Facebook Google+ Twitter

Obiektywizm czy uczciwość?

Odpowiadam Staszkowi Stanuchowi: Dziennikarz ma oczywiście obowiązek przedstawienia racji wielu stron owego wydarzenia – jest to jednak przejaw rzetelności i uczciwości a nie obiektywizmu.

Przeanalizujmy tekst Stanisława. Pisze on: “Z tekstu Andrzeja czytelnik gazety internetowej „Wiadomości 24.pl” (sic), na której jak dotychczas nie ma ani jednej reklamy, dowiaduje się, że podstawowym celem mediów (rozumiem, że głównie tych tradycyjnych) jest robienie kasy, a dziennikarzy, prezentowanie swoich lub wydawcy przekonań politycznych. Teza ta jest równie śmiała, jak to, że msze w Kościele katolickim są jedynie po to, aby Kościół jako instytucja mógł zbierać „co łaska”.
Czy chcesz nas przekonać, że “Wiadomości24.pl” nie będą finansowane z reklam, sponsoringu? Znalazł się filantrop, który ma kaprys finansowania gazety? Absurd. Jest zatem podstawowym celem gazety znalezienie środków na finansowanie bieżącej działalności, czy nie jest? Dziś “Wiadomości24.pl” kosztowały prawdopodobnie „grube” dziesiątki (jak nie setki) tysięcy (serwery, oprogramowania, lokal, honoraria itd). Czy mamy to potraktować jako dobrowolny datek dla tej części społeczeństwa, która chce pisać i czytać?

Również problematyka społeczna

Idźmy dalej. Piszesz: „prezentowanie swoich lub wydawcy przekonań politycznych”. Odnosisz się tu do swojego (pochodzi od Ciebie) śródtytułu: media to kasa i polityka. Ja w moim tekście napisałem: „media są przedsiębiorstwami, które realizują dwojakiego rodzaju cele. Pierwszy zasadniczy – mają przynosić dochody (ot choćby po to, żeby mogły funkcjonować). Drugi – realizują misję polityczną lub społeczną.” Zatem nie tylko kasa i polityka, a również problematyka społeczna, w której mieści się i sport i kultura itd. Ja zaś poproszę w tym momencie: co łaska!

Podstawowe kryterium – ustalenie pojęć

Przejdźmy jednak do problemu obiektywizmu. Istota sporu między nami zasadza się – jak mniemam – po raz kolejny w braku podstawowego kryterium, jakim jest ustalenie pojęć. Ustalmy je: „Dziennikarstwo - działalność polegająca na zbieraniu i upublicznianiu, za pomocą środków masowej komunikacji, informacji o wydarzeniach, ludziach oraz problemach. Dziennikarstwo można podzielić na: profesjonalne (wykonywane przez dziennikarzy) oraz nieprofesjonalne, prasowe (poprzez prasę), agencyjne (zob. agencja prasowa), fotograficzne; radiowe, telewizyjne i internetowe (poprzez tzw. media elektroniczne); komercyjne (realizowane dla zysku właściciela mediów) oraz niekomercyjne (dla organizacji państwowych, społecznych, religijnych oraz innych non-profit); lokalne, krajowe i międzynarodowe; polityczne, gospodarcze, sportowe, kulturalne i inne specjalne.” (za wikipedią).

Załóżmy, że czyste dziennikarstwo informacyjne istnieje

Teraz ja: najogólniejszy podział, a jednocześnie najbardziej podstawowy, dziennikarstwa to podział na: dziennikarstwo informacyjne i publicystyczne czyli komentujące. Dziennikarstwo informacyjne realizują reporterzy, depeszowcy. Celem ich działalności jest dostarczenie czytelnikom, widzom, słuchaczom informacji z najprzeróżniejszych dziedzin: sportu, kultury, polityki... Informacji, które nie są komentarzem. Informacja wygląda tak: “odbył się koncert zespołu Bayer Full”, komentarz tak: “Al Di Meola grał jak anioł”. W drugim przypadku dziennikarz wartościuje gitarzystę. A skoro wartościuje, to komentuje, zatraca więc obiektywizm.
Załóżmy jednak, że czyste dziennikarstwo informacyjne, pozbawione komentarza istnieje. Będzie ono zatem dziennikarstwem obiektywnym. Znacznie inaczej ma się rzecz z publicystyką. Ta już z samej definicji dokonuje oceny, komentuje wydarzenie, stawiając mu jakąś wartość. Dziennikarz ma oczywiście obowiązek przedstawienia racji wielu stron owego wydarzenia – jest to jednak przejaw rzetelności i uczciwości a nie obiektywizmu. Ponieważ dziennikarz „w ostatnim słowie” przedstawia swój punkt widzenia na wydarzenie. Swój oznacza subiektywny, a nie obiektywny.

Zapotrzebowanie na dziennikarski nieobiektywizm

Na koniec już powiem tak: jako przeciwnik „prawd jedynych” całkowicie zgadzam się z poglądem Stanisława Stanucha, że obiektywizm i uczciwość idą w parze, a raczej powinny iść w parze. Zgadzam się również z tym, że dziennikarz ma nie tylko prawo, ale i obowiązek być nieobiektywny (jeżeli za nieobiektywizm uznamy prawo przedstawienia swoich poglądów). Istnieje wielkie społeczne zapotrzebowanie na dziennikarski nieobiektywizm. Czytelnicy czekali na kolejne artykuły Prusa, Kisielewskiego, Słonimskiego, Hamiltona, Passenta, Urbana. Byli i są oni autorytetami. Tworzyli w wielu wypadkach „społeczny ogląd” zjawisk i wydarzeń. O idealistycznie pojętym obiektywizmie w ich przypadku, a także w przypadku większości dziennikarzy mowy być nie może.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

No cóż, to ja jestem tym razem sprawcą całego zamieszania. Celem w żadnym wypadku nie było przygotowanie "społeczności" do jakichkkolwiek zmian. Tym bardziej, że jako człowiek z zewnątrz dysponują podobną wiedzą jaką pan Zbyszek, którego serdecznie pozdrawiam. Jedyna moja wiedza zasadza się na wrażeniach jakie odniosłem z kilku spotkań z Pawłem. A te mówią mi: mamy do czynienia ze znakomitym pomysłem, brawurowo realizowanym. Pomysłem, który nie będzie musiał szukać "patronów".
Pozostaje odpowiedź na pytanie: po co Zaraneczku napisałeś 3 teksty o dziennikarstwie. Uprzejmie odpowiadam: po to, ażeby zaprosić wszystkich do dyskusji nad obowiązkami i prawami dziennikarzy. Obowiązyjące kodeksy etyki dziennikarskiej, prawa autorskie itd w żadnym wypadku nie przewidziały fenomenu jaki pojawił się w dziennikarstwie wraz z uruchomieniem Ohmy i następnych. Taka dyskusja należy się nam wszystkim. Zasygnalizowałem ledwie jeden czy dwa problemy, a przecież mamy świadomość, że tych problemów jest znacznie więcej. Ubolewam, że moje teksty nie wzbudziły żadnego prawie odzewu. Teraz zniknęły z "bezpośrednionego oglądu"... Może to i lepiej. Rzecz przecież dotyczy nas, piszących tu artykuły, komentarze.
Tak czy inaczej przepraszam za emocje jakie w Panu, Panie Zbyszku wywołało tych kilka tekstów. Liczę na to, że pozwoli Pan zrównoważyć Pańskie emocje dobrą kawą:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiele słusznych słów, ale...
Piszesz jakbyś nie wiedział, że za tym pomysłem stoi duże wydawnictwo, czego nigdy i nikt nie ukrywał. Jest w sieci podobne miejsce, gdzie nie ma redakcji (czytaj opłacanych ludzi), agencyjnych materiałów i całej tej "nadbudowy". Jak wygląda? Zupełnie inaczej niż nasze, wspólne, podkreślam wspólne dzieło. I co? Portal ten wystartował dużo wcześniej i... już został sprzedany. Kupiła go wielka firma.

Nikt tu nie zmienia żadnej funkcji gazety internetowej, ani nie obniża roli autorów. Przeciwnie to my, szeroko pojęta redakcja, słyszymy często ze strony autorów pytania o to czy będą honoraria autorskie. Nie wszystkim wystarczają nagrody książkowe, a niektórzy nie chcą poprzestać na "zabawie w dziennikarstwo" bo myślą o uprawianiu tego zawodu.

To nie moja wina, że każdy chce widzieć w Wiadomościach24.pl co innego. I podkreślam nie ma reguł płynnych, są stałe.
Nikt - poza wspomnianym wcześniej w dyskusji Ohmynews, w którym 20 procent treści dostarczają etatowi dziennikarze - nie robił tego na dużą skalę. W Polsce jeszcze nikt. W pierwszych wywiadach jakie przeprowadzali z nami zawodowi dziennikarze padała zawsze pretensja: Wielka firma za darmo uzyskuje materiały. Gdy mówiłem o honorariach autorskich (to prawda - płaconych w przyszłości najlepszym) zwykle dziennikarz tracił argumenty...

Etaty, redakcja, agencje, informatycy, etc. - to wszystko jest tu od początku. Dla mnie Twoja wątpliwość to raczej dyskusja o tym: czy autor, inaczej dziennikarz obywatelski, ma zaufanie do miejsca demokratycznego, portalu o profilu społecznościowym, którym kierują profesjonaliści czy może powinno to pójść na żywioł?
Odpowiedź: po pół roku istnienia wspomnianej konkurencji jest 680 autorów, u nas po niecałych 4 miesiącach ponad 1600!
Paweł Nowacki

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2006 16:43

Obawiam się, że ta kilkunastodniowa dyskusja o specyfice dziennikarstwa w wydaniu Wiadomosci 24.pl jest moderowana przez nadredaktora w celu przygotowania wolontariuszy do kompletnej zmiany funkcji portalu. Nie wiem tego na pewno, ale wyczuwam psim węchem to, co przeżyłem już w życiu wielokrotnie. Na początku wspaniałe zamiary, mnóstwo zachwyconych szczytną ideą ludzi a pewnego pięknego dnia kilku starych wyjadaczy zabiera swoje zabawki i na zbudowanej już podstawie zakłada własny biznes, do którego angażuje się profesjonalistów. Tak to się działo, gdy zakładałem Studio Filmowe WIR, tak było na początku istnienia Studia im. Karola Irzykowskiego, telewizyjnego Studia Munka, więc jestem bardzo wyczulony na padające tu i ówdzie stwierdzenia. Nie jest prawdą, że do funkcjonowania tego typu witryny potrzebne są etaty dla pracowników obsługujących działanie redakcji. Byłem w kilku mniejszych i większych redakcjach. Wiem, jak się drukowało bibułę i książki w podziemiu. Kiedy jest subwencja wydaje się ją wedle potrzeb, jeżeli nie ma kasy także można to samo robić z mniejszym rozmachem. Technika pozwala dzisiaj wprowadzić samodzielnie opracowany portal do własnego serwera i emitować stronę 24 godziny na dobę. Trzeba tylko mieć włączone urządzenie. To są naprawdę minimalne koszty chyba, że ktoś na tym chce zarabiać. Wtedy należy to otwarcie ludziom powiedzieć bez mydlenia oczu i smyrania ich piórkami. Reguły funkcjonowania Wiadomości są zbyt płynne, abym mógł powiedzieć, że domagam się konkretów na piśmie, ale wiadomo, że w mętnej wodzie ryby biorą najlepiej... To jak to w końcu jest czy ma być naprawdę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.