Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

84549 miejsce

Obama wzywa Rosję do wycofania wojska. Putin: Bronimy interesów Rosjan

Półtorej godziny trwała rozmowa telefoniczna prezydenta Baracka Obamy z Władimirem Putinem. Obama nazwał interwencję rosyjską pogwałceniem suwerenności Ukrainy.

 / Fot. EPA/PETE SOUZABarack Obama wyraził zaniepokojenie "oczywistym pogwałceniem przez Rosję suwerenności i terytorialnej integralności Ukrainy". Ostrzegł też Władimira Putina przed izolacją polityczną i gospodarczą Rosji. Prezydent USA wezwał Rosję do natychmiastowego wycofania wojska do baz na Krymie - podaje Polska Agencja Prasowa.

W komunikacie Białego Domu podkreślono, że Stany Zjednoczone potępiają interwencję Rosji na Ukrainie. Zdaniem Waszyngtonu doszło do pogwałcenia prawa międzynarodowego. Obama poinformował również Putina, że jego kraj zawiesza przygotowania do uczestnictwa w szczycie G8, który ma odbyć się w Soczi.

Prezydent Władimir Putin miał powiedzieć Barackowi Obamie, że Rosja "rezerwuje sobie prawo do ochrony własnych interesów i obrony Rosjan mieszkających na Ukrainie" - podaje agencja RIA-Nowosti. Kreml na swojej stronie internetowej informuje, że Putin "zwrócił uwagę Obamy na prowokacyjne, zbrodnicze zachowania ultranacjonalistów, które są zasadniczo popierane przez obecne władze w Kijowie". Według niego istnieje zagrożenie życia i zdrowia obywateli rosyjskich na Ukrainie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

Niewłaściwe przykłady... Zaczynasz od "S." i reżimu stanu wojennego... Faktem jest, że "spontaniczne poparcie" organizował Reagan chcąc osłabić ZSRR, kierując się amerykańskim instynktem imperialnym, wyrażanym słowem i czynem od roku 1898; wolą mocy by być największą, nie kwestionowaną przez nikogo potęgą na świecie. Kolejny raz posłużyliśmy jako narzędzie obcych interesów. Dobrze chociaż, że nie doszło do kolejnego skazanego na krwawe stłumienie powstania. Ostatnie, za grobem, zwycięstwo Dmowskiego.

Syria... To przecież dzięki poparciu określonych sił na Zachodzie i codziennej obróbce propagandowej społeczeństw islamiści, przedstawiani jako bojownicy o wolność, mogli mordować naród syryjski. Przypomina mi to jako żywo okres, gdy amerykańscy socjaliści, zwący się liberałami, wybronili w końcu Czerwonych Khmerów przed bombami, która kazał na nich zrzucać Nixon. Dziennikarze w oblężonym Phnom Penh bali się pisać prawdę, w tym również widząc dwa miliony mieszkańców i uchodźców gnane bez butów na pola śmierci po zdobyciu stolicy. Poczytaj gazety z tamtych czasów.

Jest jedno pozytywne wydarzenie; likwidacja syryjskiej broni chemicznej, ale to zasługa tych złych stalinowców od Putina, bo reżim Assada przyjął plan Ławrowa.

O Iraku już coś odpisałem, ale Ty wracasz do tematu. Precyzując; oczywiście, że "chemiczny Ali" to nie był dobry człowiek, ale jakoś wszystkim umknęło, że podobne metody stosowali tam Anglicy w latach dwudziestych, sprawując powiernictwo z ramienia Ligi Narodów... Wyższa, dobroczynna rasa anglosaska... Szkoda słów.

W Chinach nie doszło do dalszych rzezi buntowników? A Tybet? A Ujgurski Okręg Autonomiczny? Zresztą skoro podrzynali gardła chińskim sąsiadom i wyrzucali ich przez okna... Kiedy czarni zaczęli bić białych w Los Angeles, Bush starszy wysłał gwardię narodową, brygadę pancerną i zmechanizowaną, które do spółki zastrzeliły 15 osób i wtedy czarna pięść opadła. Jak francuskie i hiszpańskie państwo odpowiedziało na zabijanie jego ludzi przez separatystów? Ktoś protestował, żądając, by te państwa zostawiły wreszcie w spokoju Basków i Korsykańczyków? SAS tłukł IRA jak bęben, aż się opamiętała i złożyła broń w zamian za udział w procesie demokratycznym.

Obawiam się, że Twoja kierująca się wrażliwym sumieniem społeczność międzynarodowa nie jest bytem rzeczywistym, ale wyobrażonym. Bytem czysto romantycznym, który na polskim gruncie wywodzi się w prostej linii z pism Adama Mickiewicza. Chrystus narodów, międzymorze... Odłożyłem na półkę z bajkami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest już dość późno, więc na tą chwilę ograniczę się do niewielu przykładów, w tym jakże nam bliskiego, bo polskiego.

Wsparcie społeczeństw międzynarodowych uzyskali choćby Polacy w latach 80-tych. Dzięki temu wsparciu wielka polityka zaczęła poważniej traktować działania niepodległościowe Polaków. W proces ten nie byli wyłącznie zaangażowani Polacy na emigracji, ale również obywatele innych państw solidaryzujących się z ideą wolności.
Przykłady, o których Ty wspomniałeś, owszem są smutne w swoich skutkach, ale trudno zastosować analogię w ich przypadku do Ukrainy. Kolejnym przykładem solidaryzującej się społeczności międzynarodowej były niedawne wydarzenia w Gruzji. Naciski, choć jak do tej pory nieskuteczne, społeczności międzynarodowe wywierają również w doniesieniu do Syrii. Podobnie było w sytuacji zagazowania ludności przez S. Husajna w Iraku, oraz ludobójstwa dokonywanego w Kuwejcie. Nie bez echa przeszły również wydarzenia na placu Tian'anmen, gdzie społeczność międzynarodowa zareagowała stanowczo i gwałtownie i może dzięki temu w Chinach nie doszło już więcej do takiej demonstracji siły przez Chińskie władze.
Te wszystkie przypadki nie wykluczają oczywiście innych zdarzeń łamania praw międzynarodowych i praw człowieka, są jednak niezwykle ważnym czynnikiem w kształtowaniu polityki światowej i przestrzegania międzynarodowych praw przez mocarstwa.
Aż strach Grzegorzu pomyśleć, jakby wyglądał świat, gdyby wszyscy byli obojętni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze, napisałeś: "Historia dysponuje wieloma przypadkami, w których głos obywateli bądź społeczności międzynarodowych miał ogromny wpływ na decyzje wielkich tego świata." Znam niestety tylko ujemne przykłady. Np. masowy ruch pokojowy w USA osiągnął cel; wycofano wojska amerykańskie z Indochin, po czym komuniści wymordowali tam miliony.

Oczywiście chętnie przeczytam o przykładach pozytywnych. Proszę o nie.

Zaś mordowanie i zniewalanie... Na Ukrainie strzelano do nieuzbrojonych w broń palną policjantów, a parlament obradował z pistoletami wymierzonymi w plecy posłów. Wyniki głosowań; nikt przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorzu, ale ja nie napisałem, że polityka światowa kieruje się szczytnymi zasadami. Polityka sama w sobie, to jedno wielkie oszustwo. Rzecz w tym, by w tym zakłamaniu nie posuwać się o krok dalej, czyli do zniewalania i zabijania.

Jeżeli społeczeństwa milczą, dają tym samym przyzwolenie na wszelkie działania z jednej strony i zaniechania z drugiej.
Historia dysponuje wieloma przypadkami, w których głos obywateli bądź społeczności międzynarodowych miał ogromny wpływ na decyzje wielkich tego świata.
To jest w zasadzie jedyna siła obywateli, która może się liczyć w wielkiej polityce. Ale jeżeli większość milczy i jest zobojętniała, to tym samym nie ma wpływu na decyzje polityków. Pojedyncze osoby nie mają znaczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze, to co napisałeś w komentarzu zamieszczonym o 20.38 jest piękne. tylko że wielka polityka światowa nie kieruje się żadną z takich szczytnych zasad. Poruszamy się jako naród i państwo od wieków po omacku, nie rozumiejąc, że polityką wielkich mocarstw nie rządzi to, co podaje nam się do wierzenia po to, abyśmy posłużyli za narzędzie jednych z nich przeciw drugim. Wielka polityka światowa toczy się jako wypadkowa z jednej strony samolubnych interesów wielkich mocarstw, do których dążą nie bacząc na to ile cierpienia spadnie z tego powodu na ich własnych ludzi, a tym bardziej cudzoziemców, a z drugiej ich możliwości materialnych, organizacyjnych, wreszcie agenturalnych. Każdy słabszy partner powinien starać się zrozumieć to tło i przyjąć taką linię postępowania, aby wyciągnąć największe możliwe korzyści względnie przynajmniej uniknąć najgorszego dla siebie rozwiązania. Nadużycie wielkich słów i miotanie jednostronnych oskarżeń w obecnej sytuacji na Ukrainie oraz wokół niej, a także wysuwanie się przed szereg naszych partnerów w UE to kiepski wybór dla Polski.

Od czasu do czasu co prawda w elitach władzy niektórych mocarstw, po osiągnięciu swoich celów pojawia się duch zamordowanego Rzymu, który nakłania je do okazania wielkoduszności pokonanym i zbudowania o wiele więcej i lepiej od tego co zniszczono na ich rozkaz. Są to wielkie chwile polityki mocarstwowej, które budują szereg trwałych wartości materialnych i duchowych. Zauważyłem jednak ze smutkiem, że od wielu lat Amerykanie utracili tak wolę jak możliwości zachowywania się tak jak czynili rzymscy zdobywcy u szczytu swej potęgi. Zauważam podobnego ducha w wypowiedziach i przynajmniej niektórych działaniach przywódców współczesnej Rosji. Do pełnego zastosowania go w praktyce wiele im jeszcze brakuje.

Przede wszystkim jednak należy pamiętać, że polityka powinna być skuteczna, a dopiero w ramach tej skuteczności można wymagać od niej jakiejś moralności. Polityka niemoralna, a zarazem nieskuteczna to szczyt ludzkiej podłości i głupoty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomek 19:15
Tomku nie chodzi oczywiście o pozwolenie, czy nie pozwolenie techniczne, ale mentalne.
Przyzwolenie bądź nie na działania Rosji, stanowią również opinie każdego z nas, nasze stanowisko, zainteresowanie lub obojętność. Oczywiście możemy być obojętni (Polacy) wobec innych narodów i państw, ale nie oczekujmy później w zamian wielkiego zainteresowania wobec tego, co złego dzieje się bądź się będzie działo u nas.

Tak bardzo kochamy się we własnej martyrologii, że innych mamy bardzo głęboko w dupie. Uważając się za pępek świata, nie dostrzegamy tego, że godząc się na zło choćby po drugiej stronie globu, tak na prawdę godzimy się również na to, by zawitało pod nasze dachy.
Walka nie polega przecież wyłącznie na strzelaniu z armat. Słowa, też są narzędziem takiej walki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

P. S.

Pozwalam sobie zwrócić uwagę na argumenty i wiadomości podane przez Wielce Szanownego Pana Kolegę Piotra Kuspysa, który zna biegle ukraiński i rosyjski, a tematyką ukraińską zajmuje się do wielu lat:

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnośnie ratowania kogoś przed ludobójstwem... Jaskrawym przykładem, że nie o to tak naprawdę chodziło są tak Jugosławia jak Irak. Podobnie zachowuje się trybunał w Hadze, w którego więzieniach seryjnie wymarli przywódcy serbscy, a który uniewinnił (z tylko jednym wyjątkiem) zbrodniarzy chorwackich i albańskich.

Z wnioskiem, że Ukraina stała się piłką w bezwzględnej grze między wielkimi mocarstwami. w pełni się zgadzam. Niestety, ale Ukraińcy sami sobie to zawdzięczają. Bolszewickie myślenie, że powiększy się dobrobyt ubogich (zachodnia część państwa) gdy odbierze się bogatym (właścicielom wielkich przedsiębiorstw na wschodzie) doprowadziło ich do krwawej rewolucji, ale od takowej jeszcze nikomu nie powiększyła się ilość dóbr podziału. Mogłaby tego dokonać polityka Janukowycza, Azarowa i Klujewa, gdyby pozwolono im nadal rządzić w spokoju, balansując między Moskwą a Berlinem. Na dodatek każda taka rewolucja stanowi zaproszenie do interwencji obcych mocarstw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze, znów kilka kontrargumentów ode mnie. Analizuję politykę Putina i rzeczywistych ośrodków władzy Rosji od lat, a to samo dotyczy strony amerykańskiej... Otóż dostrzegam śmierć dawnego imperializmu rosyjskiego, który przejawiał się w hipnotyzowaniu narodów Rosji jak największym obszarem wchodzącym w skład rosyjskiego państwa, posiadaniem ogromnych, zamkniętych stref wpływów itp. Właściwie rzecz biorąc w praktyce obowiązuje cały czas doktryna Miedwiediewa, zakładająca dwie rzeczy: "aby wszyscy mieli wpływy u wszystkich" oraz ograniczenie posługiwania się siłami zbrojnymi w polityce zagranicznej do uniemożliwienia masakrowania narodów Rosji. W wypadku ukraińskim przywódcy Rosji wyciągają wnioski z sytuacji w Południowej Osetii, kiedy to w wyniku zaskakującego ataku gruzińskiego zginęło wielu mieszkańców Cchinwali i nie chcą czekać na powtórkę podobnej sytuacji.

Czy gdyby program odbudowy i unowocześnienia sił zbrojnych Rosji (Siły Zbrojne 2020) został już ukończony wraz z budową czterech nowych lotniskowców (do 2030), to światowe mocarstwo zaczęłoby się zachowywać inaczej? Wątpię. Raczej na pewno nie doszłoby w jego wykonaniu np. do zbrojnej interwencji w celu zmiany rządu w Arabii Saudyjskiej itp. Wynika to ze zmiany charakteru rządów w Rosji, którym marzy się bycie Trzecim Rzymem, ale raczej na zasadzie gromadzenia wokół siebie tych, którzy z własnej woli uznają, że Rosja ma słuszność i wielką przyszłość. Gromadzenia w zasadzie wiązania ich wspólnymi interesami, podobnego podejścia do spraw społeczno-politycznych, itd. itp., przy zachowaniu suwerenności poszczególnych państw, której część może być delegowana czasowo na rzecz wykonania pewnych wspólnych zadań.

Co się tyczy 17 IX 1939, z pewnością mocno się narażę, ale zgadzam się ze stanowiskiem tych rosyjskich publicystów i historyków, którzy twierdzą, że Stalin podjął właściwą decyzję, a jego błędy polegały na okrutnym traktowaniu Polaków z zajętej przez Sowietów części Rzeczypospolitej oraz na ślepym zaufaniu do Hitlera. Po zdradzie monachijskiej (dzisiaj jest to w Polsce temat tabu!) należało przestać liczyć na czynne i zdecydowane wystąpienie Anglii i Francji przeciw Trzeciej Rzeszy w czyjejkolwiek obronie. W tej sytuacji główny lokator Kremla miał do wyboru: 1) wystąpić w pojedynkę po stronie polskiej, ryzykując wznowienie działań wojennych przez Japonię i to tym razem na pełną skalę na Dalekim Wschodzie, 2) ułożyć się z Hitlerem i zyskać na czasie (oraz odległości dzielącej hitlerowskie wojska od Moskwy i innych głównych miast radzieckich).

Chcąc uratować Polskę przed losem, który spotkał nad we wrześniu 1939 należało iść z Hitlerem na Stalina albo na odwrót. Niestety, nie tylko sprawującej wówczas na pół dyktatorską władzę sanacji, ale nawet endekom wydawało się, że jesteśmy "silni, zwarci, gotowi" i najwyższa pora zacząć prowadzić "politykę mocarstwową".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Hampel Dzisiaj 17:59 +2 / -3 No tak, pozwólmy Rosji rozłożyć zabawki w Ukrainie i na pewno będzie super.

Z chęcią wsłucham się w nasz protest, napisz jak możemy nie pozwolić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.