Pozycja materiału w rankingach:
Szczęśliwy splot wydarzeń sprawił, że 18-letnia Natalia poleciała na spadochronie przed rozpoczęciem kolejnej chemioterapii.

W ramach akcji "Pozytywna adrenalina, która leczy…, 6 czerwca 2009 pod chmury miało polecieć dwoje pacjentów Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej we Wrocławiu. Niestety poleciał tylko szczęśliwy Bartek, natomiast wyniki badań nakazały Natalii pozostać jej na ziemi.
Pod skrzydło swojego spadochronu zaprosił ją Krzysztof Mikulski znany jako "Ojciec Tandem", a przepiękne zdjęcia wykonał Sławek Król. Uważam, że udało mu się uchwycić jeden z najpiękniejszych uśmiechów. Natalia podpisała swoją fotografię "Opalam się na wysokości 4 tys. m". Zdjęcia nie wymagają komentarza. Jako ciekawostkę podam tylko fakt, że w ciągu 24 godz. obejrzało je na portalu Nasza Klasa 370 osób, pozostawiając 30 super pozytywnych komentarzy.
Zdziwienie właścicielki profilu było ogromne: "To niesamowite! Odzywają się do mnie z takimi ciepłymi słowami zupełnie obcy ludzie". Natalio! odzywają się do Ciebie, bo jesteś "super ktoś". Wiesz? Mnie wzruszyły jej następujące słowa: "Ja tam chcę wrócić! Faktycznie ta adrenalina leczy. Moje wyniki krwi po skoku znacznie się poprawiły. Chcę podziękować wszystkim, którzy się przyczynili do mojego skoku". O Srebrna Natalio! Tak trzymaj! Wrócisz!Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.71)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: polska
O mnie: " Nigdy nie jesteś taki biedny ,żebyś nie mógł pomóc innym"-to Mikołaj Gogol A to jest moje:" Rób wszystko o czym zamarzysz teraz! Bo jak nie teraz to kiedy?"
Ostatnie artykuły autora:
Iwona Udała 11.07.2009 14:58
Świetny materiał. Pani Elu, czy to pani jest organizatorka tej akcji? Bo akcja jest fantastyczna, te dzieci i młodzież może nie dozyją dorosłości, moze nie spotkają na swoich drogach czegos miłego, nie spełnia swoich marzeń, a tu prosze taka piekna szansa. Podobaja mi się takie rózne akcje charytatywne!
Lucyna Rozlatowska 11.07.2009 09:32
Ładna inicjatywa, ale po raz kolejny zastanawia mnie, dlaczego wszyscy chcą uszczęśliwiać osoby chore, które są statystycznie dużo pogodniejsze od zdrowych, co wynika z badań. Sama zresztą dopiero co złożyłam pracę magisterską, w której badałam osoby zdrowe i terminalnie chore. Okazuje się, że te pierwsze mają istotnie wyższy poziom szczęścia niż te drugie. Wydaje się więc, że czasem poważna choroba jest mniejszym nieszczęściem niż ciągłe zmaganie się z codziennymi życiowymi problemami.
Tadeusz Stube 11.07.2009 09:20
Chętnie pojechałbym kibicować odważnym dzieciom.
Edmund Gończ 10.07.2009 23:22
Wole żeglować na jachcie. To jest żywioł dla prawdziwych zyjmanow.
Agata Pamuła 10.07.2009 23:11
Jest moją rówieśniczką, ale odwagi ma zdecydowanie więcej niż ja :)
Jolanta Paczkowska 10.07.2009 09:55
Chyba nie jest źle - http://pogoda.onet.pl/1,197,38,,,wroclaw,miasto.html
Trzymam kciuki. :)
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)