Facebook Google+ Twitter

Oblicza Gruzji. Tbilisi - sacrum i profanum

Jeden spacer stworzył wrażenie pętli czasowej. Wędrując od najstarszej do najnowszej tbiliskiej świątyni, zastanawiałam się nad szukaniem boskiej cząstki zaklętej w duszy kamienia, płomieniu świecy czy w słowach napotkanego człowieka.

Spacerkiem przez Stare Miasto


Tbilisi, uliczka Starego Miasta / Fot. Anna Janicka-GalantSpacer bocznymi uliczkami. Coś jemy po drodze i docieramy do Pchlego Targu. W jego okolicach tłum mocno gestykulujących ludzi. Czy to kolejny wiec polityczny? Nie - to pośrednictwo w handlu, zamianie i wynajmie mieszkań. Spacer robi się ciekawszy, gdy wkraczamy w część starego miasta na prawym brzegu rzeki Kury lub jak ja nazywają Gruzini - Mtkwari. Małe, zrujnowane domy, rozsypujące się dachy i balustrady. Wszędzie wiszące rzeczy na sznurach i wrażenie przeniesienia wstecznego w czasie. Urzeka mnie lampa uliczna i drewniany, obżarty i spróchniały słup elektryczny, balkoniki i mansardy. Jest w tym rozpadzie coś wspaniałego, co sprawia, że nie chce się stąd wychodzić. Tbilisi - Bazylika Anchiskhati, wejście / Fot. Anna Janicka-GalantJeszcze świątynia - bazylika z VI wieku - Anchiskhati - zagubiona między dekadencją wiekowych domów, ze swoją atmosferą spokoju i prostoty.

Przechodzimy przez most i znowu pniemy się w górę starymi uliczkami, zostawiając za sobą pomnik Nikoloza Barataszwilego w rozwianej pelerynce. Sympatyczny młodzian patrzy z pomnika, wygląda znajomo i najpierw go mylę z Puszkinem. Owszem, także romantyk, pełen miłości i do ojczyzny, i do kobiety, też przedwcześnie zmarły, choć nie w pojedynku. Jeden urodził się w Tbilisi, drugi trafił tam na zesłanie. Jeden i drugi działał w tajnych młodzieżowych stowarzyszeniach chcących zrzucić jarzmo caratu. Nikoloz Barataszwili - rekonstrukcja portretu (http://commons.wikimedia.org/wiki/File:T._Momtsemlidze._Nikoloz_Baratashvili.jpg) / Fot. Taras MomtsemlidzeBarataszwili to poeta, który stał się sławny 31 lat po własnej śmierci, gdy wydrukowano zbiorek jego poezji. Takiej poezji, która od razu kazała go postawić w jednym szeregu razem z największym gruzińskim poetą Szotą Rustawelim.

"Twoje kędziory spadają jak żmije
Na białe piersi, na pole miłości
Oczy me w splocie włosów, co się wije
Błądzą z nadzieją, płoną z namiętności."
Nikoloz Barataszwili, Antologia Poezji Gruzińskiej, tłumaczył Leopold Lewin.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Mnie Gruzja urzekła kilka lat temu i zmieniła sposób postrzegania wielu spraw. Projekt Oblicza Gruzji powstał z potrzeby duszy i rozwija się coraz bardziej:-) Zachęcam też do przeczytania o niesamowitym gruzińskim artyście Fridonie Nizharadze - spotkanie z nim było jednym z ważniejszych w moim życiu - http://obliczagruzji.monomit.pl/gruzinskie-portrety-literackie/fridon-nizharadze

Komentarz został ukrytyrozwiń
MP
  • MP
  • 18.01.2012 19:21

z przyjemnością przeczytałam! aż mi się zachciało być tam i wchłonąć te klimaty. Dzięki Autorko!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem doskonale poczucie obcości w tym soborze, dokładnie takie samo wrażenie na mnie zrobił. Natomiast Alaverdi, czyli druga co do wielkości budowla sakralna w Gruzji totalnie wgniata w ziemię. Budowana w 6 i 11 wiekach - i to się czuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klimaty orientu wciągają, zaciekawiają. Śpiewy cerkiewnych diaków oraz zapach płonących świec
tworzą niepowtarzalny nastrój.
A propos` świec. W sofijskiej cerkwi Aleksandra Newskiego,
w intencji kilkorga najbliższych osób, zapaliłam te cieniutkie świece po jednej dla każdego.
Po chwili jedna z nich gwałtownie wygięła się do dołu. Jakaś starsza "dyżurna" patrząc na mnie i coś mamrocząc, szybko świeczkę usunęła.
Jesienią zmarła moja mama... Do dziś to jakoś kojarzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst wciąga, a na zdjęciach sporo nastrojowości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący artykuł. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tbilisi
... Miasto moje, w dobroci tak szczodre!
Dajesz radość prześwietloną słońcem.
W górze błyszczy niby święty obraz
Niebo złote, niebo śpiewające...

/Paolo Jaszwili w: Poezja gruzińska, Wydawnictwo Łódzkie. 1985/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.