Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

68657 miejsce

Obrazki na ekranie

W Polsce o nowościach komiksowych wciąż dowiadują się tylko śledzący temat pasjonaci. Nie ma reklam na billboardach, czy na popularnych stronach internetowych, recenzje rzadko pojawiają się w mediach obok zapowiedzi książek i filmów. Prasa specjalistyczna praktycznie nie istnieje.

Okładka wydania DVD filmu / Fot. materiały dystrybutoraW Polsce wciąż jeszcze jest problem z uznaniem komiksów za rozrywkę dla dorosłych. Jeszcze nie tak dawno temu Przemysław "Trust" Truściński (jeden z najlepszych i najbardziej znanych polskich rysowników i scenarzystów komiksowych) zapytany czy ten rodzaj twórczości można nazwać mianem sztuki odpowiadał, że Polska jest ostatnim krajem, w którym ktoś jeszcze zastanawia się nad tą kwestią.

Na szczęście ta sytuacja, wprawdzie powoli, ale ulega zmianie. Powstaje coraz więcej wydawnictw komiksowych, na polskim rynku pojawiają się klasyczne dzieła autorów z całego świata. Czasem nawet z kilkudziesięcioletnim opóźnieniem, ale lepiej późno niż wcale.

Podobnie jest z najciekawszymi filmowymi adaptacjami komiksów: trudno je zauważyć. Wszyscy wiedzą, że filmy typu Spiderman, Batman, Superman itd. są kręcone na podstawie opowieści obrazkowych. Kolejne przygody superbohaterów w trykotach lub widowiskowe megaprodukcje w stylu "300", lepsze lub gorsze, są automatycznie interpretowane jako komiksy na ekranie. Bo to utwory stereotypowe, wszyscy je znają, pamiętają z dzieciństwa, z wersji kreskówkowych, wychowują się na nich lub kupują swoim dzieciom. To wręcz archetypy. Jednak istnieje zupełnie inny, dużo bardziej interesujący, rodzaj ekranizacji komiksowych. Filmów, których bohaterowie to zwykli ludzie – nie potrafią latać, oddychać pod wodą, zamrażać wzrokiem i których można zabić. Powstają dramaty, filmy obyczajowe i thrillery, których dystrybutorzy chyba wstydzą się wspomnieć, że powstały one na podstawie dzieł graficznych. Może robią to celowo, ze strachu przed spadkiem oglądalności, bo przecież komiks to dla smarkaczy, lub ze zwyczajnej niewiedzy. Z drugiej strony trudno ich winić – grupa odbiorców filmów w stylu "Transformers" jest z założenia przychylna komiksom, nastawiona na prostą rozrywkę, natomiast target np. thrillerów psychologicznych może się zniechęcić wiedząc, że film, na który zamierzali się wybrać to "tylko" ruchoma wersja jakichś tam obrazkowych historii. Intencje dystrybutorów pozostaną narazie niejasne, gdyż nie udało mi się otrzymać informacji od żadnego przedstawiciela koncernów filmowych. Zazwyczaj słyszałem odpowiedź: "niestety nie posiadamy już praw do tego filmu, proszę zadzwonić do...".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

jako uzupełnienie (moze erratę) muszę napisać, że dostałem niedawno odpowiedz od jednego z dystrybutorów. potwierdziła ona, ze prawdopodobnie dystrybutorzy (pierwotni, bo w polskim wydaniu tylko tłumaczy się informacje) celowo pomijają informację o istnieniu komiksowego pierwowzoru z obawy przed pochopną kategoryzacją filmu przez target.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.