Facebook Google+ Twitter

Obok świata, obok ludzi, obok siebie...

"Obok" to ostatnia w tym sezonie premiera na deskach Lubuskiego Teatru. Sztuka na podstawie słuchowisk radiowych Ireneusza Iredyńskiego opowiada o mężczyźnie i kobiecie; o tym co ich łączy a co dzieli po kilkunastu latach wspólnego życia.

"Obok" to pierwsza w Polsce interpretacja słuchowisk radiowych i opowiadań Ireneusza Iredyńskiego. Na taki właśnie pomysł wpadła zielonogórska poetka i reżyserka - Marzena Więcek wspólnie z ze znanym komikiem, Grzegorzem Halamą. Reżyserii i adaptacji tekstów podjął się Zbigniew Najmoła, któremu motywy małżeńskie są ostatnio bliskie, gdyż w rzeszowskim teatrze przygotowywał "Małe zbrodnie małżeńskie" E.E. Schmitta.

materiały organizatora / Fot. Tomasz ŻurekSztuka nie zapowiadała się na łatwą, choćby przez pryzmat samego autora tekstów. Te opowiadania pisał człowiek, który miał ze sobą coś do załatwienia - mówił o Iredyńskim reżyser przedstawienia. Jego opowiadania cechuje mizoginizm, czyli niechęć do kobiet, która może przerodzić się w okrucieństwo. Iredyński kreował postacie po części podobne do siebie samego, czyli zagubione, wykolejone, tragiczne. "Obok" ma opowiadać o tym, co zdarza się między mężczyzna a kobietą. - Ma to być teatr autentyczny, o ile o teatrze można mówić w taki sposób. Ważny jest dla mnie kontakt z publicznością, której chcemy postawić pytanie "Człowieku, jak sobie radzisz ze swoim życiem?" - mówi Z. Najmoła.

materiały organizatora / Fot. Tomasz ŻurekMimo tego, że w przedstawieniu gra aż pięć par, spektakl realizowany jest na scenie kameralnej. Takie, zresztą słuszne, było zamierzenie jego autorów. Na tak małej przestrzeni scenografia to zadanie niełatwe, pięć par, pięć różnych historii, pięć różnych miejsc. Upchnięcie tego wszystko wyszło bardzo zgrabnie za sprawą Wojciecha Stefaniaka, całości dopełniała gra świateł autorstwa Ewy Garniec. Szczególnie zapadły mi w pamięć efekty wschodzącego i zachodzącego słońca. Muzyka była skromna, bo tego też wymagało przedstawienie. Usłyszeliśmy zmyślnie zmiksowane utwory różnych wykonawców ale muzyka stworzona przez Damiana Neogenna Lindnera nie miała w spektaklu wielkiego znaczenia, ot zwykły ale dobrze dobrany przerywnik lub interesujące, niezobowiązujące tło, które co najważniejsze nie odwracało naszej uwagi od sceny.

materiały organizatora / Fot. Tomasz ŻurekPierwszą parą jaką zobaczymy w teatralnej rzeczywistości to dwoje młodych ludzi. (Kinga Kaszewska - Brawer i Janusz Młyński). Spotykamy ich w pokoju, mężczyzna od tygodnia wpatruje się w okno sąsiedniej kamienicy w oczekiwaniu na tajemniczy płomyk zapałki. Ich losy będą przeplatać historie pozostałych czterech par. Kolejna historia to dwoje młodych ludzi (Grzegorz Halama i Marzena Więcek), uwięzionych w nieczynnej windzie, którzy dla zabicia czasu układają fikcyjny życiorys dalszego wspólnego życia. Spotkamy się też z małżeństwem o jedenastoletnim stażu (w tej roli Wojciech Czarnota i Wioletta Sokal), w którym znudzony życiem mąż nie chce wyjaśnić swojej żonie skąd na ścianie ich kuchni wzięła się plama błota, której nie wolno nikomu zniszczyć. Po nich na ławeczce obok nas usiądzie Jerzy Kaczmarowski i Tatiana Kołodziejska, którzy opowiedzą historię "miłości" na odległość i różnic w postrzeganiu domu przez każde z osobna. Na koniec przeniesiemy się w lata sześćdziesiąte gdzie przy cicho grającym radio Ludwik Schiller i Beata Sobicka - Kupczyk wcielą się w rolę sędziwego małżeństwa, które staje przed szansą wygrania miliona w totolotka.

Wszystkie te pary łączy jedno, tytułowe słowo. Choć są to małżeństwa, konkubinaty, wolne związki, przelotne miłości czy narzeczeństwa lub inne formy aprobowanego społecznie wspólnego życia dwojga ludzi, ich cechą wspólną jest tutaj odrębność każdej jednostki. Ludzie ci żyją nie ze sobą ale właśnie obok siebie. W jednej ze scen dosłownie ukazane jest uwięzienie dwojga ludzi, którzy tworząc fikcyjny życiorys mentalnie wychodzą z uwięzionej między piętrami windy po to aby za chwile we własnych myślach uwięzić się w związku i ciasnym mieszkaniu kontem u jednego z rodziców.

materiały organizatora / Fot. Tomasz Żurek"Obok" pokazuje też nieodłączną stagnację człowieka starego i jego oczekiwanie na kolejny dzień, a także mentalną lub fizyczną ucieczkę od dotychczasowego związku. Bezustanne wspominanie chwil szczęścia, które są udziałem tylko jednego z małżonków lub opowiadanie życia wyłącznie z perspektywy jednej osoby to cechy wszystkich bohaterów. "Obok" pokazuje w niezwykle wyrazisty sposób, że właśnie obok szczęścia, miłości, wierności, zaufania i uczciwości można przejść zupełnie obojętnie. Choć okazuje się, że straty i tak poniesiemy później. Sztuka pokazuje nam kilka aspektów ludzkiej egzystencji. Ujawnia ludzkie potrzeby, dążenia, aspiracje, popędy i słabości, obnaża zachowania, które na co dzień staramy się ukryć przed samym sobą , a które doskonale widzą nasi najbliżsi. Już po kilku epizodach widzimy, jakim chłodem Iredyński darzył kobiety. W sztuce stanowią one niemalże kolejny przedmiot ekspozycji scenicznej, przedmiot niezbędny scenografowi ale dla aktora zupełnie zbędny. Autor ukazuje mężczyzn jako jednostki silne, samowystarczalne, szczęśliwe własnym ego i o lakonicznej, enigmatycznej mowie i takowym postrzeganiu świata zewnętrznego.

materiały organizatora / Fot. Tomasz Żurek"Obok" to też kontynuacja kreowanego w Zielonej Górze teatru wartości. Spektakl ukazuje studium ludzkiej osobowości i zachowań jednostki w odpowiedzi na życiowe rozterki i rozczarowania związkiem. Pokazuje wiele dróg, jakimi można wyjść z poszczególnych sytuacji, pokazuje też konsekwencje tych decyzji. Ciekawa kompozycja różnych osobowości i sytuacji jest na wskroś tragiczna, choć nie brakuje w niej momentów, w których towarzyszy nam przysłowiowy śmiech przez łzy. Spektaklem nie sposób się rozczarować. Choć momentami drażni nas facet przy oknie to i tak czekamy z niecierpliwością na to czy ponownie zobaczy ognik w oknie sąsiedniego mieszkaniu. Może to płomyk tego co w związku nazywamy miłością? Czy ten ogień nie pozwoli nam na przejście obok własnego, wspólnego życia?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.