Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4294 miejsce

O wykładowcy z charyzmą

Wśród studentów Polonistyki rozeszła się wiadomość: „Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że w dn. 17.08.2009, w skutek tragicznego wypadku odszedł Dr Eligiusz Szymanis”. Zamarliśmy, takiej wiadomości nikt się nie spodziewał...

 / Fot. screen ze strony http://www.redakcja.pl/Tekst/Pop-Sztuka/531511,Zmarl-dr-eligiusz-szymanis.htmlDr Eligiusz Szymanis był nie tylko pracownikiem Instytutu Literatury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego oraz Akademii Humanistycznej, ale też wzorem naukowca specjalizującego się w literaturze epoki romantyzmu. Człowiekiem, który swoje poglądy i opinie wypowiadał zawsze spokojnie i jasno, a mimo to nigdy nie ignorował zdania innych. Bardzo szybko potrafił zaskarbić sobie powszechną sympatię i szacunek. Wyrozumiały, taktowny, bardzo życzliwy i otwarty, zaangażowany w swoją pracę człowiek. Dużo energii poświęcił dla krzewienia oświaty i kultury. Do każdego studenta podchodził indywidualnie, każdy z nas miał u niego równe szanse. Prowadzone przez niego zajęcia na stałe zapisały się w pamięci studentów.
Niech świadczą o tym poniżej przytoczone wspomnienia:

Varvara Kasyanovskaya(Rosja): - Gdy dowiedziałam się, że odszedł Dr Eligiusz Szymanis, zaczęłam przypominać sobie nasze wykłady z nim. Tak ciepło wspominam te czasy! Przenika smutek do serca, gdy pomyślę, że inni studenci nie dowiedzą się, jaki to był Człowiek i Nauczyciel. Prawdziwy Człowiek Romantyzmu! Dla mnie, jako dla obcokrajowca, człowiek, który opowiadał o polskiej literaturze (nieznanej dla mnie wcale) wiele znaczy. Dr Szymanis z zachwytem mówił o literaturze, przygodach, podróżach, o każdej rzeczy potrafił opowiedzieć niesamowicie. To był wybitny wykładowca żywej myśli!

Ewa Gębicz: - O wielu ludziach mówi się dobrze dopiero po ich śmierci, ale nie o doktorze Szymanisie. O nim mówiliśmy dobrze po każdym jego wykładzie. Był wspaniałym wykładowcą i człowiekiem. Zawsze uśmiechnięty, nie musiał prosić o uwagę, bo wszyscy z zaciekawieniem słuchaliśmy o wizji romantyzmu, tak różniącej się od tej, którą poznaliśmy w szkole. Dr Szymanis był dla nas skarbnicą wiedzy o tym okresie i wielkim autorytetem. Słuchając tego człowieka - człowieka z pasją - wiedzieliśmy, że będąc na jego wykładzie nie tracimy czasu.
17.11.2007: Dr Eligiusz Szymanis wraz z dr. hab. Wiesławem Rzońcą i grupą z seminarium. / Fot. Weronika Trzeciak
Tomasz Bajno: - Gdy zakończyły się moje pierwsze wykłady z Doktorem, pamiętam, że pomyślałem sobie wtedy: taki właśnie powinien być idealny nauczyciel - wykładowca. Czasem trudno było cokolwiek zanotować - tak łatwo można było się zasłuchać... Był genialny w tym co robił. Panie Doktorze, to była ogromna przyjemność móc z Panem studiować...

Katarzyna Mulewicz: - Pamiętam bardzo dobrze jego wykłady. Miał niesamowity dar opowiadania. Niejeden student dzięki niemu zrozumiał wreszcie i polubił Mickiewicza. Pamiętam jak gorąco przytakiwałam jego słowom, że "Pana Tadeusza" powinno przerabiać się dopiero na studiach. To on ukazał mi piękno tego dzieła. Dr Eligiusz Szymanis był osobą jedyną w swoim rodzaju. Jak mało kto łączył bowiem ogromną wiedzę z ujmującą powierzchownością, serdeczny dla studentów, chętny do rozmów. Bez niego Uniwersytet i Akademia Humanistyczna nie będą już takie same. Mieliśmy ogromne szczęście, że był naszym wykładowcą.

Magdalena Ronewicz: - Bardzo go lubiłam jako człowieka. Moim zdaniem był wspaniałym wykładowcą, posiadał niesamowitą wiedzę i za to bardzo go cenię. Znałam go krótko, ale mogę powiedzieć, że dla mnie był kimś naprawdę wyjątkowym i na zawsze pozostanie w mojej pamięci.
17.06.2009 rok: Dr Eligiusz Szymanis wraz dr. hab. Wiesławem Rzońcą po obronie prac magisterskich. / Fot. Weronika Trzeciak
Andrzej Lasota: - To był człowiek o wielkiej pasji, którego naprawdę chciało się słuchać. Pamiętam szczere wyrzuty sumienia, gdy nie poszedłem do Niego na wykład. Jako studenci czujemy wielki żal, że nas opuścił. Będzie żył w naszej pamięci jako wzorzec dobrego nauczyciela.

Dr Eligiusz Szymanis na zawsze pozostanie w naszej pamięci.





Pogrzeb odbędzie się na Cmentarzu w Radzyminie, w sobotę 22.08.09 r., o godzinie 13.00.

Refleksje o Doktorze Szymanisie na blogu jednej ze studentek:
link

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Dzięki takim ludziom studia polonistyczne stały się wielką przygodą i pasją, nauką stawiania pytań i poszukiwania na nie odpowiedzi. Tematyka zajęć, ich atmosfera, życzliwość, sposób przekazywania wiedzy i osobowość dra Szymanisa, to było niesamowite.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Link podrzucili mi przyjaciele, więc się podzieliłam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przesłuchałam ze wzruszeniem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękne :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to znalazałaś? Wspaniała audycja. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.polskieradio.pl/jedynka/kultura/wieczorkulturalny/?id=19972

Komentarz został ukrytyrozwiń

Był recenzentem mojej pracy magisterskiej, miałam z nim wykłady z romantyzmu, jeszcze 2 miesiące temu robiłam mu zdjęcie po obronie moich znajomych z grupy. A teraz już go nie ma... :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwszy wykład z Literatury Romantyzmu. Do auli wbiega dziwny, chudy facet z rozwianą czupryną i jeszcze w progu zaczyna wykład słowami: "Proszę Państwa, bo my Polacy, cierpimy na romantyczną schizofrenię! Zaraz to Państwu wyjaśnię...".

I wyjaśnił, i nauczył rozumieć literaturę romantyzmu, którą wreszcie odmitologizował. Pokazał ludzi z krwi i kości, a nie pomnikowych wieszczów na cokołach. Nigdy nie musiał uciszać studentów, którzy nie opuszczali jego wykładów. Wielu wykładowców mogło tylko zazdrościć takiego uwielbienia ze strony studentów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.