Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

68194 miejsce

Obnażał się podczas lekcji, nauczyciel nie reagował

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2010-01-20 00:13

Podczas lekcji angielskiego uczeń obnażał się, symulował seks z kolegą i obrażał swego nauczyciela. Nagranie trafiło do internetu, tam, po informacji dyrektora, znalazła je policja.

Film nagrany podczas lekcji angielskiego w gimnazjum w Dziadowej Kłodzie trafił na portal YouTube. Znaleźli go policjanci z Sycowa. Jeden z uczniów nagrał dziewięć filmików, dokumentując zachowanie kolegi wobec anglisty. Nauczyciel nie reagował na wyczyny chłopaka wywołanego do odpowiedzi pod tablicą. Nagranie zniknęło już z internetu.

- Nauczyciel to funkcjonariusz publiczny, za znieważenie go grozi kara więzienia - informuje mł. asp. Sławomir Lemiesz. Policjanci postawili taki zarzut uczniowi, który na lekcji obnażał intymne części ciała i symulował z kolegą akt seksualny. Zarzut znieważenia w środkach masowego przekazu usłyszy też uczeń, który umieścił film w internecie.

O zdarzeniu powiadomił policję dyrektor szkoły Zdzisław Nowak. Sprawa trafiła do sądu dla nieletnich. - Liczymy, że karą będzie grzywna, którą uczniowie odpracują - mówi dyrektor.
Nauczyciel angielskiego przekonywał podczas przesłuchania, że nie miał pojęcia o tym, co się dzieje pod jedną z ławek. Twierdził, że nie zauważył, by chłopak masturbował się przed tablicą.
O nauczycielu dyrektor mówi, że nie jest idealny. - Ale państwo nie daje pedagogom narzędzi, by zapobiegali takim zjawiskom - ocenia Zdzisław Nowak.

- Nie chodzi o wysyłanie dzieci do więzienia - przekonuje Sławomir Lemiesz, asystent referatu prewencji ds. nieletnich i prewencji kryminalnej w sycowskiej policji. - Celem jest wyeliminowanie takich zjawisk.

Policja zorganizowała spotkanie z pedagogami szkolnymi i pedagogiem z poradni. Wyszło na jaw, że w wielu okolicznych szkołach są podobne problemy, ale dyrekcje z reguły wyciszają sprawy. Podobnie dzieje się z innymi problemami natury kryminalnej, np. narkotykami.
- Najgroźniej jest, gdy nauczyciel przymyka oko na takie zachowania - ocenia Sławomir Lemiesz. - Należy pogrozić, pokazać właściwą drogę. Najlepiej przekazywać sprawę policji.

Jaka była reakcja uczniów, gdy sprawa wyszła na jaw? - Byli roztrzęsieni, przepraszali - mówi Lemiesz. - "Bohater" filmu poniżył nauczyciela, szkołę i swoją miejscowość. Ważne, by wnioski wyciągnął też nauczyciel...

Więcej czytaj na stronie Gazety Wrocławskiej

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.