2010-01-07 14:27, aktualizacja: 2010-01-07 14:27:44
To nie jest głos za ani przeciwko aborcji czy eutanazji. To jest głos rozsądku. Mojego rozsądku. Czy o poszanowaniu życia ludzkiego warto mówić jedynie, gdy temat wzbudza wystarczająco wiele emocji? Czy życie ludzkie ma wartość tylko od momentu poczęcia do narodzin i w chwili śmierci? Dlaczego tak wielu zapomina ostatnio o tym, co pomiędzy - o Ż-Y-C-I-U?
Powyższy cytat pochodzi z czasopisma "Służba życiu" wydawanego przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka. Dlaczego "obrońcy życia" troszczą się o zarodki i płody, które mogą ucierpieć podczas in vitro lub w czasie aborcji, ale nie słychać ich agitowania, kiedy chodzi o pogrzeby dzieci poronionych? Gdzie są Ci, którzy aborcję i zapłodnienie pozaustrojowe uważają za dowód braku szacunku dla życia ludzkiego, kiedy matka musi tłumaczyć, że dla niej kilkutygodniowy płód jest dzieckiem, które chce pożegnać? Wielu rodziców przechodzi przez podwójny koszmar. Nie dość, że stracili dziecko, to jeszcze muszą się bić ze szpitalem o jego zwłoki, a później z urzędem o prawo do pochówku. W tej sprawie politycy pewnie szybko doszliby do porozumienia i uchwalili stosowne zarządzenia. Niestety, rodzice, którzy już stracili dzieci nie okazaliby należytej wdzięczności, a ból tych, którzy stracą dziecko będzie większy niż ulga wynikająca z faktu, że nie muszą słuchać urzędniczek rozprawiających o ich tragedii i tym, co w tej sytuacji zrobić.
Maria Grabarczyk 03.03.2009 08:45
zgadzam się jak najbardziej, że również podczas życia człowieka jest wiele nadużyć jeśli chodzi o samo poszanowanie życia i godności człowieka. Ale każdy walczy o to do czego czuje się powołany... Jedni żyją na misjach, inny zajmują się bezdomnymi, jeszcze inni wolontariacko pomagają w hospicjach. To że przeciwnicy aborcji czy eutanazji nazywani są potocznie "obrońcami życia" nie znaczy, że muszą być od wszystkiego. Z pewnością mają swój punkt widzenia na sprawy dotyczące osób już żyjących, ale każdy wybiera sobie dziedzinę, która jest mu szczególnie bliska i do czego czuje się po prostu powołany. Sam fakt, że angażują się w coś dobrego, dobrze świadczy. Nie można łapać wszystkich srok za ogon...
Jerzy Dołęga 03.03.2009 09:19
Słusznie. W życiu najważniejsze jest życie.
Jarogniew Milewski 03.03.2009 10:04
Dobrze napisane. (+)
Katarzyna Markusz 03.03.2009 10:08
+ Ciekawy tekst i ważny głos w tej sprawie.
Adam Jacek Pisula 03.03.2009 10:21
(+) Prosty, szczery tekst. Nie stroniący od użycia języka potocznego, dzięki czemu bardzo emocjonalny... Wyrazy uznania...
Jadwiga Kowalczyk 03.03.2009 14:59
Temat - rzeka.
Ani niepełnosprawni, ani starcy nie są PAŃSTWU potrzebni.
Stanowią jednakże znakomity przedmiot do stanowienia gowinowego prawa i księżych kazań.
A ludzie, no cóz - przykład z telewizorem świadczy o wzajemnym posznanowaniu ludzi dla siebie.
Przeżyłam to na własnej skórze, na szczęscie nie byłam umierająca i znalazła sie wolna sala.
Ludzka bezdusznośc i mimowolne okrucieństwo jest niewyobrażalne.
Autor usunął profil 03.03.2009 17:39
"Obrońcy życia? Głos rozsądku o aborcji, in vitro i eutanazji". Tytuł chwytliwy i wiele obiecujący. Niestety artykuł rozczarowuje. Myślę, że za parę lat będzie Pani mogła zmierzyć się z tak szeroko zakrojoną materią - bo tematów jest tu kilka i to nie błachostek, o których da się rostrzygnąć na pogaduszkach przy kawie.
Zgadzam się całkowicie co do tego, że między poczęciem, a ostatnim tchnieniem się wszystko dzieje i że to wszystko dosyć często boli ze 100 tysięcy różnych powodów. Ten wątek jest najważniejszy i najlepszy w Pani artykule. Reszty właściwie nie ma, tyle, że odrobiona lekcja, jak przyciągnąć tytułem uwagę czytelnika.
Autor usunął profil 03.03.2009 17:44
Przepraszam za "błahostki" - "błachostki" ;( Dopiero zauważyłam, że ten wyraz jakoś dziwnie wygląda.
Livia Kolan 03.03.2009 20:35
Dziękuję za wszystkie komentarze. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to dogłębna analiza tematu ale na dogłębną analizę złożyło by się pewnie nie parę artykułów a parę tomów. Moją intencją było zasygnalizowanie istnienia innych problemów niż te poruszane ostatnio w mediach. Tytuł zmieniła redakcja więc to redaktorzy "odrobili lekcje".
Wybrane oferty pracy: