Facebook Google+ Twitter

Obietnice wyborcze

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-09-26 12:38

Sporą część kampanii wyborczej stanowią zawsze zarzuty każdej partii pod adresem innych o niedotrzymanie wyborczych obietnic.

Jakem się zalicoł, kiełbasy wisioły, jakem się ozynił, kasik się podzioły
Jakem się zalicoł, godoli mi panie, jakem się ozynił, do roboty chamie.
Weselna przyśpiewka ludowa.

Sporą część kampanii wyborczej stanowią zawsze zarzuty każdej partii pod adresem innych o niedotrzymanie wyborczych obietnic. Głównie to opozycja zarzuca aktualnie rządzącym, że co innego w czasie wyborów gadali, a co innego wyszło, ale bywa i odwrotnie, albo i tak, że jedna część opozycji oskarża inną, iż czegoś tam nie dotrzymała. W tekście przypominam kilka prostych możliwości poprawy tej sytuacji. Spróbujmy trochę tę przyśpiewkę przerobić. Na bardziej „wyborczą”. Może zaśpiewa to jakiś kandydat?

Jakem kandyduwoł, wielem obiecywoł, a jak mie wybroli, tom głupków wykiwoł. Russel miał powiedzieć, że ludzie wolą umierać niż myśleć. Nie wiem co miał na myśli, ale wyborcy ani czytać tzw. programów wyborczych, ani zastanawiać się nad ich realnością nie lubią. Ja nie znam nikogo, kto wybiera się głosować i ma pojęcie o programie wyborczym jakiejkolwiek partii. Ale zagłosować chce, bo „ma być lepiej”. Nie dobrze, ale właśnie lepiej. Dokładniej, to jemu ma być lepiej niż sąsiadowi, kumplowi czy szefowi. Bo im się nie należy. A jemu tak. Ogólnie może być nawet gorzej, byle on miał lepiej niż otoczenie. To stara i dobrze znana prawda. I kandydaci nie mają wyboru; muszą obiecać, że będzie lepiej. Bez względu na to, co o wyborcach i realności takich obietnic myślą. Jak nie obiecają, to ich nie wybiorą. Czy mogą wymuszających nierealne obietnice ludzi traktować poważnie? Może i potrafią, ale wszyscy to chyba nie.

Może dobrze byłoby wprowadzić obowiązek jakiegoś rozliczania parlamentarzystów pod koniec kadencji? I np. wypłacania przez okres kadencji tylko połowy i tak przecież wysokiego uposażenia. Drugą połowę otrzymywaliby (albo i nie) po udowodnieniu, że starali się obietnic dotrzymać. I że składali je w dobrej wierze, tj., że były one realne.

Czytaj więcej -->
(Waldemar Korczyński)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.