Pozycja materiału w rankingach:
Czas wojenny był dla mieszkańców Nowej Huty bardzo ciężki.To nie tylko "godziny policyjne", ale prawdziwe starcia z oddziałami ZOMO. Wyjście z domu w czasie "godziny policyjnej", było równoznaczne z "biciem pałkami" przez te jednostki.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Beata Traciak 17.02.2010 23:42
"13 października w pobliżu kościoła Arka Pana zginął Bogdan Włosik.
- Chodziłem do Technikum Mechanicznego na os. Szkolnym. W tym dniu tak jak każdego innego, kiedy odbywały się manifestacje, byliśmy zwolnieni ze szkoły wcześniej. Miało to taki plus, że mogłem wrócić ze szkoły, przebrać się i iść na manifestację - opowiada Alek Kopacz, działacz Federacji Młodzieży Walczącej.
Tego dnia siły ZOMO były wyjątkowo duże i brutalne. - Ja ten czas spędziłem na ul. Kocmyrzowskiej. Jedna barykada była przy Placu w Bieńczycach i druga duża przy rondzie Kocmyrzowskim. Główne walki jednak toczyły się wokół pomnika Lenina.
Akurat pod Arką tych walk prawdopodobnie nie było - dodaje Kopacz.
Strzały pod Arką
- Był taki huk jakiś. Podbiegliśmy do okna i kogoś nieśli na ławkę. Sąsiad z trzeciego piętra powiedział,że to postrzał.
Ludzie podnieśli bluzę czy koszulę i tam był taki ślad, jak po kuli. Nie wiem kto wezwał pogotowie, a on leżał na tej ławce i ktoś mu podłożył kurtkę pod głowę. Podobno w drodze do szpitala zmarł - wspomina mieszkanka bloku 11 na os. Przy Arce.
Zobacz nasz film o śmierci Bogdana Włosika i jej wpływie na młodych ludzi w Nowej Hucie, takich jak Alek Kopacz, który kilka lat później tworzył antykomunistyczną organizację Federację Młodzieży Walczącej. W filmie wykorzystano unikalne zdjęcia ze zbiorów prywatnych"j/w
Beata Traciak 17.02.2010 21:14
Przesyłam link na stronę o śp.Bogdanie i tamtych czasach..Nigdy tego nie zapomnę:
http://www.darpoint.pl/pages/Bogdan%20Wlosik/Bogdan%20Wlosik.htm
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)