Facebook Google+ Twitter

Oceniamy ministrów IV RP

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-23 13:34

Tylko nieliczni ministrowie jaśnieją na tle bylejakości. Po stu dniach od rozpoczęcia pracy przez rząd Jarosława Kaczyńskiego można pokusić się o ocenę ministrów.

fot. MWMEDIACzy ktoś z nas poznał już dokonania ministra gospodarki morskiej albo szkolnictwa wyższego i potrafi poprawnie podać nazwiska szefów tych resortów? Być może to ich największy sukces... Skoro bowiem szefa MSWiA zapamiętaliśmy z "wykształciuchów", za jakich ma inteligencję albo z jazdy na rolkach w skateparku, a Przemysława Gosiewskiego z próby ścigania niemieckiego dziennikarza za nazwanie premiera i prezydenta "kartoflami" - lepiej chyba trwać w niebycie i społecznej nieświadomości.

Wyszło jak zawsze


Miało być dobrze - a wyszło jak zawsze. Podatki płacić mieliśmy niższe - będą wyższe nie tylko dzięki zamrożeniu progów podatkowych, ale i wskutek wzrostu akcyzy na alkohol, paliwa, papierosy. Do tego prof. Zycie Gilowskiej udało się "wypracować" stan buntu w skarbówce - a to sztuka nie lada, bo choć obywatele mogą być niezadowoleni, to o "swoich" każdy minister na ogół dba jak umie. Kolejny wicepremier i zarazem minister rolnictwa tak zadbał o rozporządzenia poprawiające życie na wsi, że na przykład o zapomogi dla poszkodowanych przez suszę próżno pytać. Następny wicepremier i jednocześnie minister edukacji... Aż żal go wspominać - tyle głupstw, ile zdążył powiedzieć, daje mu rekord wszechczasów. Jednak zdołał go przebić wiceminister podważający obrót Ziemi dookoła Słońca czy teorię Darwina.

Zamiast realizacji obietnicy wybudowania milionów mieszkań, mamy podział resortu transportu i budownictwa na dwa odrębne. Zanim więc minister Jerzy Polaczek zdołał się rozpędzić po nowych autostradach ku 3 milionom mieszkań - musiał posunąć się na stołku, by zrobić miejsce ministrowi z przystępującej do koalicji Samoobrony. W hołdzie ministrowi Gosiewskiemu oddał również walkowerem peron we Włoszczowie, skąd w piątek nie wsiadł do pociągu Intercity ani jeden mieszkaniec 10-tysięcznego miasteczka.

Minister sportu miał zrobić porządek w PZPN, a tymczasem wszystko wskazuje na to, że jak woda po - za przeproszeniem - kaczce spłyną po Michale Listkiewiczu zapowiedzi zmycia mu głowy. Minister zdrowia chce dociążyć kierowców płacących OC odszkodowaniami za leczenie ofiar wypadków, choć wszyscy już płacimy słone składki zdrowotne. Cud boski, że z ratownictwem medycznym jakoś resort sobie ma poradzić.

Cud boski i żenada


O ministrze od prywatyzacji - czyli szefie resortu skarbu państwa - trudno mówić, bo prywatyzacji brak. Żenadą wieje także z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którego szefowa włącza się w połajanki pod adresem niemieckich dziennikarzy, a nie dostrzega przyczyn, dla których pogorszyły się nasze relacje z chyba wszystkimi państwami ościennymi.

Trudno cokolwiek powiedzieć o ministrze środowiska, transportu morskiego, kultury czy nauki oprócz jednego: że ponoć istnieją.

Gdzie te plusy


W tej sytuacji jak gwiazda jaśnieje postać ministra gospodarki Piotra Grzegorza Woźniaka, który stara się przeprowadzić restrukturyzację przemysłu energetycznego i ratować go przed chaotyczną prywatyzacją. Na nieszczęście ma wpisującego się w ogólny klimat tego rządu "konfliktogennego" sekretarza stanu Pawła Poncyljusza, którego każdy przyjazd na Śląsk kończy się ogólnogórniczą pyskówką.

Minister pracy Annie Kalacie z Samoobrony na plus można zaliczyć doprowadzenie do przywrócenia Funduszu Alimentacyjnego. I jeszcze jeden sukces: jest na tyle słaba, iż wydatki na emerytury czy renty oraz zasiłki nie rozdęły budżetu na miarę apetytów jej partii.

Także Zbigniew Ziobro ma pomysły na usprawnienie nieruchawej Temidy i być może niebawem zobaczymy nie tylko czystki wśród prokuratorów, ale i w świecie pospolitych przestępców, sądzonych przykładnie w pilnym trybie.

Atutem rządu jest rozsądna i kompetentna minister rozwoju regionalnego - Grażyna Gęsicka. Dzięki nowej ustawie będzie dysponentem środków z Unii Europejskiej, które są naszą jedyną szansą. Na rząd liczyć bowiem chyba już nie można. Gabinet pokazał, że jest mistrzem podsycania konfliktów, geniuszem walki z cieniami przeszłości i niedoścignionym wzorcem dla tych, którzy zajmują się sami sobą. Rzetelnego działania na rzecz współobywateli nie sposób zobaczyć.

Rozmowa z Andrzejem Sadowskim, wiceprezydentem Centrum im. Adama Smitha


DZ: Czy ten rząd zrobił cokolwiek dobrego dla obywateli czy gospodarki?

ANDRZEJ SADOWSKI: Naturalnie! Politycy zajęci sobą siłą rzeczy nie ingerowali w codzienność. Rząd nie przeszkadzał gospodarce, więc mogła się rozwijać normalnie. Firmy poprawiały swoją kondycję, a z tego korzyść zaczęli czerpać obywatele, choćby w postaci rosnących wynagrodzeń.

DZ: To marna pociecha... Chwalimy go za nicnierobienie, jakby w Polsce nie było już niczego do zrobienia.

AS: Tyle jest piętrzących się jeszcze przed przedsiębiorczymi Polakami przeszkód, że politycy mieliby co robić w czasie mijających 100 dni tego rządu. Skutkiem ich zaniechania są rosnące podatki i wysokie koszty pozapłacowe wpływające na wysokie bezrobocie. Z drugiej jednak strony - chwała Bogu za to, że nie mieli pomysłów na gospodarkę, a ich polityczne hasła głoszone przed wyborami nie zostały wcielone w życie. Tak więc paradoksalnie rząd nic nie robiąc - zrobił dużo.

DZ: Jaką by mu pan wystawił notę?

AS: Nie chciałbym się bawić w belfra, ale obiektywnie oceniając na tle poprzednich rządów Belki czy Millera, chełpiącego się prawdziwymi fachowcami i profesorskimi głowami - ten nie jest gorszy. Nie ma za sobą dobrego PR - w przeciwieństwie do rządów poprzednich. Przy tak złym PR obiektywnie trzeba mu oddać jedno: niewiele robiąc, niczego gorszącego nie zrobił.

Beata Sypuła - Dziennik Zachodni

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

min. Grażyna Gęsicka czy min. Zbigniew Ziobro to moim zdaniem jedni z najlepszych ministrów i III i IV RP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.