Pozycja materiału w rankingach:
To nie jest głos za ani przeciwko aborcji czy eutanazji. To jest głos rozsądku. Mojego rozsądku. Czy o poszanowaniu życia ludzkiego warto mówić jedynie, gdy temat wzbudza wystarczająco wiele emocji? Czy życie ludzkie ma wartość tylko od momentu poczęcia do narodzin i w chwili śmierci? Dlaczego tak wielu zapomina ostatnio o tym, co pomiędzy - o Ż-Y-C-I-U?
Zobacz także:
Artykuły
(28)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.66)
Wiek: 24 | Miejscowość: Gdańsk / Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Jedyny nałóg- czytanie.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maria Grabarczyk 03.03.2009 08:45
zgadzam się jak najbardziej, że również podczas życia człowieka jest wiele nadużyć jeśli chodzi o samo poszanowanie życia i godności człowieka. Ale każdy walczy o to do czego czuje się powołany... Jedni żyją na misjach, inny zajmują się bezdomnymi, jeszcze inni wolontariacko pomagają w hospicjach. To że przeciwnicy aborcji czy eutanazji nazywani są potocznie "obrońcami życia" nie znaczy, że muszą być od wszystkiego. Z pewnością mają swój punkt widzenia na sprawy dotyczące osób już żyjących, ale każdy wybiera sobie dziedzinę, która jest mu szczególnie bliska i do czego czuje się po prostu powołany. Sam fakt, że angażują się w coś dobrego, dobrze świadczy. Nie można łapać wszystkich srok za ogon...
Jerzy Dołęga 03.03.2009 09:19
Słusznie. W życiu najważniejsze jest życie.
Katarzyna Markusz 03.03.2009 10:08
+ Ciekawy tekst i ważny głos w tej sprawie.
Autor usunął profil 03.03.2009 10:21
(+) Prosty, szczery tekst. Nie stroniący od użycia języka potocznego, dzięki czemu bardzo emocjonalny... Wyrazy uznania...
Autor usunął profil 03.03.2009 11:24
Cenię szczerość, do bólu....dobry tekst.
Jadwiga Kowalczyk 03.03.2009 14:59
Temat - rzeka.
Ani niepełnosprawni, ani starcy nie są PAŃSTWU potrzebni.
Stanowią jednakże znakomity przedmiot do stanowienia gowinowego prawa i księżych kazań.
A ludzie, no cóz - przykład z telewizorem świadczy o wzajemnym posznanowaniu ludzi dla siebie.
Przeżyłam to na własnej skórze, na szczęscie nie byłam umierająca i znalazła sie wolna sala.
Ludzka bezdusznośc i mimowolne okrucieństwo jest niewyobrażalne.
Autor usunął profil 03.03.2009 17:39
"Obrońcy życia? Głos rozsądku o aborcji, in vitro i eutanazji". Tytuł chwytliwy i wiele obiecujący. Niestety artykuł rozczarowuje. Myślę, że za parę lat będzie Pani mogła zmierzyć się z tak szeroko zakrojoną materią - bo tematów jest tu kilka i to nie błachostek, o których da się rostrzygnąć na pogaduszkach przy kawie.
Zgadzam się całkowicie co do tego, że między poczęciem, a ostatnim tchnieniem się wszystko dzieje i że to wszystko dosyć często boli ze 100 tysięcy różnych powodów. Ten wątek jest najważniejszy i najlepszy w Pani artykule. Reszty właściwie nie ma, tyle, że odrobiona lekcja, jak przyciągnąć tytułem uwagę czytelnika.
Autor usunął profil 03.03.2009 17:44
Przepraszam za "błahostki" - "błachostki" ;( Dopiero zauważyłam, że ten wyraz jakoś dziwnie wygląda.
Livia Kolan 03.03.2009 20:35
Dziękuję za wszystkie komentarze. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to dogłębna analiza tematu ale na dogłębną analizę złożyło by się pewnie nie parę artykułów a parę tomów. Moją intencją było zasygnalizowanie istnienia innych problemów niż te poruszane ostatnio w mediach. Tytuł zmieniła redakcja więc to redaktorzy "odrobili lekcje".
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3345)