Facebook Google+ Twitter

Obunożny, mało używany Owen. BCM!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-06-16 09:07

Wreszcie doczekałem się czegoś zabawnego na europejskim rynku transferowym. No bo ile można zachwycać się transferami Realu i milionami euro wydawanymi na gwiazdy światowego formatu?!

Michael Owen - Newcastle United / Fot. empaff - http://www.flickr.com/photos/red_pixie_sticks/2085151465/Kaka - 65 milionów, Cristiano Ronaldo - 96 milionów. Kto następny? Ktoś z trójki Franck Ribery, Zlatan Ibrachimović, David Villa? Podobno sprawa przenosin tego ostatniego zaczyna się nieźle komplikować, ale nieważne. Głupotami pod szyldem "spekulacje" niech dalej zajmują się gazety typu polski "Fakt", czy angielskie "The Sun" i "Daily Record". Ja wolę prześledzić „kabaret” w wykonaniu Michaela Owena i jego agentów, bo to jest zdecydowanie ciekawsze.

Jak pisze dzisiaj "News of The World", człowiek-legenda Liverpoolu i reprezentacji Anglii pozwolił sobie na wysłanie broszury opisującej jego wyczyny i zdolności do ośmiu czołowych klubów Premiership. 34-stronicowe CV miało się znaleźć na biurkach prezesów m. in. Aston Villa, Evertonu, Portmounth i West Ham United. Tego jeszcze nie było! Dobrze, że piłkarz zdegradowanego Newcastle nie napisał ogłoszenia do gazety: "Znakomity, obunożny zawodnik poszukuje pracy". Kontrakt podpisany na 105 tys. funtów tygodniowo kończy mu się 1 lipca, także mógłby pomyśleć o wystawieniu własnej osoby na Ebay-u. BCM (bez ceny minimalnej!). Aukcja spokojnie potrwa dwa tygodnie, a jeszcze wzbogaciłby się o dodatkową gratyfikację… Piłkarz tej klasy może zażądać pensji ok. 80 tys. funtów tygodniowo. Jednak nie to powinno razić osoby zainteresowane pozyskaniem Owena. Znając jego podatność na kontuzje, więcej może wynieść suma pieniędzy łożonych na opiekę lekarską, niż same zarobki. Może i jestem okrutny, ale w ilości urazów odniesionych w karierze Michael jest niekwestionowanym rekordzistą.

Przypomnijmy może pokrótce karierę Owena. Filigranowy napastnik stał się bohaterem reprezentacji Anglii, kiedy podczas MŚ we Francji strzelił bramkę po kapitalnej solowej akcji w meczu z Argentyną. W Liverpoolu był najlepszym snajperem i gwiazdą zespołu, jednak rozwój jego kariery zahamowały liczne kontuzje. W 2004 roku został sprzedany za 9 milionów funtów (plus Antonio Nunez) do Realu Madryt, gdzie w 35 występach strzelił 13 bramek. W zespole „Królewskich” miał małe szanse na grę w podstawowym składzie. Po roku na Santiago Bernabeu przeniósł się za 16 milionów funtów do Newcastle. Tam ponownie dopadły go urazy. Najpierw złamał palec, by po powrocie na boisko zerwać więzadła krzyżowe. Jak podkreśla w wywiadach, mimo licznych kontuzji jest bardzo szczęśliwy, bo ma dużo czasu na swoją pasję - jazdę konną. Taki ot to zawodnik.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

to wrak. ledwie rusza sie na boisku. cóz moze jeszcze wróci na szczyty...

najgorszym błędem było odejście do Realu. Owen-Heskey-Baros to mógłby być megaatak ale niestety. W Realu Ronaldo i Raul nie pozwolili mu grać ale przynajmniej Królewscy zarobili na nim a nie jak zwykle kupili drogo a oddali za darmo:P:P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.06.2009 14:09

Szkoda go, naprawdę był dobrym piłkarzem i myślę, że nadal nim jest.. wydaje mi się, że jednak zatrudni go jakiś dobry klub, a on sam pogra jeszcze pare lat na dość wysokim poziomie;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Smutne, że ktoś z takim potencjałem musi sam sobie szukać pracy. Jego kariera chyli się ku upadkowi... :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł :) Kiedyś Owen był gwiazdą, był świetny, a teraz to wspomnienie...
Jak przychodził do Newcastle, to myślałem, że sam MO się odbuduje, a "Sroki" będą miały nowego Alana Shearer'a. Wiadomo, że nigdy nie będzie taką Legendą, jaką był Szira... ale kibice mogli liczyć na dużo, a nie udało się nawet utrzymać w Premiership.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.