Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8759 miejsce

Obrazy, które mnie urzekły VII. „Zuzanna i starcy”

W twórczości tego wszechstronnie wykształconego malarza, gdyż nauki pobierał on zarówno w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych jak i warszawskiej Klasie Rysunkowej, a także w Paryżu, motyw kobiecego aktu jest czymś wyjątkowym.

Stanisław Lentz obraz Zuzanna i starcy namalował w roku 1917, czyli już pod koniec swojego życia Obraz (zmarł w 1920 r.). Nazwisko Lentza kojarzy się w polskiej historii sztuki przede wszystkim ze sztuką portretową, z utrzymanym w realistycznej konwencji wizerunkiem reprezentacyjnym i salonowym, oraz z portretem intymnym, psychologicznie pogłębionym, werystycznym, niekiedy wręcz naturalistycznym. (Irena Kossowska, Culture.pl). Był on jednym z najwybitniejszych naszych malarzy realistów, wykształconym przez znakomitych akademików, w tym Wojciecha Gersona. Już w 1912 roku krytycy pisząc o działach tego malarza zauważyli, że ludzie w obrazach jego żyją przez czynnik prawdy, wprowadzony żywiołowym jej odczuciem – lecz równocześnie noszą piętno talentu artysty, który oświetla je refleksem wewnętrznych swych tendencji. Na gruncie warszawskim (...) uosabia kulturę artystyczną Zachodu. („Tygodnik Ilustrowany” 1912, nr 25).

Motywy biblijne zawsze inspirowały i będą inspirowały artystów, a malarzy w szczególności. Temat obrazu Zuzanna i starcy, zaliczany jest do najbardziej znanych parafraz sztuki barokowej namalowanych przez Lentza i został zaczerpnięty ze Starego Testamentu, z Księgi Daniela. Tę opowieść przelewali na płótno także i inni artyści, w tym sam Rembrandt. Mówi ona o tym, jak dwóch starych sędziów podgląda kąpiącą się młodą kobietę Zuzannę, czyhając na jej cnotę. Piękna i niewinna dziewczyna odrzuca ich zaloty, a oni z zemsty oskarżają ją o cudzołóstwo. Niewinności tej osóbki dowodzi dopiero Daniel, a starcy zostają skazani na śmierć.

Pod koniec swojego życia Stanisław Lentz zmienił trochę sposób swego malowania i coraz częściej tworzył zbiorowe portrety, mówiące bardziej o życiu, niż takie stricte portretowe. Na tym obrazie umieścił również swój autoportret (ten drugi mężczyzna). Starcy są pokazani tutaj w sposób mało godziwy, za to bardzo trafnie, namalowani lekko i z brawurą. Na uwagę zasługuje także bliższe przyjrzenie się postaci kobiecej. Nie jest ona przedstawiona najlepiej. Artysta doświadczeń w malowaniu aktów nie miał i być może stąd trochę nienaturalny jej wygląd. Uwagę szczególnie zwraca twarz, trochę za mała, za to szyja jest masywnej budowy, a ręce bardziej męskie niż kobiece, takie rzeźbiarskie. Tylko środkowa część aktu została skonstruowana poprawnie. Ogólny odbiór dzieła jest jednak dla mnie pozytywny i obraz podoba mi się w całości. Nadzwyczaj żywo pokazuje tę biblijną historię, a sam wizerunek lubieżnych starców został wręcz genialnie uchwycony przez artystę. Dodatkowo jeszcze możemy zapoznać się z wizerunkiem malarza będącego u schyłku życia, dzięki sportretowaniu własnej osoby, jako jednego z podglądających Zuzannę starszych panów.

Obraz znajduje się w zbiorach Muzeum Okręgowego w Toruniu. Możemy go obejrzeć w bardzo ładnie urządzonej Galerii malarstwa polskiego od poł. XVIII do poł. XX w., mieszczącej się w budynku Ratusza.

Zuzanna i starcy, 1917 rok
technika/materiał: olej, płótno
wymiary: 70,5 cm × 97 cm

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oto jeszcze jeden powód aby spędzić kilka dni w Toruniu.
Podziękowania dla autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.