Facebook Google+ Twitter

Obraz Polski, krótki, żywy i treściwy

Zwrócono się do mnie o namalowanie obrazu. Temat: „Czym żyje naród”, tytuł: „Polska”. Ma być krótki, żywy i treściwy. Koszt: bezpłatnie, czyli w czynie społecznym. Obrazu nie malowałem, tylko napisałem. Wyleniałym, ale ostrym pędzlem.

Tańczący. / Fot. Franciso GoyaObraz jest wielki jak „Rodzina królewska” (czy jak jej tam na imię) Francisco Goyi w „Museo del Prado” w zubożałym Madrycie i przedstawia tysiąc postaci, bohaterów i antybohaterów, osób ważnych i przypadkowych. Wszyscy żyjący, choć niektórzy dogorywający/niedawno zmarli, kolejność głównie alfabetyczna, dużo na K.

Obraz jest w kolorze biało czerwonym, zwanym niekiedy polsko-polskim, w tonacji zielono-szarej, czyli nadziei i zwątpienia. Dodałem do niego szczyptę symboliki genialnego malarza hiszpańskiego (polskiego pochodzenia?), wspomnianego już Francisco de Goya y Lucientes, kilka gwiazdek Unii Europejskiej oraz orły, rodzimy polski i dwa dobrosąsiedzkie, niemiecki i rosyjski, ptaki nieskończenie popularne w każdym czasie i wydaniu.

Andrzej Duda, Prezydent-Elekt, w krótkich spodenkach, wysyła telegram elektroniczny: Sprawa: BBN. Nie przyjeżdżam. Jestem na urlopie. Radźcie sobie sami. Żegnam.

Jarosław Kaczyński, IV RP, dobrze ubrany, wolno chodzący, choć wciąż rześki, nieco wyblakły, przyszły włodarz kraju, w ręku bat i cugle.

Ewa Kopacz, bieżący premier, III RP, wyrok skazujący, głaska psa w pędzącym pociągu, ubożuchny worek obietnic, postać ambitna, symbol niepewnego jutra.

Michal Kamiński, doradca premierów, łysy i uśmiechnięty, dla niektórych zdrajca, dla innych bohater, Stańczyk, duże poczucie humoru, wysoka tolerancja zmian.

Bronisław Komorowski, honorowy Prezydent RP na Wygnaniu, spóźniony myśliwy bez strzelby, nieco zeszczuplony, rola niejasna.

Paweł Kukiz, pochodzenie tureckie, muzyk zwany Czarny Koniem, pędzi w nieznanym kierunku, bez wędzideł, w zębach symbol nadziei antysystemowej.

Jacek Kurski, niejasny model (prawdopodobnie polityczny), wazeliniarz, otwarte usta, kracze, łagodny uśmiech żałobnika.

Beata Szydło, aktywny przyszły premier, w autobusie, wychodzi z worka pełnego obietnic, koszt worka nieznany.

Donald Tusk, były włodarz, serdeczny, choć dawny przyjaciel przyszłego włodarza, ostatnio mniej widoczny, ratownik czarnych rozbitków, czerwonej Grecji i Euro.

Naród, bohater zbiorowy, nieco ogłupiały, radosno-smutny, pełen nadziei (nie wiadomo na co) i strachu (nie wiadomo przed czym).

Bohaterowie zagraniczni, nieliczni, malutkie postacie, przyczajone, lecz ważne, Angela Merkel, symbol rozwagi, Władimir Putin, siła imperialna na wygaszeniu gospodarczym, Barack Obama, symbol Bóg wie czego.

Poza tym ministrowie, biskupi, Ojciec Rydzyk, niezłomny samotnik, kobiety w beretach i bez nakryć głowy, Danusia Kępa, kwiat nadziei intelektualnej, komisje wyborcze, piwo i podpaski higieniczne w tysięcznych reklamach, redaktorzy TV i dziennikarze mielący słowa na papkę, ksiądz profesor Oko, mąż opatrznościowy Pobożności, emigranci aktualni i potencjalni, urlopowicze, bezrobocie i bezrobotni, przedsiębiorcy i siatkarze, Urząd Skarbowy, Referendum i referendum, na końcu ja, Michael Tequila, autor nadziei własnej i cudzej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.