Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71373 miejsce

Obiecujący lifting SDPl

"Projekt lewicowy nie powiódł się, ponieważ lewica straciła wiarygodność, i w oczach Polaków nie zasługiwała na poparcie w wyborach". Dariusz Rosati

Na mównicy Wojciech Filemonowicz. Od lewej Bartosz Dominiak, Genowefa Grabowska, Michał Syska, Marek Borowski / Fot. Stefania NajsarekW chwili, kiedy dwie największe partie prawicowe toczą między sobą walkę o rząd dusz w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego; także z myślą o krajowych wyborach parlamentarnych, a zwłaszcza prezydenckich, partie opozycyjne okaleczone w tarciach wewnętrznych, starają się pozbierać.

Określają pryncypia, wokół których budują własne programy, a ich członkowie, opowiadają się za, bądź przeciw kierunkom wyznaczanym partyjną polityką. Takie ruchy wystąpiły również w Socjaldemokracji Polskiej, skąd grupa kilkunastu osób, w tym jeden z kandydujących na funkcję szefa partii - po ustąpieniu jej założyciela Marka Borowskiego, zmieniła opcję na hardlewicową, przechodząc do SLD.

Kazimierz Kik, Marek Borowski, Andrzej Radzikowski / Fot. Stefania NajsarekPonieważ w I turze głosowania, żaden z trojga kandydujących nie uzyskał zdecydowanej większości głosów, konieczne było zwołanie Kongresu Nadzwyczajnego, który odbył się 10 stycznia 2009 roku w Warszawie.

W Kongresie oprócz delegatów, uczestniczyli zaproszeni przedstawiciele partii i organizacji centrolewicowych oraz prof. Kazimierz Kik, a także wiceprzewodniczący Partii Europejskich Socjalistów Johannes Svoboda.
W szranki stanęło dwoje kandydatów; z 1. wynikiem dotychczasowy sekretarz generalny SDPl Wojciech Filemonowicz oraz z 3. wynikiem z I tury, członkini zarządu krajowego Sylwia Pusz.

Wobec rezygnacji z ubiegania się o przewodniczenie partii tej ostatniej, głosowano nad kandydaturą Wojciecha Filemonowicza, który wolą delegatów został przewodniczącym SDPl. Wyborom, towarzyszyła debata pod hasłem "Polska nie na sprzedaż".

Rozpoczął ją, eurodeputowany prof. Dariusz Rosati. W swoim wystąpieniu wykazał praprzyczyny, które doprowadziły do zdominowania polskiej sceny politycznej przez dwie prawicowe partie. - W ostatnich wyborach - mówił - projekt lewicowy nie powiódł się, ponieważ lewica straciła wiarygodność i w oczach Polaków nie zasługiwała na poparcie. Strach przed powrotem PiS-u spowodował, że nawet część elektoratu lewicowego zagłosowała na PO.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.02.2009 20:43

+))) A ja znalazłem swój "zapisek", kiedy jeszcze SLD była u władzy, lecz w szalonym tempie traciła zwolenników - elektorat. Cyt.: Zamiast wycofać się z tej polityki, SLD próbuje zatkać dziurę kosztem najbiedniejszych. Stąd pomysły cięć socjalnych, ograniczenia wydatków na rzecz emerytów i rencistów itp.

Nie dziwi mnie to, ponieważ liderzy partii materialnie zaliczają się do najbogatszej warstwy społeczeństwa, a mentalnie bliżej im do polityków Platformy Obywatelskiej niż socjalistów. Leszek Miller i jego koledzy najlepiej czują się w towarzystwie dr. Kulczyka i prezesów Staraka i Bochniarzowej, a nie wśród ludzi pracy. Ich naturalnym środowiskiem są uroczyste gale Bussiness Centre Club, eleganckie przyjęcia w pałacyku Sobańskich i kuligi, a nie wiece z udziałem bezrobotnych.

SLD nie jest nawet zdolny wyjaśnić społeczeństwo, dlaczego opowiada się za liberalnymi rozwiązaniami w sferze społecznej podobnymi jak w USA, a nie za modelem, który funkcjonuje w krajach Unii Europejskiej, gdzie rola państwa jest dominująca.

Prowadzenie takiej debaty w kraju, w którym 84 procent z 19,2 procent bezrobotnych (oficjalnie; nieoficjalnie jest ich ponad 22 proc.) jest pozbawionych zasiłków i zdanych na łaskę, a raczej - niełaskę opieki społecznej, to zadanie ryzykowne. Dodajmy do tego, że blisko 23 mln Polaków żyje w rodzinach, w których poziom dochodów jest niższy od minimum socjalnego przyjętego za granic,ę niedostatku, z czego blisko 5 mln żyje w warunkach skrajnego ubóstwa, czyli na granicy wyniszczenia biologicznego. Najpierw program Hausnera, a następnie innych "programistów" SLD zakłada, że to ich kosztem dokona się dzieła ratowania finansów publicznych.

Te fakty - moim zdaniem - zaważyły na utracie zaufania społeczeństwa do lewicy w ogóle, która była utożsamiana głównie z SLD. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za dobrą relację z imprezy o której w mediach było mało, bo nikt nikogo nie obraził, ani nie napyskował. Choć jakoś za lewicą to ja od dawna nie przepadam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Ciekawy, treściwie opisany temat aktualnych problemów polskiej centrolewicy. Temat rzadko poruszany w środkach masowego przekazu i dobrze, że Autorka zdecydowała się go przybliżyć szerszej opinii społecznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Mnie się ten tekst bardzo podoba! Napisany lekko na temat bardzo powierzchownie traktowany obecnie przez RTV, daje wgląd w to, z czym aktualnie mierzy się lewica, jakie ma plany, jakie podejmuje działania. Drobnymi szczegółami proszę się nie przejmować - to nie ma wpływu na rzeczywisty obraz i nie zmienia wymowy artykułu. Plus jak najbardziej się należy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł, napiszę coś po spotkaniu 1. lutego, zawiązującym ruch centrolewicowy. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma za co przepraszać :) trochę jestem wyczulony na tym punkcie ;) ale czekam na kolejne teksty o lewicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@paweł_majchrzak, rzeczywiście, zabrakło wyrażenia "znaczących" osób - co miałam na myśli pisząc artykuł- i stwarza to wrażenie, że mówię o wszystkich rezygnujących z członkostwa.
I masz rację wytykając mi błąd, że osoby te zasiliły szeregi lewicy. Formalnie tak się nie stało, choć jak wiesz, podzielaja poglądy SLD i współpracują z tą partią.
Za te nieścisłości przepraszam Ciebie i ew. czytelników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skazani na porażkę - oczywiście i na szczęście. Miejsce na lewicę jest, ale nie na tak nieudolną. Te śladowe ilości poparcia to zatwardziali lewicowcy, a nawet komuniści.
Lewica jest przegrana - wciąż te same twarze, które już się skompromitowały i ludzie nie maja ochoty na nich spoglądać. Po za tym tradycyjne lanie wody i propaganda wymierzona we wszystkich, tylko nie w siebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(-) niestety, za wprowadzenie czytelników w błąd

"Takie ruchy wystąpiły również w Socjaldemokracji Polskiej, skąd grupa kilkunastu osób, w tym jeden z kandydujących na funkcję szefa partii - po ustąpieniu jej założyciela Marka Borowskiego, zmieniła opcję na hardlewicową, przechodząc do SLD."
Z SdPl wystąpiło znacznie więcej niż tyko kilkanaście osób (z woj. zachodniopomoskiego i Wa-wy formację opuściło ok. 90 osób, do tego członkowie z województw śląskiego, lubuskiego i innych) poza tym grupa skupiona wokół posła Arłukowicza o której mowa nie wstąpiła do SLD, choć współpracują z klubem lewicy

Komentarz został ukrytyrozwiń

SdPl, PD,Demokratyczna Partia Lewicy, Zieloni 2004... w sumie jakieś 2-3 % poparcia w sondażach. UP ma umowę o współpracyz SLD, więc wątpliwa jest współpraca z nowym ruchem, który prawdopodobnie nie dogada się z Sojuszem (Napieralski nie chce współpracy z demokratami i powrotu do LiDu, choć nie wyklucza współpracy z samym SdPl, na co pewnie nie zgodzi się Filemonowicz). Czy więc jest to realna alternatywa dla wyborców? Mój skromny pogląd na ten temat link
Inną sprawą jest, czy i sami "liderzy" jak np Marek Borowski, Marek Balicki, Andrzej Celiński są w stanie wnieść jakąś świeżość do polityki, która przekona wyborców do ich ugrupowania. Wszak oba projekty - SdPl czy LiD zakończyły się (niestety) porażkami... Ale cieszy mnie fakt, że pojawił się kolejny w W24 tekst o lewicy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.