Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

167162 miejsce

Obama - nowa gwiazda na polskim rynku?

Grupa kilkudziesięciu młodych działaczy i aktywistów otworzyła w sobotę sztab wyborczy Baracka Obamy w Polsce. Dlaczego siła i entuzjazm kandydata na prezydenta USA dociera nawet do kraju nad Wisłą?

 / Fot. PAP EPA/WARREN TODAKampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych trwa już dobrych parę miesięcy. W trakcie jej trwania, kandydaci na prezydenta prześcigają się nie tylko w programach na rozwiązanie problemów gospodarczych czy naprawę sytuacji w Iraku. Rywalizują ze sobą przede wszystkim na wyniki sondaży popularności, które w tej kampanii mogą okazać się decydujące. Młody kandydat demokratów wyprzedza w nich ponad siedemdziesięcioletniego senatora McCaine’a, za którym przemawia na pewno doświadczenie, ale mniej już poparcie ze strony młodych ludzi pragnących zmian. Za Barackiem Obamą stoi mobilizacja i entuzjazm młodych, zarówno wyborców i wolontariuszy pomagających sztabach wyborczych. Czy możliwe jest by amerykański styl prowadzenia kampanii tak bardzo spodobał się w Polsce?

Obamomania w kraju nad Wisłą?

W tą sobotę został oficjalnie otwarty sztab Baracka Obamy w Polsce. Tworzy go 40 młodych działaczy i aktywistów, których także ogarnął szał kampanii amerykańskiego kandydata na prezydenta. - Pomysł samego powstania inicjatywy pojawił się styczniu 2008 roku - mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" twórca pomysłu, Przemysław Gołębski. - Śledziliśmy prawybory prezydenckie w USA i nas również ogarnęła Obamomania – dodaje. Młodzi działacze mają się skoncentrować wokół promocji kandydata nie tylko wśród ludzi w kraju, a przede wszystkim Polonii w Stanach uprawnionej do głosowania.

W kraju członkowie sztabu chcą przedstawić jak największej grupie odbiorców samego kandydata, jego postać i życiorys. Ale przede wszystkim, chcą zarazić entuzjazmem do działania na rzecz jego kampanii. W planach jest m.in. zorganizowanie na pl. Defilad w Warszawie happeningu, podczas którego kilkaset ludzi utworzy swoich ciał napis "Barack Obama". Jak do tej pory polscy działacze starają się o uznanie ich inicjatywy przez oficjalny sztab w Chicago. W planach mają także wysłanie dwóch przedstawicieli, którzy wzięliby udział w pracach w głównej siedzibie sztabu. Działacze są przekonani, że będą świętować zwycięstwo "swojego" kandydata na początku listopada.

Czy to faktycznie fenomen?

Kampanie w Stanach Zjednoczonych to prawdziwa fabryka utworzona na potrzeby ponad 200 milionów ludzi uprawnionych do głosowania. Umiejętność zaistnienia, a przede wszystkim wyróżnienia się spośród innych jest w tym przypadku czynnikiem decydującym o sukcesie. Barack Obama jako jeden z kandydatów partii demokratycznej znajdował się dokładnie na tej samej pozycji startowej co inni. Po paru miesiącach wytężonej pracy setek ludzi, Barack Obama z mistrzowską precyzją wykreował się na przyszłego męża stanu, który jest w stanie pokierować Amerykę i stawić czoła nowym wyzwaniom, które czekają następcę George’a W. Busha. Niewątpliwie asem w rękawie Obamy są jego wiece wyborcze , które gromadzą setki tysięcy osób. Umiejętności oratorskie, wdzięk i opanowanie są najczęściej wymienianymi w sondażach atutami kandydata demokratów. Czy zainteresowanie amerykańskim kandydatem w Polsce to tęsknota za wdziękiem i opanowaniem naszych polityków? Biorąc pod uwagę poziom kultury politycznej w Polsce odpowiedz jest chyba jednoznaczna…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Oryginalna inicjatywa.
Plus za przybliżenie fenomenu "obamomanii". :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obama to polski Tusk. Jeśli zostanie prezydentem, przez dwa pierwsze lata nic nie będzie robił, tylko będzie "anty-Bushem". Trzymam kciuki za McCaina!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.