Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34268 miejsce

O zemście z pomocą Opla

  • Anna K.
  • Data dodania: 2009-06-18 16:23

Ciemny Opel niemal w całości pokryty jest napisami. Białą farbą ktoś napisał na nim list, pełen wyrzutów i żalu porzuconej kobiety. Szyby samochodu są powybijane, odłamki szkła leżą na jezdni. Przechodnie przystają zdumieni - co się stało?

 / Fot. Anna L. KaliszewskaKraków, skrzyżowanie ulic Łobzowskiej i Garbarskiej. To tutaj przy lewym krawężniku stoi zdemolowany samochód. Z napisów na aucie można się domyślić, że ten akt wandalizmu uczyniła kobieta. „Dziękuję za córkę!”, „Byłeś dla mnie wszystkim” to tylko niektóre z nich. Część jest zamazana i trudna do przeczytania. Słowa pokrywają niemal całą powierzchnię samochodu. Na przedniej szybie, chyba jedynej, która pozostała w całości, zamaszyście namalowane są dwa serca.

Widok tego auta przeraża. Nie jestem jedyną, która zamiera wpół kroku, a potem nie wiedząc czy podejść czy nie, oddala się szybko. Przyjeżdża policja, po uważnych oględzinach odjeżdża. Ludzie podchodzą nieśmiało i robią zdjęcia. Przez następne kilka dni niewiele się zmienia. Sprzedawca z pobliskiego sklepu wzrusza ramionami: - Nie wiem po co, ale to auto stoi już od zeszłego tygodnia. To jakaś prowokacja, inaczej właściciel by coś z nim zrobił. Osoby widzące pojazd pierwszy raz przystają ze zdumienia. Niektórzy sięgają po komórki i dzwonią do znajomych, opowiedzieć co widzą. Robią zdjęcia, beztrosko stojąc na środku jezdni. Kierowcy hamują gwałtownie, żeby się przyjrzeć. Kilka razy omal nie doszło do wypadku.

Zdemolowane auto jest tak naprawdę jednym z eksponatów ustawionych w Krakowie w ramach ArtBoom Festival - festiwalu sztuk wizualnych, który odbywa się w dniach 12-22 czerwca. Twórcą i pomysłodawcą tego niecodziennego projektu jest krakowski artysta Rafał Bujnowski. Jak można przeczytać na stronie internetowej festiwalu, pomysł jest wzorowany na wydarzeniu, które miało miejsce dwa lata temu w Warszawie. Wtedy to zdesperowana kobieta zniszczyła samochód swojego męża, a w prasie pojawiła się wzmianka pod tytułem „Zemsta kobiety w centrum miasta”. Taki tytuł nosi teraz projekt krakowskiego artysty. W ramach festiwalu rozmieszczone zostały trzy zniszczone samochody, każdy w innej części miasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

"Ale dzieła sztuki powinny być wystawione gdzieś na postumencie"

Otóż - nie powinno:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniale napisany artykuł, zakończony trafną refleksją.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.06.2009 21:52

Artykuł na pięć gwiazdek a "dzieło sztuki" na wg mnie jest tyle warte ile artysta wydał na farby.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.06.2009 21:25

B.dobre :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny pomysł na wystawę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję wszystkim za dobre słowo ;)

Co do numerków, to zastanawiałam się właśnie nad tym. Miałam zamazać, ale... to przecież nie prywatny samochód, tylko dzieło sztuki, eksponat, element wystawy. A że eksponat ma tablicę rejestracyjną, hmm...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przydałoby się numerki zamazać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry temat i świetny reportaż.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny pomysł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.