Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173126 miejsce

O życiu w więzieniu własnej rozpaczy, czyli "Red Road"

Tajemnica, lęk, tęsknota, poczucie krzywdy, zemsta, zagubienie - to wszystko składa się na znakomity debiut brytyjskiej reżyser filmu "Red Road" - Andrei Arnold. Niezwykle misterna konstrukcja filmu powoduje, że trzyma on w napięciu do ostatniej minuty.

Plakat do filmu "Red Road" / Fot. Materiały prasoweObraz Arnold niesamowicie przykuwa uwagę ze względu na stopniowe odsłanianie historii. Bohaterką filmu jest Jackie, pracująca w centrali Oka Miasta, czyli systemie monitoringu mieszkańców Glasgow. Jej życie składa się jedynie z obserwacji osiedla Red Road i pozbawionego uczuć, mechanicznego seksu z żonatym mężczyzną. Wszystko zmienia się, kiedy pewnego dnia na jednej z kamer widzi człowieka, który w przeszłości zniszczył jej szczęście...

"Red Road" pokazuje, jak wygląda życie osoby, która straciła to, co miało najcenniejszego. Po tragedii, jaka spotkała Jackie, wszystko straciło dla niej sens. Codzienne wpatrywanie się w monitor i obserwowanie życia innych ludzi to jedyne, co jej pozostało. Wyłączyła się z rzeczywistości, której nie potrafi zaakceptować. Kontakty z innymi ogranicza do minimum. Nie potrzebuje nikogo ani niczego. Ponieważ kamera "śledzi" główną bohaterkę, możemy obserwować każdy jej krok i uświadamiać sobie, jak pozbawione celu życie prowadzi.

Kate Dickie - odtwórczyni roli Jackie / Fot. Materiały prasoweZ pewnością mroczną atmosferę filmu zawdzięczamy doskonałej grze aktorów. Kate Dickie, wcielająca się w rolę głównej bohaterki, idealnie oddaje uczucia kobiety pozbawionej wszelkiej nadziei. Monotonia życia sprawiła, że Jackie niewiele przeżywa i na jej twarzy pojawiają się najwyżej drobne emocje. Nawet, kiedy obserwuje mieszkańców Red Road, uśmiecha się tylko kącikami ust. Bardzo dobrą grę Dickie doceniło jury BAFTA Awards i British Independent Film Awards, przyznając jej nagrodę dla najlepszej aktorki. Mniej wyrazisty jest Tony Curran, odtwórca roli tajemniczego mężczyzny - Clyde'a. Wykreowany przez niego bohater wydaje mi się trochę zbyt papierowy. W scenach, gdzie występuje razem z Dickie, wypada blado.

Dużym plusem filmu są stworzone z detalami portrety psychologiczne bohaterów. Arnold postawiła na powolne opowiadanie historii. Dała widzom możliwość nakreślenia sobie osobowości Jackie i Clyde'a. Obserwujemy ich w różnych sytuacjach i dzięki temu stają się dla nas bardziej realni. W ten sposób powstał unikalny klimat obrazu, który mieści się gdzieś pomiędzy dramatem a thrillerem psychologicznym.

Tytułowe osiedle - Red Road / Fot. Materiały prasowe"Red Road" to z pewnością nie film dla pesymistów. Szare uliczki, przygnębieni mieszkańcy, smutna codzienność - to wszystko obserwuje Jackie na ekranie monitora. A w tej rzeczywistości ona - pełna poczucia krzywdy, zwątpienia i tłumiąca w sobie rozpacz. Na zachętę dodam, iż wymowa zakończenia jest bardziej pogodna.

Zobacz galerię do filmu "Red Road"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobra recenzja.
Jeśli starczy czasu - obejrzę "Red Road".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.