Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27713 miejsce

"Obraz kontrolny" Tomasza Sekielskiego. Książka, której nie dało się gorzej napisać

"Obraz kontrolny" Tomasza Sekielskiego to książka, która pozostawia poczucie niedosytu. Znany dziennikarz nie jest utalentowanym literatem, a jego warsztat szwankuje. Potrafi jednak opowiadać ciekawe historie.

 / Fot. Materiały prasoweWarszawa, 1 sierpnia 2008 r. do studia dużej stacji informacyjnej wkracza jej były dziennikarz, Artur Solski. Mężczyzna niczym bliskowschodni terrorysta ubrany jest w kamizelkę z dwudziestoma kilogramami ładunków wybuchowych. Rozpoczyna się bezprecedensowy w skali światowej program telewizyjny.

Tomasz Sekielski w swojej drugiej książce "Obraz kontrolny" kontynuuje rozpoczętą w "Sejfie" historię wspomnianego wyżej Adama Solskiego i jego największego przeciwnika, pułkownika Dariusza Wyrwickiego. Ten ostatni po operacji "Nabucco" opisanej w poprzedniej powieści, awansował na stanowisko dyrektora Biura Antyterrorytycznego i zaczyna kolejną operację pod kryptonimem Gilgamesz. Tym razem stawka jest wyższa niż poprzednio. Dzięki niej Polska może stać się potęgą naftową.

Autor opisuje w najnowszej książce mechanizmy działania służb specjalnych. Robi to na amerykańską modłę. Fabuła powieści jest więc sensacyjna i jak na polskie warunki aż nadto "wybuchowa". Sposób przedstawiania bohaterów, szczególnie tych, którzy pełnią najwyższe stanowiska w państwie, ale również dziennikarzy, automatycznie nasuwa skojarzenia z prawdziwymi ludźmi. Choć mamy do czynienia z fikcją, szukamy odniesień w rzeczywistości. Tak jest na przykład z Wielkim Likwidatorem WSI kojarzącym się z Antonim Macierewiczem.

Fabuła, mimo powyższych wad wydaje się najmocniejszą stroną "Obrazu kontrolnego". Tego samego nie można powiedzieć o zastosowanych środkach stylistycznych czy ogólnie, warsztacie Sekielskiego. Mówiąc bez ogródek: autora trudno nazwać pisarzem. Jest rzemieślnikiem, dla którego słowo metafora to senny majak. Gdy czytamy, że whisky to "bursztynowy płyn", wznosimy oczy ku niebu "zachwyceni" tym bogactwem formy.

Po lekturze książki miałem ambiwalentne odczucia. Gorzej nie dało się jej chyba napisać. Z drugiej strony historia, którą przedstawia autor jest na tyle ciekawa i wciągająca, że chcemy poznać jej koniec. Sam proces przyswajania fabuły przypomina bardziej słuchanie dobrego gawędziarza niż obcowanie z literaturą piękną. Na szczęście dla Sekielskiego, gawędziarz ma sporo do powiedzenia i jego opowieść się broni.

Nie wiem czy polecam "Obraz kontrolny". Jeżeli fascynuje cię świat służb specjalnych, w dodatku tych rodzimych, ta książka cię zainteresuje. Można się zżymać na umiejętności pisarskie Sekielskiego, ale trudno odmówić mu umiejętności budowania napięcia. W zasadzie oznacza to tyle, że warto się przemęczyć, by dowiedzieć się, jak daleko sięgają macki służb, jakie są ich metody oraz utwierdzić się w przekonaniu, że biznes i polityka to niedalecy krewni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.