Facebook Google+ Twitter

O żołnierzach wyklętych inaczej

Oglądając pierwszego marca program w stacji TVN24 usłyszałem wzmiankę o święcie "Żołnierzy wyklętych". W pierwszej chwili nie bardzo rozumiałem o co, lub o kogo tu chodzi.

 / Fot. Nieznany, domena publiczna, prawa wygasłyPoszukałem wyjaśnienia w dostępnej mi literaturze historycznej oraz internecie i już byłem bardziej uświadomionym "w tym temacie". W dzisiejszej
literaturze historycznej a także i w "googlowskich" informacjach notowania tej formacji są oszałamiająco dobre. Ci chłopcy lali komuchów, więc byli dobrzy. Stali po właściwej stronie barykady. Jednak, jak człowiek poszperał w nieco starszych dokumentach, to obraz ten robi się coraz bardziej czarny. Więc do rzeczy.

"Żołnierze wyklęci" to członkowie antypaństwowego prawicowego podziemia zbrojnego, istniejącego na ziemiach polskich od zakończenia II wojny światowej do początku 1948 roku, kiedy to ostatnie grupy zbrojne zostały zlikwidowane przez siły bezpieczeństwa. W skład tego podziemia wchodziło wiele organizacji, wymienię tylko największe z nich: Wolność i Niezawisłość liczyła ok. 30 tysięcy członków, Narodowe Siły Zbrojne wraz z Narodowym Zjednoczeniem Wojskowym liczyły ok. 20 tysięcy członków. Oprócz wyżej wymienionych, w walkach podziemia zbrojnego w Polsce powojennej brały jeszcze udział: Ukraińska Powstańcza Armia wraz z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów, które razem liczyły ok. 15 tysięcy członków i Werwolf liczący ok. 8 tysięcy członków.

Te ostatnie jednak nie uzyskały miana "Żołnierzy wyklętych". Ich pochodzenie i działalność wykroczyły poza granice nawet dzisiejszej, daleko posuniętej tolerancji dla powojennych organizacji antypaństwowych.

Autorem nazwy "Żołnierze wyklęci" podświadomie wzbudzającej współczucie i sympatię był pisarz Jerzy Śląski, niewątpliwy entuzjasta tej formacji.

Teraz słów kilka na temat działalności "Żołnierzy wyklętych". Celem tej formacji jak też wszystkich pozostałych wyżej wymienionych organizacji była walka
z nowym państwem polskim powstającym na gruzach powojennych. Państwem kierowanym przez partię lewicową, partię inspirowaną przez Międzynarodówkę Komunistyczną.

Sytuacja polityczna w Polsce powojennej była naturalną konsekwencją porozumień jałtańskich, w ramach których obecne tereny polskie zostały przez przywódców Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych przyznane Stalinowi jako radziecka strefa wpływów. Jest chyba oczywistym, że człowiek ten nigdy nie zaaprobowałby istnienia tutaj rządów prawicowych. Mieliśmy wielkie szczęście, że nie wcielił on wówczas nas, jako kolejnej republiki do Kraju Rad. Gdyby to uczynił, nikt z ówczesnych zachodnich sojuszników nie kiwnąłby nawet palcem w naszej obronie. Stało się jednak inaczej. Los nas uchronił przed taką perspektywą, jaka stała się udziałem Litwy, Łotwy, i paru innych, dzisiaj niepodległych państw.

Pozwolono nam na odbudowanie własnego państwa na nieco innym (może trochę lepszym, ale za to okrojonym) terytorium. Polacy, niezależnie od przekonań politycznych, z wielkim zapałem zaczęli wówczas to państwo odbudowywać ze zniszczeń wojennych. Trudno też było oczekiwać, że ówczesne lewicowe władze polskie czujnie obserwowane przez radzieckich towarzyszy przymkną oko na istnienie i działalność zbrojnych organizacji prawicowych, stawiających sobie za cel obalenie nowo tworzonego państwa. Władze polskie organizacjom tym wypowiedziały regularną wojnę i co było nie trudno przewidzieć, wojnę tę wygrały.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Nie ma jednej "prawdy" w tej materii. Rzućcie okiem na artykuł w W24 :
Porucznik "Kostek"- żołnierz wyklęty Zbigniew Sypień

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wyborca w PRL i w RP .
  • Wyborca w PRL i w RP .
  • 20.03.2012 09:42

Mam to szczęście ,że urodziłem się po II wojnie światowej i żyję w kraju bez bez większych zawieruch a przede wszystkim bez czystek etnicznych .W dawnej Jugosławii dochodziło do mordów tylko dlatego ,że drugi człowiek został siłą wepchnięty do jednego organizmu państwowego .W Jałcie ALIANCI NAS SŁOWIAN ZDRADZILI I WEPCHNĘLI POD DOMINACJĘ SOWIETÓW –to należy powtarzać każdemu jak mantrę !
Jednak pomimo tego ,że urodziłem się w PRL -TWIERDZĘ , ŻE TO BYŁA MOJA OJCZYZNA I TO TA , O KTÓRA WALCZYŁY CAŁE POKOLENIA UCZCIWYCH Polaków .Moja matka była zubożała szlachcianka , która w PRL musiała zdobyć nowy zawód i dalej i uczciwie żyć w Polsce .Moim ojcem był syn bardzo biednego chłopa .Matka mego ojca ( przed II wojną światową )z kilkoma jajkami szła na boso do miasteczka aby je sprzedać .Dodam ,że zarówno cała rodzina mojej mamy walczyła zawsze za wolną Polskę w rożnych powstaniach , zrywach wyzwoleńczych i podczas ostatniej wojny .Mój dziadek (ojciec mojego taty ) był Piłsudczykiem i wywalczył Polskę .Pod koniec ostatniej wojny banda „partyzantów”albo innych zbrodniarzy mego dziadka zamordowali (wyprowadzili przed dom i zastrzeli),by oczyścić przedpole przed władza ludowa , która nadciągała wraz z sowiecką władzą !.
Mój tata dzięki temu ,ze był socjalizm mógł się wykształcić –to warto ciągle powtarzać Zyskowskim .
POMIMO TAKICH DOŚWIADCZEŃ UWAŻAM , ŻE PRL BYŁ OJCZYZNĄ DLA ZNACZNEJ WIĘKSZOŚCI Polaków .W przeciwieństwie do dzisiejszego państwa polskiego nazwanego Rzeczpospolita Polska .Jest dla wielu nie ojczyzną ALE WYRODNA MATKA , WRĘCZ MACOCHĄ . ZDRADZONO NAS POLAKÓW powtórnie PRZEZ :PZPR,Solidarności i Kościół rzymskokatolicki podczas rozdrapywania nas Polski przy tak zwanym OKRĄGŁYM STOLE .To co jest w obecnej Polsce to jest ZDRADA NAS WSZYSTKICH POLAKÓW .

Mam prawo do takiej oceny tej obecnej Polski (od 1990roku) , gdyż to robię na podstawie przeżyć osobistych i mojej rodziny(rodowej szlachty –rodzina mej mamy , chłopstwa-rodzina taty).
Wszyscy moi krewni(ze strony mamy , taty ) w grobie się przewracają.Do czego się posunęli zdrajcy w tej „wolnej, suwerennej” Rzeczpospolitej .Dotyczy to wszystkich rządów i przywódców .To jest od tej sławetnej transformacji ustrojowej .Ja mówię zdrady nas Polaków przez :władze ówczesnej PRL , ówczesnej Solidarności i Kościoła rzymskokatolickiego Obecnie to jest dalej kontynuowane przez : PO.PSL , PiS ,SLD , Solidarna Polska,PJN , Kościół rzymskokatolicki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł ten, jak żaden do tej pory spotkał się z wielką ilością komentarzy zarówno pozytywnych (dziękuję), jak też bardzo negatywnych (jeszcze bardziej dziękuję). To nie jest z mojej strony masochizmi. Negatywny komentarz naszpikowany epitetami w stronę autora świadczy, że kogoś zabolało to co napisałem. I miało zaboleć, taki był cel tego artykułu. Miało zaboleć kazdego głupca, który nie odróznia bandyty od bohatera, każdego durnia, który wyobraża sobie, ze dobrym był ten, który lał "komucha". Więc jeśli zabolało, to bardzo dobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
HuzarSS
  • HuzarSS
  • 17.03.2012 21:21

Polacy nie służyli Waffen SS , co najwyżej w Wermachcie utworzony oddział Orła Białego. nikt z rodzinny jednak nie służył pod "krwistym sztandarem". Autor jak widać myśli że stan wojenny był wybawieniem, a komunizm jest fajny . Każdy socjalizm jest zły czy to radziecki czy to nazistowski . Raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy ten HusarSS jest członkiem albo potomkiem hitlerowskich formacji SS czyli Schutzstaffel dotąd ściganej za zbrodnie przeciwko ludzkości?

Komentarz został ukrytyrozwiń
HuzarSS
  • HuzarSS
  • 16.03.2012 22:34

Ten tekst jest chory tak jak autor. Armia Czerwona była niczym stado zwierząt , gwałcili mordowali. Panował terror nowe władze niszczyły wszytko co nie popierała ich poglądów. Więc naturalnym było powstanie przeciwko bandzie Komuchów , którzy nie dawno zabijali polskie elity na kresach w tym oficerów w Katyniu. ps.Ostatni żołnierz wyklęty zginął w 1963 roku. Chwała zwyciężonym .

Komentarz został ukrytyrozwiń
A.N.
  • A.N.
  • 16.03.2012 17:01

Naprawdę fajny artykuł, takich trzeba więcej! Czas zdjąć bielmo z oczu tym, którzy zaślepienie współczesną propagandą dają jej wiarę a prawda historyczna rozmywa się gdzieś i zostaje pomijana.
Za artykuł ode mnie 5 * Pozdrawiam serdecznie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Pitol (czy to od pitolenia?) nie zgadzam się z Panem absolutnie. Prawo ma być przestrzegane, jeżeli sie nim manipulują, naginają je i łamieą ci co teoretycznie powinni stać na jego straży to tworzy sie złe standardy, co długoterminowo psuje wszystko. To takze jeszcze dzisiaj boleśnie odczuwamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pitol
  • Pitol
  • 16.03.2012 13:59

> Czy mordowanie w świetle manipulowanego prawa nie jest bardziej karygodne?

Nie - każdy mord jest równie karygodny!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny Panie, sam tytuł jest nadużyciem, bo nie inaczej tylko prawie tak jak za czasów poprzedniego ustroju. Może warto siegnąc do żródeł i poczytac jak to z referendum było a potem z wyborami zaraz po wojnie. Nie bylismy republiką ZSRR to prawda, ale pewnie tylko dlatego, że to się bardziej władzom tegoż ZSRR opłacało w sensie propagandowym. Blok państw socjalistycznych, niby niezależnych przecież. Zakładam, ze zdjęcia sądząc, że pamięta Pan czasy poprzedniego ustroju, zatem dlaczego pomija Pan tak wiele faktów? Z okresu przedwojennej niepodległości weszlismy w okres powojennej prawie całkowitej zależności i w narzucony także przy pomocy bagnetów wojsk radzieckich ustrój. Potem narzucone władze zadbały o eliminację elit, wiele sfingowanych procesów i zarzutów. Ja mam szacunek dla żołnierzy wyklętych walczyli, pomimo tego, że było wiadomo iż są bez szans, ratowali honor nas wszystkich.
Kto przeżył został spacyfikowany. Wielu poszło na głębokie kompromisy ze swoimi zasadami i sumieniem aby jakoś żyć. Skutki tego odczuwamy do dnia dzisiejszego i w życiu publicznym widzimy zachowania karygodne. Pisze Pan o swoim szlacheckim pochodzeniu, skąd zatem takie jednostronne spojrzenie na tamten czas? Czy mordowanie w świetle manipulowanego prawa nie jest bardziej karygodne?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.