Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Obrońcy życia? Głos rozsądku o aborcji, in vitro i eutanazji

Opinie

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Obrońcy życia? Głos rozsądku o aborcji, in vitro i eutanazji

2010-01-07 14:27, aktualizacja: 2010-01-07 14:27:44

11 16 2630 in vitro aborcja eutanazja życie śmierć obrońcy życia Służba życiu czasopismo

To nie jest głos za ani przeciwko aborcji czy eutanazji. To jest głos rozsądku. Mojego rozsądku. Czy o poszanowaniu życia ludzkiego warto mówić jedynie, gdy temat wzbudza wystarczająco wiele emocji? Czy życie ludzkie ma wartość tylko od momentu poczęcia do narodzin i w chwili śmierci? Dlaczego tak wielu zapomina ostatnio o tym, co pomiędzy - o Ż-Y-C-I-U?

„Komórkę jajową od momentu zapłodnienia nazywamy zarodkiem, ale nie ulega wątpliwości, że jest to człowiek” prof. dr hab. med. Bogdan Chazan, specjalista krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii

Okładka czasopisma "Służba życiu" / Fot. http://www.pro-life.pl/?a=articles&id=54Powyższy cytat pochodzi z czasopisma "Służba życiu" wydawanego przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka. Dlaczego "obrońcy życia" troszczą się o zarodki i płody, które mogą ucierpieć podczas in vitro lub w czasie aborcji, ale nie słychać ich agitowania, kiedy chodzi o pogrzeby dzieci poronionych? Gdzie są Ci, którzy aborcję i zapłodnienie pozaustrojowe uważają za dowód braku szacunku dla życia ludzkiego, kiedy matka musi tłumaczyć, że dla niej kilkutygodniowy płód jest dzieckiem, które chce pożegnać? Wielu rodziców przechodzi przez podwójny koszmar. Nie dość, że stracili dziecko, to jeszcze muszą się bić ze szpitalem o jego zwłoki, a później z urzędem o prawo do pochówku. W tej sprawie politycy pewnie szybko doszliby do porozumienia i uchwalili stosowne zarządzenia. Niestety, rodzice, którzy już stracili dzieci nie okazaliby należytej wdzięczności, a ból tych, którzy stracą dziecko będzie większy niż ulga wynikająca z faktu, że nie muszą słuchać urzędniczek rozprawiających o ich tragedii i tym, co w tej sytuacji zrobić.

Prawo do godnej śmierci... a do godnego życia?


W Polsce wiele się ostatnio mówi o aborcji, in vitro i eutanazji. Dla odmiany zwróćmy się więc na chwilę w stronę życia. Jednowymiarowo - wiem, ale chcąc przeanalizować więcej przykładów trzeba by napisać książkę a nie artykuł.

Czasami zdarza się, że dziecko rodzi się niepełnosprawne. Pomijam tu fakt, iż lekarze nie są przygotowani żeby przekazać taką nowinę rodzicom maleństwa, bo to całkiem inna bajka... W każdym razie, do rodziców dziecka niepełnosprawnego jakimiś kanałami dociera wiadomość o istnieniu Ośrodków Wczesnej Interwencji. Miejsc, w których pomoc powinna być udzielona natychmiast aby dziecko mogło się jak najlepiej rozwijać. Powinna. Smutna rzeczywistość w wielu miastach jest natomiast taka, że tych ośrodków jest niewiele w stosunku do dzieci, które potrzebują wczesnej rehabilitacji. Na pierwsza wizytę trzeba często czekać kilka miesięcy. W tym czasie wiele szans zostaje zaprzepaszczonych...

Państwo polskie nie robi nic aby pomóc rodzicom dzieci wymagających szczególnej opieki. Zamiast oferować wykwalifikowane opiekunki do dzieci matkom, które chciałyby wrócić do pracy, woli wypłacać zasiłek rodzinny i dodatek pielęgnacyjny, który nie wystarcza nawet na pieluchy. Oczywiście rzeczone opiekunki państwo musiałoby dofinansować ale myślę, że i tak byłoby to bardziej opłacalne niż utrzymywanie kolejnej bezrobotnej osoby. Nie każda matka chciałaby wrócić do pracy i jest to w pełni zrozumiałe.
Sortuj komentarze:

Maria Grabarczyk

Maria Grabarczyk 03.03.2009 08:45

zgadzam się jak najbardziej, że również podczas życia człowieka jest wiele nadużyć jeśli chodzi o samo poszanowanie życia i godności człowieka. Ale każdy walczy o to do czego czuje się powołany... Jedni żyją na misjach, inny zajmują się bezdomnymi, jeszcze inni wolontariacko pomagają w hospicjach. To że przeciwnicy aborcji czy eutanazji nazywani są potocznie "obrońcami życia" nie znaczy, że muszą być od wszystkiego. Z pewnością mają swój punkt widzenia na sprawy dotyczące osób już żyjących, ale każdy wybiera sobie dziedzinę, która jest mu szczególnie bliska i do czego czuje się po prostu powołany. Sam fakt, że angażują się w coś dobrego, dobrze świadczy. Nie można łapać wszystkich srok za ogon...

Jerzy Dołęga

Jerzy Dołęga 03.03.2009 09:19

Słusznie. W życiu najważniejsze jest życie.

Jarogniew Milewski

Jarogniew Milewski 03.03.2009 10:04

Dobrze napisane. (+)

Katarzyna Markusz

Katarzyna Markusz 03.03.2009 10:08

+ Ciekawy tekst i ważny głos w tej sprawie.

Adam Jacek Pisula

Adam Jacek Pisula 03.03.2009 10:21

(+) Prosty, szczery tekst. Nie stroniący od użycia języka potocznego, dzięki czemu bardzo emocjonalny... Wyrazy uznania...

p q

Autor usunął profil 03.03.2009 11:24

Cenię szczerość, do bólu....dobry tekst.

Jadwiga Kowalczyk

Jadwiga Kowalczyk 03.03.2009 14:59

Temat - rzeka.
Ani niepełnosprawni, ani starcy nie są PAŃSTWU potrzebni.

Stanowią jednakże znakomity przedmiot do stanowienia gowinowego prawa i księżych kazań.

A ludzie, no cóz - przykład z telewizorem świadczy o wzajemnym posznanowaniu ludzi dla siebie.
Przeżyłam to na własnej skórze, na szczęscie nie byłam umierająca i znalazła sie wolna sala.
Ludzka bezdusznośc i mimowolne okrucieństwo jest niewyobrażalne.

Elżbieta Szczesiul-Cieślak

Autor usunął profil 03.03.2009 17:39

"Obrońcy życia? Głos rozsądku o aborcji, in vitro i eutanazji". Tytuł chwytliwy i wiele obiecujący. Niestety artykuł rozczarowuje. Myślę, że za parę lat będzie Pani mogła zmierzyć się z tak szeroko zakrojoną materią - bo tematów jest tu kilka i to nie błachostek, o których da się rostrzygnąć na pogaduszkach przy kawie.
Zgadzam się całkowicie co do tego, że między poczęciem, a ostatnim tchnieniem się wszystko dzieje i że to wszystko dosyć często boli ze 100 tysięcy różnych powodów. Ten wątek jest najważniejszy i najlepszy w Pani artykule. Reszty właściwie nie ma, tyle, że odrobiona lekcja, jak przyciągnąć tytułem uwagę czytelnika.

Elżbieta Szczesiul-Cieślak

Autor usunął profil 03.03.2009 17:44

Przepraszam za "błahostki" - "błachostki" ;( Dopiero zauważyłam, że ten wyraz jakoś dziwnie wygląda.

Livia Kolan

Livia Kolan 03.03.2009 20:35

Dziękuję za wszystkie komentarze. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to dogłębna analiza tematu ale na dogłębną analizę złożyło by się pewnie nie parę artykułów a parę tomów. Moją intencją było zasygnalizowanie istnienia innych problemów niż te poruszane ostatnio w mediach. Tytuł zmieniła redakcja więc to redaktorzy "odrobili lekcje".

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.