Pozycja materiału w rankingach:
Ciemny Opel niemal w całości pokryty jest napisami. Białą farbą ktoś napisał na nim list, pełen wyrzutów i żalu porzuconej kobiety. Szyby samochodu są powybijane, odłamki szkła leżą na jezdni. Przechodnie przystają zdumieni - co się stało?
Kraków, skrzyżowanie ulic Łobzowskiej i Garbarskiej. To tutaj przy lewym krawężniku stoi zdemolowany samochód. Z napisów na aucie można się domyślić, że ten akt wandalizmu uczyniła kobieta. „Dziękuję za córkę!”, „Byłeś dla mnie wszystkim” to tylko niektóre z nich. Część jest zamazana i trudna do przeczytania. Słowa pokrywają niemal całą powierzchnię samochodu. Na przedniej szybie, chyba jedynej, która pozostała w całości, zamaszyście namalowane są dwa serca.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Agnieszka Wojewoda 03.07.2009 11:43
"Ale dzieła sztuki powinny być wystawione gdzieś na postumencie"
Otóż - nie powinno:)
Alicja Pływaczyk 18.06.2009 23:17
Wspaniale napisany artykuł, zakończony trafną refleksją.
Autor usunął profil 18.06.2009 21:52
Artykuł na pięć gwiazdek a "dzieło sztuki" na wg mnie jest tyle warte ile artysta wydał na farby.