Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166690 miejsce

O zniekształcaniu polszczyzny

Poprawna polszczyzna jest zaśmiecana przez nowe wytwory słowne globalnej wioski.

Język polski jest bardzo specyficznym językiem z rodziny języków słowiańskich. Jest bardzo oryginalny. Poprawne władanie tym językiem staje się sztuką elokwencji. Jednak zauważamy, jak bardzo zniekształca się polszczyzna w systemie liberalnym, w gospodarce globalnych inwestycji. Dużo określeń i słów zostało zapożyczonych z języka angielskieg: hipermarket, kluby fitness, opalanie topless. Często też używamy: idę pogadać z nim face to face.

Ostatnio dużo "śmietnika" lingwistycznego zauważyć można w czasopismach młodzieżowych, w telewizji, ogólnie w środkach masowego przekazu. Do teraz mam gęsią skórkę gdy słyszę reklamy operatora komórkowego, który z nami "gra". Gra bardziej z mózgami nastolatków, bo "na plażę biorę bikini albo topless", "do chłopaków można przedzwonić, i koleżance dać kolnąć". Kolnąć, czy callnąć?! Po polsku bardziej nasuwa się golnąć, ale nastolatki nie piją alkoholu (tylko wymiotują po nim bo chcą być "trendy" i dorównać "Jackassom" z MTV).

Niektóre zapożyczenia z angielskiego pasują w polskim piśmiennictwie jak krawat do gumofilców. Ale angielski to język biura! Dlatego krawat. Jednak angielski w biurze polskim, to właśnie krawat do gumofilców! Jak zareagowałbyś jakby twój pracownik powiedziałby tak: bossie muszę callnąć do żony, bo ona ostatnio taka crazzy jest, muszę się z nią umówić na meeting". A szef odpowie - "to idź schnell na zug!". Zrozumiałe, ale denerwujące.

Nie można mówić normalnie, bo to nie jest polszczyzna tylko śmietnik. Mowa potoczna aż cuchnie od tych śmieci. Problem w tym, że procesy wchodzenia nowych zwrotów i określeń biorą się z języków dominujących, popularnych (angielski, francuski, niemiecki). Będą wypierać języki mało popularne w globalnej wiosce. Polska jest sprzyjającym środowiskiem do rozrastania się tych procesów. Jednak to także najlepsze środowisko by mówić właśnie po polsku. Nie zaśmiecajmy naszego środowiska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 25.08.2008 03:17

Melisa - bo oni mają słowniczą ksenofobię - z ich kompleksów narodowych to wynika

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje się, że oprócz zapożyczania słów z innych języków, a to jest rzeczywiście nie do uniknięcia, istnieją inne, ważniejsze sposoby zaśmiecania i chyba jednak prymitywizowania języka polskiego.
Jest w polszczyźnie niespecjalnie ładna tendencja, polegająca na dodawaniu do czasowników przedrostków "po" lub "za". Występowały one oczywiście wcześniej, ale obecnie stają się masowe. Teraz nikt już nie będzie walczył na olimpiadzie, tylko powalczy albo zawalczy. W ostatnich sprawozdaniach z olimpiady słychać było to niezmiernie często. Oczywiście pójdziemy zagłosować, podopingować itd.
Rzecz druga to zdrobnienia. Nawet poważne osoby w poważnych sytuacjach zaczynają mówić o "pieniążkach".Brzmi to dla nich zupełnie normalnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapożyczenia słów z j. obcych są naturalnym procesem. Nie każdy wie, że w j. polskim większość słów jest zapożyczona, a rdzennie słowiańskich jest tylko - UWAGA - 3 tysiące. Ciekawa sprawa jest z j. francuskim, choć wydaje mi się, że Francuzi czasami przesadzają - np. we wszystkich krajach nazwa sprzętu, którego właśnie używamy oscyluje wokół ang. computer a u nich to l'ordinateur

Temat warty pociągnięcia :)

Na marginesie (nie lubie pisać takich uwag) Ostatni akapit wymaga przeredagowania!! I na jakiej podstawie wnioskujesz, że "Polska jest sprzyjającym środowiskiem do rozrastania się tych procesów"????
Pozdr ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

potrzebny temat. Podpowiem. Zainteresj sie francuskimi uregulowaniami o ochronie języka.
Francuzi są bardzo zapobiewczy. I zaporami prawnymi chronią się przed angielszczyną. neologizmami zapożyczonymi. itp. Nawet w radio nadaje ie wiecej piosenk francuskich niż obcych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.08.2008 20:29

Istotna uwaga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Nowotwory" językowe są dwojakiego rodzaju: nazewnictwo rzeczy, ktorych nazwy w języku polskim nie istniały, bo nie istniały przedmioty. Stąd nazwy z angielska.
Inne - te zaśmiecające kompletnie mowę to słowa w rodzaju " callnac" ponieważ okreslenia polskie istnieja, a bełkot powstaje za sprawą niechlujstwa i mody na tworzenie języka subkultur, majacych wróżniać okresloną grupę ludzi, ktorzy nie znaja dobrze ani polskiego, ani obcego jezyka.
Pierwowzorem jest tu slynne polonijne "moja cara za cornerem". Niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.