Facebook Google+ Twitter

Obława na Napieralskiego

Decyzja zapadła! Napieralski musi oddać partię. Czas na powrót starych wyjadaczy.

Wpływy przeciwników Grzegorza Napieralskiego rosną i to wyraźnie. Przyjrzyjmy się akcji przeprowadzanej w TVN. Czy Napieralski zmienił się od czasów kampanii prezydenckiej? Nie to ciągle ten sam człowiek-zagadka. Z jednej strony milutki facecik, rozdający jabłuszka i zbierający grzybki w towarzystwie przypadkowo spotkanych 134 ekip telewizyjnych, a z drugiej, bezwzględny wódz wycinający w pień nie tylko krytyków swego przywództwa, ale i tych, których media darzą sympatią. W łonie jego partii nie ma miejsca dla takich ludzi.

W wyborach prezydenckich Napieralski mógł liczyć na przychylność. Nikt mu nie wytykał infantylnej postawy w trakcie kampanii. Nikt nie miał w tym interesu, bo Napieralski odbierał głosy elektoratu socjalnego Kaczyńskiemu i nie było woli wewnątrz SLD na zmianę przywództwa.

Teraz jest troszkę inaczej. Wróciły stare wilki Kwaśniewski i Miller. Część rozczarowanych wyborców Platformy, ta o orientacji centrolewicowej, mogłaby przerzucić swe głosy na SLD. I dlatego dołuje się Napieralskiego w sposób bardzo ostry, a jednocześnie wzmacnia w delikatny sposób Palikota.

Dwa przykłady. Rozmowa w TVN24, gdzie dziennikarz prowadzący, praktycznie zrównał z ziemią wiedzę ekonomiczną szefa SLD i ośmieszył pomysły wyborcze tej partii, wykazując brak wyliczeń dla realizacji tych kiełbasek wyborczych. Drugi przykład, to 10-minutowa relacja z rozmowy Palikota i Gadzinowskiego sprzed siedziby SLD.

Napieralskiego nie jest mi żal, bo sam wystawia się na takie strzały, a jeśli zapadła niepisana zgoda na zmianę przywództwa w SLD, to musi być bardziej czujny i mieć odrobinkę charyzmy. Tego wszystkiego brak Napieralskiemu. Jest dobrym graczem zakulisowym, ale kiedy kończy się przychylność mediów i wynik wyborczy może zaważyć na jego pozycji w partii, jest zagubiony jak dziecko we mgle.

Nad Palikotem i jego formacją pracuje kilka ośrodków. Właśnie telewizje i słynny magik Tymochowicz, który Samoobronę wprowadził na salony polityczne. Przypomnijcie sobie debatę z udziałem Roberta Biedronia. Ja przeżyłem jakieś Deja vu. Biedroń przerywał wszystkim okrzykami – wy już rządziliście i nic nie zrobiliście, wasz czas już minął itp. Brakowało mi tylko zawołania Balcerowicz musi odejść. Widać rękę mistrza. Mam tylko jedna pytanie. Pamiętacie jak zostały przyjęte rządy Samoobrony? A jak przyjmiecie np. Biedronia jako wicemarszałka Sejmu? I nie idzie mi tu o jego orientację seksualną, a o to, jak artykułuje swe racje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.