieni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

"Wykonanie" "niewykonalnego", i owszem - jest sprzeczne.
Ale przeciez panowie różnią się w ocenie tego, co jest "wykonalne".
Zatem Sikorski życzyłby sobie ( choć tego jasno nie powiedział), jeśli oczywiście życzył szczerze, aby to co opowiadał o niewykonalności, okazało się dyrdymałami.
Wierzy w to Pani..? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Artur Wojnowski - nie widzę sprzeczności w cytowanych zdaniach: życzenia spełnienia obietnic nie kłócą się z przytomnym stwierdzeniem, że skądciś tą forsę trzeba wziąć.
Ale - jak Duch Święty rozumem natchnie (o co elekt się modli) , to oksfordzkie życzenia Sikorskiego staną się ciałem. I będzie, jak twierdzi kardynał Dziwisz - lepiej. Zapomniał dodać - komu.


Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na marginesie...

Sikorski 15 maja:

/...propozycje oszacowane zostały na dziesiątki miliardów złotych.
Jest to kompletnie niewykonalne i radzę nie wierzyć takim obietnicom/

Sikorski dzisiaj:

/...marszałek Sejmu życzył prezydentowi elektowi (...) spełnienia obietnic wyborczych/


Jak na oksfordczyka przystało ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgoda, wypowiedziałam się nieprecyzyjnie, jednak moim zdaniem niezrzeszony nie jest uzależniony powiązaniami i łatwiej mu uchronić się przed nepotyzmem.
Mam też wrażenie, że jedynie Lech Wałęsa był prezydentem niepokornym (co oczywiście też przysparzało mu wrogów).
Jeszcze się taki nie urodził, co by...itd.
Pożyjemy, zobaczymy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Grażyno, przecież bezpartyjni też mają swoje sympatie. To żadne lekarstwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sen nie sen, zły nie zły - pożyjemy, zobaczymy.

Moim zdaniem w prezydenckich wyborach powinni startować NIEZRZESZENI czyli bezpartyjni (w sejmie RP zasiada ich bodaj 25), a kluby mają pole do popisu w wyborach parlamentarnych. Walka o prezydenta zawsze toczy się bowiem o jego przynależność partyjną.
I co z tego, że będzie musiał zrezygnować z tej przynależności, skoro z sympatii i powiązań nie uda się mu zrezygnować?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie za bardzo zrozumiałem zamieszczony komentarz, jest bardzo krótki i lapidarny, ale zaryzykuję odpowiedź. Myślę, że nie będzie to nocnik, tylko krótka kołdra i chłód, którego nie spodziewaliśmy się, trochę nieoczekiwane i nieprzyjemne wychłodzenie, rozczarowanie, że zamiast ciepłej i miłej w dotyku nogi kobiety czujemy zimno, z którym też da się żyć, tylko mniej przyjemnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj tam,oj tam to tylko zły sen,zaraz się obudzimy jak zwykle z ręką w nocniku.Rzeczywistość skrzeczy.Toż to oczywista oczywistość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.