Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166167 miejsce

Obowiązkowy angielski najpóźniej w gimnazjum

Jest kompromis w sprawie nauki języków obcych. Angielski nie będzie obowiązkowy w podstawówce, ale w gimnazjum – już tak. W efekcie każdy będzie się go uczył przynajmniej przez sześć lat.

 / Fot. Robo / http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:UK_Flag_Wavy.jpg / licencja: public domain- Chcemy, by wszyscy uczniowie kończący naukę w szkole znali dwa języki obce, i aby jednym z nich był angielski - mówił w czwartek na konferencji prasowej wiceminister edukacji Zbigniew Marciniak, cytowany przez tvn24.pl.

To koniec dyskusji na temat nauki angielskiego w polskich szkołach, zapoczątkowanej po ogłoszeniu nowej podstawy programowej. Zakłada ona, że absolwent szkoły średniej pozna przynajmniej dwa języki obce, a jednego z nich będzie się uczył już od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Twórcy reformy pozostawili jednak całkowitą dowolność w doborze języków. W efekcie mogłoby się zdarzyć, że uczeń pozna np. francuski, niemiecki i hiszpański, zaś angielskiego – ani trochę.

Tę lukę w nowej podstawie programowej ma uzupełnić przepis nakazujący rozpoczęcie nauki angielskiego najpóźniej w gimnazjum. - Zapiszemy, że jeśli pierwszym językiem obcym nie był angielski, to musi być obowiązkowo drugim - wyjaśnił Marciniak. W praktyce oznacza to, że angielski stanie się przedmiotem obowiązkowym dla wszystkich uczniów gimnazjum: jedni będą się go uczyć od podstaw, inni zaś kontynuować jego naukę z podstawówki. Reforma zakłada bowiem kontynuację nauki języka obcego z poprzedniej szkoły.

Zmiana ta zapewne nie do końca zadowoli rodziców, nauczycieli i ekspertów. W niedawnym sondażu TNS OBOP dla „Dziennika”, aż 91 proc. Polaków poparło pomysł wprowadzenia obowiązkowej nauki języka angielskiego od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Głośnym echem odbił się też list do premiera Tuska, podpisany przez kilkadziesiąt znanych osób.

- W skali kraju są duże różnice, jeśli chodzi o preferencje w wyborach języków. Nie chcemy tego zmieniać - stwierdził Marciniak, podkreślając, że chodzi przede wszystkim o regiony przygraniczne. Angielski nie będzie więc obowiązkowy w podstawówce. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak zdecydowana większość pierwszaków (około 80 proc.) będzie się go uczyć.

Angielski jest też zdecydowanie najpopularniejszy wśród maturzystów – w tym roku wybrało go ponad 75 proc. zdających egzamin.

źródła: Ministerstwo Edukacji Narodowej, tvn24.pl, dziennik.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A ja powtórzę, że rząd może o wiele więcej zrobić za pomocą TV niż szkoły. Kreskówki bez dubbingu, filmy z napisami zamiast lektora, puszczane w publicznej telewizji, więcej dzieciom dadzą niż lekcje w szkole. To tylko jedna z sytuacji, kiedy można w skali kraju osiągnąć więcej wydając mniej pieniędzy. Ale do tego trzeba jeszcze ruszyć głową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A kto tam sie przejmuje czyms takim jak "srednia ocen". Przeciez to nigdzie nie idzie, a jest tylko wskaznikiem dla dyrekcji, ktora klasa sie lepiej uczy i to wszystko...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przydatność angielskiego w zyciu jest bezdyskusyjna, ale stosuje sie kompromisy, chociaz wiadomo, że im wczesniej tym łatwiej dziecko opanowuje obcy jezyk.
W przciwieństwie do "wiedzy" np. jakie ubrania nosili apostolowie,(z klasówki mojej mlodej sąsiadki), ktora znacząco wplywa na średnia ocen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.