Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

49577 miejsce

Obraz polskich żołnierzy po incydencie spalenia polskiej flagi

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2010-03-11 13:44

Minister obrony Bogdan Klich zapewnia, że polscy żołnierze nie są bardziej narażeni na ataki ze strony Afgańczyków po incydencie ze spaleniem naszej narodowej flagi. "Antypolska" demonstracja odbyła się 2 miesiące temu - po tym, jak amerykańscy żołnierze przeprowadzili akcję "eksterminacji" talibów we wsi Kalech i zginęli w jej trakcie cywile.

Po tym zajściu Afgańczycy oskarżyli o udział w akcji również Polaków. Minister Bogdan Klich powiedział dziennikarzom, że tuż po incydencie podjęto odpowiednie kroki w dowództwie ISAF, żeby sprawę wyjaśnić. ISAF ma wykazać Afgańczykom, że to nie polscy żołnierze są odpowiedzialni za tamto zdarzenie. Szef MON zapewnił, że dowódcy polskiego kontyngentu wojskowego przeprowadzili wiele działań, które mają "zniwelować" niekorzystny obraz po incydencie ze spaleniem polskiej flagi. Minister Klich przyznał jednocześnie, że całe to zamieszanie to efekt wojny informacyjnej, jaka toczy się w Afganistanie. Zauważył, że przez to polskim żołnierzom trudniej jest wykonywać zadania.

Polscy dowódcy z Afganistanu po akcji Amerykanów musieli się tłumaczyć z całego nieporozumienia. Przekonali żołnierzy z USA, żeby pojechali do wioski, gdzie ucierpieli cywile i wypłacili odpowiednie odszkodowanie. Dowództwo ISAF pracuje w tej chwili nad ostateczną wersją raportu w tej sprawie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.