Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19441 miejsce

Obrazy, które mnie urzekły XIV. „Promienny zachód słońca”

Malarz urodził się w Leorda (obecnie Rumunia), ale swoje artystyczne życie związał z Krakowem. W wieku 35 lat był już profesorem Akadami Sztuk Pięknych, w której zresztą studiował jeszcze za czasów, kiedy władał nią sam mistrz Jan Matejko.

Wojciech Weiss zasłynął w historii polskiej sztuki dzięki malowaniu aktów i portretów, a jeden z nich, Portret Wojciech Weiss - „Promienny zachód słońca” / Fot. Leszek Lubickirodziców, obraz z 1899 roku, został nagrodzony na wystawie w Paryżu. Pejzaże także często wchodziły w zakres jego zainteresowań. Przeżył dwie wojny światowe, za życia już, co niezbyt częste jest u malarzy, zyskał uznanie w oczach krytyki i publiczności, pozostawiając po sobie pokaźną spuściznę wypełniającą muzealne gmachy. Nie dziwi więc, że w jego twórczości można obserwować zainteresowania różnymi kierunkami sztuki. Na początku XX wieku zapewne oddziaływał już na niego mocno postimpresjonizm z koncepcją konkretnej formy i płasko położonej, dużej plamy barwnej, dość grubo nawarstwionej. Artysta w miarę szybko włączył się w jego nurt. W tym okresie często posługiwał się temperą i z takim przypadkiem mamy właśnie do czynienia w obrazie Promienny zachód słońca.

Malarz, choć dużo podróżował po Europie, to jednak często bywał w Strzyżowie, miejscowości na Podkarpaciu. Tam, na przełomie XIX i XX wieku stworzył kilka swoich ekspresyjnych pejzaży, w tym m.in. Promienny zachód słońca.Obraz w muzeum / Fot. Leszek Lubicki Na obrazie tym widzimy prawie centralnie umieszczone słońce, którego odbicie niczym miecz wbija się w ziemię. Historycy sztuki są tutaj zgodni co do inspiracji powstania tego dzieła malarskiego. Uznaje się powszechnie, że jest on oryginalnym odpowiednikiem znanego obrazu autorstwa norweskiego malarza Edvarda Muncha pt. Krzyk (1893 r.). Jak czytamy na tabliczce informacyjnej umieszczonej przy Promiennym zachodzie słońca, to odniesienie do Krzyku jest najbardziej czytelne w sposobie budowania malarskiej formy, opartej na pasmowym, pełnym ekspresji rozegraniu kontrastowo zestawionych barw.

Bardzo krótko, acz pięknie, obraz Wojciecha Weissa został zinterpretowany przez Irenę Kossowską i Łukasza Kossowskiego w ich książce Malarstwo Polskie. Symbolizm i Młoda Polska. Autorzy ci zauważają w płótnie przede wszystkim słoneczną kulę, która zawisa i wiązkami promieni rozpryskuje się nad horyzontem, ku któremu ukośnymi plamami pędzą roziskrzone ścierniska i długie cienie, rzucane przez sylwety drzew. Swojski, strzyżowski, znany z codzienności pejzaż zyskuje wymiar apokaliptyczny.
Obraz się znajduje w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu.

Promienny zachód słońca, rok 1899-1902
technika/materiał: tempera/płótno
wymiary: 60,6 cm x 81 cm

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.