Facebook Google+ Twitter

"Och, Karol" znów bawi jak przed laty

Po dwudziestu pięciu latach, 21 stycznia 2011 roku, wrócił na ekrany polskich kin Karol Górski, bohater święcącej triumfy w połowie lat osiemdziesiątych komedii "Och, Karol". Była ona lansowana wówczas, jako film erotyczny, co już samo w sobie przyciągało na widownię tłumy widzów, szczególnie płci brzydkiej. Na ekranie królowały wtedy Danuta Kowalska, Jolanta Nowak, Marta Klubowicz i Urszula Kasprzyk.

Plakat do filmu (wersja2.) / Fot. materiały prasoweW filmie "Och, Karol 2" ze starej obsady pojawia się jedynie - i to tylko na chwilę, jako ksiądz - Jan Piechociński, grający w wersji z 1985 roku rolę tytułową. Teraz jako erotoman Karol występuje Piotr Adamczyk, który nie wiedzieć czemu coraz częściej (moim zdaniem: za często) pojawia się ostatnio w takich produkcjach jak "Nie kłam, kochanie" czy "Śniadanie do łóżka". Towarzyszy mu cała plejada najpopularniejszych (acz, powiedzmy to od razu: wcale nie najlepszych) aktorek polskich z Małgorzatą Sochą, Małgorzatą Foremniak (niesmacznie wyuzdana Wanda), Martą Żmudą Trzebiatowską (odmienioną przez nową fryzurę – zawsze to jakiś postęp), Katarzyną Zielińską i Anną Muchą (w roli lesbijki Miry) na czele. Oprócz tego cała gromada twarzy znanych z seriali produkowanych przez Tadeusza Lampkę i Ilonę Łepkowską, która, podobnie jak przed laty, jest autorką scenariusza (tym razem do spółki z reżyserem "Och, Karol 2", Piotrem Wereśniakiem.

Sama historia różni się od poprzedniej drobnymi szczegółami: Karol nie pracuje w biurze projektowym, a w firmie konsultingowej, prowadzącej szkolenia dla pracowników banków i tym podobnych instytucji. Maria nie jest jego żoną, a narzeczoną. Odnoszącemu sukces Górskiemu, kochanka zwana Wandą (imiona głównych postaci są takie same, jak w wersji pierwotnej) nie załatwia lukratywnego kontraktu w Nigerii, a wyjazd na szkolenie na Bali. Na libacji przyjaciele z firmy nie tylko piją, ale i zażywają środki odurzające – ot, znak czasów (znakiem czasu są też nachalne "kryptoreklamy" sponsorów filmu). Takich adaptacji do czasów nam bliższych jest w filmie jeszcze kilka, łącznie z pamiętnym okrzykiem Jana Marii Rokity z samolotu Lufthansy włącznie.

Plakat do filmu (wersja1.) / Fot. materiały prasoweNiezmienne jest zauroczenie erotyczne głównego bohatera płcią piękną. Jednoczesne pożycie z czterema niewiastami prowadzi do ogromnych komplikacji w życiu Karola, zwłaszcza że panie dochodzą do porozumienia i życie w związku poligamicznym z każdym dniem coraz bardziej im się podoba. W przeciwieństwie do samego Karola, który ląduje na leżance u psychoanalityka. Gra go wyśmienicie Jan Frycz, już sama jego mina wywołuje salwy śmiechu na widowni.
W tym filmie epatującym pięknymi kobiecymi ciałami, najlepsze kreacje, na dodatek drugoplanowe, tworzą mężczyźni: Krzysztof Stelmaszyk jako ochroniarz Zdzisław, ekspert od kobiecej psychiki i romansów, były mąż pięciu żon; Grzegorz Małecki jako fajtłapowaty Roman Dolny, kolega Karola z pracy czy Andrzej Zieliński jako szef Górskiego. Zauważalny epizod aspiranta Kołodzieja gra kabareciarz, Grzegorz Halama. Z ról kobiecych warto docenić krótkie pojawienie się Tamary Arciuch i Katarzyny Figury.

"Och, Karol 2" ma żywe tempo, brawurowe sceny (jak ta, gdy pan Zdzisław pomaga Karolowi przedostać się do biura z ominięciem czekających na niego dwóch kochanek lub finałowy taniec Adamczyka - chippendalesa), dowcipne dialogi. I nawet jeśli nie jest to kino najwyższych lotów i ambicji, to czas poświęcony na jego oglądanie na pewno nie jest stracony. Prawie idealny film na weekendowy wieczór.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobry film, świetnie się bawiłam! Ktoś tu napisał, że rola życia Żmudy - zgadzam się. Ona jest jak wino im starsza tym lepiej gra, a Paulinka w jej wykonaniu - rewelacja.
Sceny striptizu najlepszy był Adamczyk i Glinka. Socha - klasa. Role drugoplanowe w wykonaniu Frycza czy Stelmaszyka - super. Polecam, dobra polska komedia na poziomie.
I jak to tam było, żeby się napić piwa - nie trzeba kupować całego browaru :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry artykuł, teraz wiem dlaczego warto chodzić do kina: pierwszorzędna obsada! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
gucio
  • gucio
  • 24.01.2011 02:01

Zabawne, przyjemne i wcale nie takie głupie. Weź tu teraz człowieku pomyśl o więcej niż jednej kobiecie w swoim życiu...ciary przechodza:) Pewnie Adamczyk miał niezłą frajde w czasie zdjęć. Polecam film.

Komentarz został ukrytyrozwiń
widz
  • widz
  • 23.01.2011 23:53

Moge tylko polecić. Zabawne i lekkie, a do tego fenomenalnie zagrane. Brawo, czegoś takiego potrzeba w polskim kinie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kobieta
  • Kobieta
  • 23.01.2011 19:59

Dobre, uśmiałam się nieziemsko. Cóż za intryga ;> Wbrew pozorom film daje do myślenia. Najlepsza Socha i Adamczyk oczywiście.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Igor
  • Igor
  • 23.01.2011 17:11

Ja też dawno nie widziałem tak dobrej komedii! Chociaz z przyjemnością patrzyłem na panie, to jednak panowie stanowią siłe tego filmu. Adamczyk to przeszedł samego siebie. Zabawa gwarantowana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

oj warto iść. Ubawiłem się! Dawno nie widziałem tak dobrej komedii. Nawet moje "nieulubione" "aktorki" nie zepsuły filmu. Słowo o Piotrze, czytaj Karolu - rewelacja!

Komentarz został ukrytyrozwiń
daniel
  • daniel
  • 22.01.2011 20:31

Ten film jest dobry nie dlatego, ze jest o facecie, którego sie podziwia bo jest niewierny tylko dlatego, że jest o tym jak takiemu kolesiowi dac popalic;) Poza tym świetna obsada. Najlepszy poza Adamczykiem był Frycz, a z kobiet Socha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny film o facecie, którego się podziwia za to, że jest niewierny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anka
  • Anka
  • 22.01.2011 02:45

Polecam, niezły ubaw! Jak nie z tekstów, to z aktorów. I tak naprawdę rozrywka na poziomie. Ostatnio z tym krucho w polskim kinie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.