Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17396 miejsce

Obejrzeli podziemne muzeum pod rynkiem w Krakowie

Pod krakowskim rynkiem powstaje podziemne muzeum. Pierwsi zwiedzający mogli je zobaczyć podczas Nocy Muzeów. Otwarcie planowane jest końcem września.

Akwedukt / Fot. Dawid SerafinPodziemne muzeum ma być projektem wyjątkowym. Jego pomysłodawcy odchodzą od idei dziewiętnastowiecznego muzealnictwa. W podziemiach rynku nie będzie barier pomiędzy zwiedzającym a daną ekspozycją.

Badania wschodniej części rynku rozpoczęły się w 2005 roku wraz z wymianą nawierzchni. - Trzeba pamiętać o tym, że raptem udało nam się dotknąć tego, co znajduje się pod rynkiem - mówi Cezary Buśko, kierownik badań archeologicznych. Badaczom udało się tylko zbadać 8 proc. z podziemnej powierzchni rynku. - Z pewnością pamiętają Państwo te spory, jakie wybuchły przy koncepcji badania rynku. Planowaliśmy, że uda nam się przebadać 12 procent, ale musieliśmy wstrzymać pracę - tłumaczy Buśko.

Tą drogą stąpał król Kazimierz Wielki / Fot. Dawid SerafinWedług kierownika badań archeologicznych następna badania na tak zakrojoną skalę najprawdopodobniej odbędą się za sto lat. Zwiedzający, którzy liczyli na to, że zobaczą podziemne muzeum w całej okazałości, muszą uzbroić się w cierpliwość. Obecnie pod rynkiem trwają intensywne prace przed wrześniowym otwarciem. - Proszę pamiętać, że to nie muzeum, a muzeum w przygotowaniu - wyjaśnia Buśko.

Przedstawiciele mediów byli jednymi z pierwszych, którzy mogli zwiedzić podziemia rynku / Fot. Dawid SerafinW podziemiach rynku zwiedzający będą wędrować wokoło Sukiennic. Podczas zwiedzania będą mogli zobaczyć m.in. cmentarzysko, osadę przedlokacyjną, czy kramy bogatych. Osoby odwiedzające muzeum zobaczą także makietę przedstawiającą architektoniczny rozwój rynku, a także hologramy. Wszystko to zostanie dopełnione efektami akustycznymi.
Fragmenty murów w podziemiach rynku / Fot. Dawid SerafinPodziemne muzeum, pod krakowskim rynkiem będzie pierwszym tego typu przedsięwzięciem w Polsce. Jego otwarcie planowane jest na wrzesień.Kolejka chętnych do zobaczenia podziemnego muzeum. Nie wszystkim udało się dostać do środka / Fot. Dawid Serafin

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Muzeum w ziemi albo w podziemnych pomieszczeniach może być całkiem niezłe także w Krakowie. Jest takich trochę w Polsce pod różnymi nazwami, np w Chełmie, Szczecinie... Mnie w tym opisywanym przez ciebie Dawidzie najbardziej interesują hologramy... i efekty akustyczne.
Szanowny Macieju, całkiem dobrze ci ta opowiastka poszła. :) Dla mnie do muzeum to wyprawa. Byłem ostatnio w muzeach w Białymstoku, w Osowiczach, w Nowogrodzie, w Toruniu. Wędrowałem tak od 06 do 12 maja. Myślałem, że coś przemycę na W24, ale już z pierwszym materiałem jest taki problem, że chyba zrezygnuję z dalszych prób. Ciągle trzeba poprawiać i uzupełniać coś co było i z niknęło. Ja u siebie widzę, a moderator nie widzi. Poobcinane końcówki tekstów i inne różne niespodzianki odpychają od publikowania czegokolwiek o ciekawych miejscach i zdarzeniach... I teraz... ja będę musiał przepraszać.:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam za błędy. Od dawna poza odpisywaniem na pozwy sądowe nie miałem do czynienia z klawiaturą. Dłuższe komentarze także ciągle mnie peszą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żałuję bardzo, że nie dotarłem do Krakowa minionej nocy. Liczę n to, e we wrześniu obejrzę pod ziemią kramy bogatych. Póki co wpadłem przed północą do Muzeum Kiczu. Kilkanaście kilometrów od Warszawy - przy Wale Miedzeszyńskim - w Trybułowie. Przy bramie przywitał mnie fosforyzujący clown. Pomiędzy karuzelami, murami zamku strachów /?/, obrazami galerii na płocie, przemykali późniejsi biesiadnicy, którzy zebrali się przy ognisku. Dziennikarzy obywatelskich, nie tylko z "Wiadomości 24" poznałem przynajmniej trzech. W samą północ wywołano wyborczego Ducha Narodu, a kilkanaście minut później ratowano orła, który poleciał na pobliski padok i wdepnął w... . Straszono wyborami a szczególnie parą Bronisław Komorowski i "odnowiony" trefniś /błazen PO/, Janusz Palikot. W dojście do prezydenckiej władzy tej pary nikt oczywiście nie uwierzył. Były to zwykłe strachy na Lachy.
Obowiązywał całkowity zakaz spożywania alkoholu ale widocznie wielu wcześniej wypiło co nieco w domu, bo nad ranem uskarżano się na kaca nie tylko wyborczego ale i ogólnie znanego. Pomagała góralska kwaśnica. Co ważne - bez ograniczeń, gratis. Poprawiny zapowiedziano na dzisiaj, na po 13 - tej, jak to drzewiej bywało.
Warto było posłuchać, przy ogromnym ognisku, opowieści o narodowej przeszłości. W tle rżały koniki i słychać było pieśń zbłąkanego ułana. Najliczniejsze grono stanowili studenci i emeryci. Oni właśnie podjęli inicjatywę budowy platformy obywatelskiej z... Nie mogę napisać, bo to niecenzuralne. Krótko mówiąc - budowano z byle... Ok. 3.00, wraz z mundurowymi w moro, opuściłem Muzeum Kiczu i po 2 godzinach spaceru dotarłem do, wynajmowanej przeze mnie w Warszawie, suteryny.
To takie moje podziemne muzeum, które nie masz szans stać się równie atrakcyjne jak to pod krakowskim rynkiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

z całą pewnością zobaczę te "katakumby" krakowskie. Nie mogę się doczekać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobrze jest przeszłość swoją znać. Nie zalecane jest do niej wracać. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam nadzieję, że jako przyszła studentka będę mogła od października oglądać Kraków codziennie :))
5!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy ja wiem, może w upalny dzień lata... Bardzo pracowity dzień miałeś, Dawidzie. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehe.... a ciekawe kiedy w Krakowie powstanie muzeum nad rynkiem, albo najlepiej nad Wawelem :D. Oczywiście 5+ ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.