Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

90 miejsce

Obrazy Hitlera znowu na aukcji. Wystawił je norymberski dom aukcyjny (wideo)

Szkice i obrazy autorstwa Adolfa Hitlera zostały wystawione przez dom aukcyjny z Norymbergii.

 / Fot. DE RTL TV/x-newsKolekcja obrazów Adolfa Hitlera została wystawiona na licytację przez Dom Aukcyjny Weidler z Norymbergi. Obejmuje ona obrazy i rysunki, w tym pejzaże namalowane w technice akwareli. - Naszymi klientami są nauczyciele akademiccy, profesorowie, doktorzy, osoby wykształcone, które chcą mieć jeden z tych obrazów w swojej kolekcji. Nie wiemy, czy chcą powiesić je sobie na ścianie czy schować do sejfu - powiedziała przedstawicielka domu aukcyjnego Kerstin Weidler.

W 2015 roku udało sprzedać się 14 prac Adolfa Hitlera za łączną kwotę prawie 400 tysięcy euro.

DE RTL TV/x-news

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Jako "okazja inwestycyjna", hmmm... Aktywa intelektualne AH to raczej jakieś logotypowe brandy i zapożyczenia z wiekowych horoskopów. Samo malarstwo nie wydaje się być warte większych szacunków, takie wnioski nasuwają się choćby po tym co wyduszono w domu aukcyjnym. Trochę przewartościowane.Taką a nie inną prosperity napędzają konserwatywne koła familijne, jacyś nobliwi obywatele i inni zbawcy ludzkości, czyli kupujący. Prawdziwych hobbystów i badaczy zazwyczaj nie stać na nic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W miarę obiektywne kryteria oceny jednak istnieją. Gdyby te kryteria wyodrębnić, ustalić skalę i poddać ocenie fachowcom, raczej wyniki nie byłyby diametralnie różne.

Hitler malował jak malował: http://dziwowisko.pl/malarstwo-hitlera/

Problem tkwi gdzie indziej. Wielu chętnie by widziało obrazy przedstawiające obozy koncentracyjne lub coś w tym stylu, a nie spokojne pejzaże i architekturę. Bo to im nie pasuje do wyobrażenia.

I znów - to nie jest jakiś wyobcowany problem, ale niezwykle istotna cecha człowieka, z którą ten musi walczyć na co dzień, aby zachować choć resztki obiektywizmu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj w mediach przetoczyła się informacja o odnalezionym "wartościowym" dużym obrazie. Gdy eksperci mówili o szacowanej wartości znalezionego dzieła, zastrzegli, że jego wartość może być znacznie wyższa niz to dzisiaj oceniają, bo to będzie jeszcze zależało od tego, kto go namalował.

Rodzi się samoistnie pytanie w mojej głowie: czy nazwisko malarza ma mieć wpływ na jakiekolwiek dzieło? A niby dlaczego? Od dawna już podejrzewałem, że znawcy malarstwa często są normalnymi snobami, bo z tego wynika, że "to coś" namalowane nie ma tak naprawdę większego znaczenia, bo to "znawcy" określają co ma wartość, a co nie.

Odnosząc się do dzieł Hitlera - nie ma znaczenia co tam on nagryzmolił. Ważne, że to właśnie on to "coś" spłodził.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Są gusta i guściki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, po pierwsze te prace są po prostu ładne, a już na pewno biją na głowę sztukę współczesną. Po drugie zostały namalowane przez jedną z najbardziej znanych osób na świecie, co dodaje im wartości i czyni z nich ciekawą okazję inwestycyjną. Po trzecie argument z neonazistami jest idiotyczny, bo poza nazwiskiem autora obrazy nie mają nic wspólnego z ideologią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te wybitne dzieła, to pewnie znajdują nabywców wśród neonazistów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.