Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8656 miejsce

Obrazy, które mnie urzekły XX. „Stańczyk”

Jeśliby przeprowadzić sondę i zapytać naszych rodaków, kto według nich jest najwybitniejszym i najbardziej znanym z polskich malarzy, to jestem przekonany, że zdecydowana większość respondentów odpowiedziałaby bez wahania - Jan Matejko.

Dlaczego Mistrz Jan stał się największym polskim malarzem? Ano dlatego, że namalował Stańczyka. Jan Matejko - "Stańczyk" / Fot. Leszek Lubicki Odpowiedź może i zaskakująca, zważywszy, że najbardziej znanym jego dziełem jest Bitwa pod Grunwaldem. Jednak postać królewskiego błazna Matejko stworzył 15 lat wcześniej, mając wtedy zaledwie 24 lata i to właśnie dzieło uznaje się za kluczowe dla rozwoju jego późniejszej twórczości, za swoiste artystyczne credo krakowskiego plastyka. Od tego właśnie obrazu rozpoczyna się wielkie, historyczne malarstwo Jana Matejki, które nie tylko sprowadza się do ilustrowania dziejów naszego kraju, ale również podejmuje ono próbę krytycznej analizy dziejów Polski i odpowiedzi na pytanie: „kto zawinił, że z mapy świata zniknęło państwo niegdyś tak duże i silne”. Choć 22 lata później Antoni Sygietyński raczej słusznie stwierdzi, że malarstwo historyczne „poszło do grobu”, to jednak w pewnej mierze, za sprawą przede wszystkim Matejki, swoją społeczną i narodową powinność spełniło.

Nam, Polakom, miejscowość Smoleńsk źle się kojarzy, szczególnie w odniesieniu do najnowszej historii. Niestety, także i tutaj nie uciekniemy od niej. Warto przypomnieć, że pełna nazwa tego obrazu brzmi: Stańczyk w czasie balu na "Stańczyk" - fragment / Fot. Leszek Lubicki dworze królowej Bony wobec straconego Smoleńska. Ubrany w czerwony, błazeński strój i czapkę z dzwoneczkami mężczyzna siedzi zrezygnowany na fotelu. To nadworny błazen króla Zygmunta Starego. Jednak jego twarz nie jest uśmiechnięta tak, jaką byśmy chcieli widzieć u człowieka parającego się tą profesją. Obok niego, na stole leży list. Goniec doniósł właśnie, że utraciliśmy na rzecz Rosji ważną twierdzę strzegącą wschodnich rubieży Rzeczpospolitej Obojga Narodów – Smoleńsk. Czyżby tylko on się tą wiadomością zmartwił? Zza ściany dobiegają dźwięki muzyki. Dwór bawi się wesoło. Bogata i silna jest Polska. Dlaczego więc Stańczyk z takim niepokojem patrzy przed siebie? Czy gniewa go swawola i pustota na królewskim dworze? A może widzi już zapowiedź przyszłych klęsk? (Jadwiga Stępniowa, „Krajobraz z tęczą”).

Tak jak w czasach, o których traktuje to malarskie dzieło, Polacy nie rozumieli nadchodzących zagrożeń dla swojego państwa, tak i obraz ten nie był zaraz po jego namalowaniu właściwie rozumiany, ba nawet nie został doceniony jako dzieło "Stańczyk" oraz autoportret Jana Matejki w MNW / Fot. Leszek Lubicki sztuki. Stał się przedmiotem loterii. Wygrał go niejaki obywatel Korytko. Powiesił byle gdzie, w jakiejś wilgotnej suterynie, czasami wycierał ostrą szmatą, czyniąc płótnu masę szkód. Dopiero wiele lat później uznany został za jedno z największych arcydzieł polskiego malarstwa. Odkupiony za wielkie pieniądze, spoczął w zbiorach narodowych. W czasie II wojny światowej zaginął na wiele lat. Odnaleziony w ZSRR, znalazł swoje miejsce w Muzeum Narodowym w Warszawie, gdzie piszący te słowa wielokrotnie się w niego wpatrywał i wpatrywać jeszcze będzie. W te smutne i zaniepokojone oczy, zatroskaną, mądrą twarz, której Mistrz Jan nadał własne rysy.

Stańczyk. Trefniś. Igraszka losu. Błazen w czerwonej sukni. Obraz, który stał się jednym z wielkich nauczycieli narodu.(Maria Szypowska, „Jan Matejko wszystkim znany”).

Stańczyk, 1862 rok
technika/materiał: olej, płótno
wymiary: 88 cm × 120 cm

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dzięki niemu z polskiego zdałam maturę na 5 (wtedy nie było wyższych ocen) i potem zainteresowałam się historią, którą bolszewicy wypaczyli przecież w sposób całkiem nieprawdopodobny...!....
Teraz moja nauczycielka/profesorka historii chyba przewraca się w grobie na widok tego mojego zainteresowania.
Viva Polonia! - patetycznie.
A co.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jedyny taki obraz, który wciąż zyskuje na sile wyrazu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.