Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15046 miejsce

Ochotnicze straże pożarne. Tak potrzebne i tak niedoceniane

13 kwietnia- tragiczny pożar w Kamieniu Pomorskim, w którym życie straciło 21 osób. W czasie tej akcji ratunkowej duże znaczenie miały jednostki OSP. Jaka właściwie jest ich rola i z jakimi borykają się problemami?

OSP / Fot. Rafał RutkowskiPo tragicznym pożarze hotelu socjalnego w Kamieniu Pomorskim w mediach pojawiły się głosy, że akcja ratunkowa została przeprowadzona w nieudolny sposób. W obronie strażaków z zachodniopomorskiego staje wielu członków OSP oraz wiele osób związanych z pożarnictwem.

Jak twierdzi Rafał, strażak Ochotniczej Straży Pożarnej z jednostki Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, związany ze strażą już od siedmiu lat, problemem akcji w Kamieniu Pomorskim nie był brak umiejętności strażaków lecz ich niedostateczna liczba. 4 osoby, jakie pojawiły się w pierwszej chwili na miejscu pożaru, to stanowczo za mało! Pod uwagę należy wziąć to, co zastali na miejscu działań - budynek przypominający płonącą pochodnie.

Niska liczba etatów w PSP nie dotyczy wyłącznie Kamienia Pomorskiego. To powszedni problem wielu jednostek ratowniczo-gaśniczych. W wielu jednostkach dochodzi do podobnych sytuacji. Tzw. „pierwszy rzut” czyli obsada pierwszego wozu bojowego najczęściej stanowi kierowca wozu, dowódca i 2 ratowników (jedna rota).

OSP Mogielnica / Fot. Rafał RutkowskiAby przeprowadzić skuteczną akcje średniego zakresu, według programu szkoleń potrzebne są nie tylko wyżej wymienione osoby, ale również druga rota czyli dodatkowo dwóch strażaków. Pierwszy wóz bojowy wyjeżdżając do akcji na terenie powiatu np. miejscowości oddalonej o 20 km pozostawia w jednostce PSP tzw „drugi rzut” czyli kierowcę i dowódcę bez roty gaśniczej. Nasuwa się więc pytanie - co wtedy, kiedy ważne są sekundy.

Doceniamy wtedy wartość Ochotniczej Straży Pożarnej. Jednostki te jednak niejednokrotnie borykają się z problemami natury finansowej. Koszty utrzymania ochotników pokrywa gminna. Czasami, jeśli jednostka należy do Krajowego Systemu Ratowniczo - Gaśniczego, dostaje dofinansowanie. Jednakże inwestycje, które byłyby bardzo potrzebne w tej sytuacji nie mogą być zrealizowane ponieważ sprzęt ratowniczo- gaśniczy jest bardzo drogi. Strażacy zadają sobie pytanie, czy nie można choć zmniejszyć lub zlikwidować podatku VAT na zakup strażackiego sprzętu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Niestety, OSP bywa przedmiotem niezasłużonych żartówi.Najczęsciej przy okazji ataków na Waldemara Pawlaka. Potocznie kojarzy sie ją z remizami, wykorzystywanymi do zabaw wiejskich, tudzież z udziałem strażaków w procesjach i uroczystościach świeckich. Często podchodzi sie do umiejetności strazaków z OSP z "przymrużeniem oka", dodatkow powielając w nieskonczonosc informacje o jednostkowym przypadku strazaka, "co tak lubil gasic, ze sam podpalal"
To bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe.W wielu przypadkach OSP skupia naprawde oddanych, odwaznych i dobrze wyszkolonych ludzi.Poswiecaja swoj wolny czas, przeznaczajac go na szkolenia i dyzury. Im nikt nie placi pensji.Dysponuja duzo gorszym sprzetem niz zawodowa straz pozarna, ale mimo to potrafia skutecznie dzialac i gasic pozary. Musimy sobie uzmyslowic, ze codziennie w naszym kraju wybucha kilkadziesiat, a nawet kilkaset mniejszych i wiekszych pozarow, wiele z nich na typowej prowincji z dala od siedzib strazy zawodowej .I to OSP gasi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Punkt za poruszenie ważnego tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.