Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

166988 miejsce

Oceniamy finalistów Euro 2008

Hiszpania mistrzem, Niemcy ze srebrnymi medalami. O końcowym zwycięstwie znów zdecydowała jedna akcja. Jednak finał Euro 2008 okazał się naprawdę dobrym widowiskiem, a strzelec bramki niekoniecznie był jego najlepszym aktorem.

Jens Lehmann: 4
Wymieniany przed meczem jako najsłabszy punkt Niemców, paradoksalnie okazał się ich najlepszym zawodnikiem w finale. Kilka znakomitych interwencji. Notę obniża niepewne wyjście z bramki i nieporozumienie z Lahmem, które przyczyniło się do utraty gola.

Arne Friedrich: 3-
Próbował być aktywny w ofensywie, mimo to nie przeprowadził żadnej godnej uwagi akcji. Zdecydowanie zbyt łatwo dawał się ogrywać Inieście oraz Silvie.

Per Mertesacker: 4-
Najlepszy z niemieckich obrońców. Ustrzegł się poważniejszych błędów, często wyprowadzał akcje, nie unikał gry. Jedyny mankament to pojedynki biegowe z Torresem, które często przegrywał.

Christoph Metzelder: 3
Nie popełniał większych błędów, miał kilka udanych odbiorów. W końcówce był jednak zbyt mało zdecydowany i spóźniony w interwencjach. Do tego przez cały mecz głupio faulował w niepotrzebnych sytuacjach.

Philipp Lahm: 2+
Ocena byłaby znacznie wyższa, gdyby nie fatalny błąd, który zadecydował o losach spotkania. Bardzo aktywny w ofensywie, kilka niezłych rajdów. W kluczowym momencie dał się jednak wyprzedzić Torresowi i sprokurował bramkę. Być może zrehabilitowałby się, gdyby trener nie zdjął go z boiska.

Bastian Schweinsteiger: 1
Fatalny występ skrzydłowego reprezentacji Niemiec. Hiszpanie kompletnie wyłączyli go z gry. Do tego miał słaby dzień – nie wychodziły mu dryblingi ani dośrodkowania. Dużo niepotrzebnych strat (najgorsza celność podań spośród wszystkich uczestników finału – tylko 56 proc.).

Thomas Hitzlsperger: 3+
Niezły w destrukcji, zbyt pasywny w ofensywie. Oddał jedyny celny strzał w meczu na bramkę Casillasa, ale jaki był to strzał – widzieliśmy wszyscy. Sporo przechwytów.

Michael Ballack: 3
Uraz nie przeszkodził mu ostatecznie w grze, jednak niczym szczególnym się nie wyróżnił. Dwukrotnie groźnie strzelał, ale raz został zablokowany, a raz spudłował. W drugiej połowie zdecydowanie częściej niż rozgrywaniem zajmował się dyskutowaniem z rywalami i sędziami.

Thorsten Frings: 3-
Słaby mecz Fringsa, który – o czym warto pamiętać – grał ze złamanym żebrem. Zupełnie nie wykorzystał swojego największego atutu, jakim są strzały z dystansu. Bez powodzenia usiłował wykonywać rzuty wolne. Często przy piłce, ale bezproduktywny.

Lukas Podolski: 2+
Miał odebrać Villi tytuł króla strzelców, tymczasem nie oddał ani jednego strzału. Nieźle zaczął, ale im dłużej trwał mecz, tym gorzej spisywał się Poldi. W drugiej połowie kompletnie niewidoczny.

Miroslav Klose: 3
Na początku meczu stanął oko w oko z Casillasem. Napastnik tej klasy musi w takiej sytuacji przynajmniej oddać strzał, co Klosemu się nie udało. Chwilę potem przeprowadził udany rajd lewym skrzydłem. Później wyróżnił się już tylko w jednej akcji, gdy świetnie zgrał piłkę do Ballacka.

Marcel Jansen: 3
Wydaje się, że był to jego najlepszy występ na Euro, lecz mimo to daleki od poprawności. Podobnie jak Friedrich, pozwalał na zbyt wiele hiszpańskim skrzydłowym, Torres też zbyt często mu uciekał. Mało aktywny w ofensywie.

Kevin Kuranyi: 2
Tradycyjnie bezbarwny występ napastnika z brazylijskimi korzeniami, który chyba po prostu nie potrafi grać na wielkich turniejach. Pół godziny gry, trzy razy przy piłce, zero strzałów, jeden spalony, trzy faule i żółta kartka. Nie stworzył żadnego zagrożenia pod bramką Casillasa.

Mario Gomez: -
Bez oceny, bo grał zbyt krótko. Zapewne mało kto zauważył, że w ogóle przebywał na boisku. Nie potrafił w jakikolwiek sposób wpłynąć na zrezygnowanych już kolegów z zespołu.

Iker Casillas: 4
Praktycznie tylko raz został zmuszony do interwencji. Przez całe mistrzostwa był pewnym punktem ekipy i w finale też nie zawiódł. Na początku spotkania zbyt wiele bezsensownych wykopów na niemiecką połowę.

Sergio Ramos: 4+
Wierna kopia Lahma w ekipie hiszpańskiej; popełnił jednak mniej błędów i był jeszcze aktywniejszy w ofensywie. Notę obniża strata na początku meczu, która na jego szczęście nie skończyła się stratą bramki.

Carlos Marchena: 5
Mało widoczny, ale pracowity i skuteczny w obronie. Być może najlepszy hiszpański defensor w całym turnieju? Skutecznie wyłączył z gry Bastiana Schweinsteigera.

Carles Puyol: 5-
Podobnie jak Marchena, choć w finale sprawiał nieco gorsze wrażenie. Nie był to już Puyol z najlepszych czasów gry w reprezentacji, ale wciąż solidny i trudny do przejścia. Nie dał pograć Miroslavowi Klose.

Joan Capdevilla: 4-
Dobre zagrania przeplatał z kiepskimi. Nie tak pożyteczny w ataku jak Ramos, ale za to skuteczniejszy w odbiorach. Po jego zagraniu ręką arbiter powinien był podyktować rzut karny dla rywali.

Andres Iniesta: 6
Najlepszy wśród Hiszpanów. Był wszędzie – przejmował, podawał, dryblował, rozgrywał. Był też bliski strzelenia bramki, jednak jego strzały świetnie bronił Lehmann. Nie do powstrzymania dla niemieckich obrońców.

Xavi Hernandez: 6
Równie znakomity jak Iniesta, z tym że z większym naciskiem na defensywę. Chwilami niewidoczny, lecz gdy już znalazł się przy piłce, stanowił ogromne zagrożenie pod bramką. Świetna asysta przy bramce Torresa.

Cesc Fabregas: 3
Po rewelacyjnej grze w półfinale, przyszedł słabszy występ. Mało widoczny, niby często był przy piłce, ale nie popisał się żadnym niekonwencjonalnym zagraniem. Niemcy skutecznie utrudnili mu życie.

Marcos Senna: 5+
Następca Claude’a Makelele w europejskiej piłce. Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy Senna jest przydatny hiszpańskiej reprezentacji, finał rozwiał je całkowicie. Co istotne, poza pracą w defensywie, szukał też gry w ataku, nie trzymał się własnej połowy.

David Silva: 4
Robił dużo szumu na skrzydłach. Zabrakło tym razem kluczowych podań i groźnych strzałów w jego wykonaniu. Ale i tak często ogrywał niemieckich obrońców.

Fernando Torres nie błyszczał w finale. Ale to on przesądził o zwycięstwie Hiszpanów / Fot. EPA/PAP ROLAND SCHLAGERFernando Torres: 5-
Jeszcze w półfinale spisał się fatalnie. Jednak w decydującej rozgrywce obejrzeliśmy już zupełnie innego Torresa – szybkiego, zdecydowanego, trudnego do upilnowania. Nie zagrał może wielkiego meczu, ale skutecznie zmęczył rywali. No i strzelił zwycięskiego gola.

Xabi Alonso: 3+
Zastąpił Fabregasa, ale nie spisał się lepiej od niego. Poprawny występ, ale bez żadnych rewelacji.

Santi Cazorla: 4+
Pół godziny niezłej gry. W końcówce często wspierał Daniela Güizę w akcjach pod bramką rywali.

Daniel Güiza: -
Grał zbyt krótko, by go oceniać. Generalnie jednak zdecydowanie na plus. Siał sporo zamieszania w szykach obronnych przeciwników, czym skutecznie uniemożliwiał im skupienie się na konstruowaniu ataków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 30.06.2008 10:17

chyba oglądaliśmy inny mecz...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.