Facebook Google+ Twitter

„Ochotnik”. Syberyjski front oczami młodego patrioty [RECENZJA]

„Ochotnik" Stanisława Bohdanowicza to wstrząsająca, nieznana historia dziejów polskiej armii na syberyjskim froncie w 1918 r. Wspomnienia z perspektywy młodego rekruta dają świadectwo bolesnym prawdom o ludzkiej naturze.

Stanisław Bohdanowicz – „Ochotnik. V Dywizja Syberyjska w nietuszowanej relacji rekruta z 1918 roku”, Wydawnictwo PWN, Ośrodek Karta / Fot. Okładka książki W serii Karty historii Literatury Faktu PWN i Ośrodka Karta, w której skład wchodzą ważne pod względem dokumentalnym wspomnienia, ukazała się publikacja kilkunastoletniego żołnierza, Stanisława Bohdanowicza, zatytułowana „Ochotnik. V Dywizja syberyjska w nietuszowanej relacji rekruta z 1918 roku”. Wspomnienia rekruta z 1918 roku, poczynając od zaciągu w szeregi tworzącej się z zesłańców polskiej armii we wschodniej Rosji, przez służbę szeregowca w działaniach tak powstałej V Dywizji Syberyjskiej, następnie kapitulację, pobyt w niewoli bolszewickiej, kończąc na tragicznym powrocie nielicznych żołnierzy do Polski na początku 1922 roku, przynoszą niezwykle cenne świadectwo nieznanych bliżej faktów z dramatycznego okresu dziejów. Stanowi zapis rzeczywistości chaosu rewolucji bolszewickiej, wojny domowej w Rosji, gdzie również w trudnych warunkach klimatycznych sformowane wojsko polskie walczy o niepodległość swej ojczyzny.

Relacja ze wschodnich terenów Rosji z okresu I wojny światowej ma wszelkie walory dokumentu. Jest przekazem bezpośrednim, szczerym, nietuszowanym, a więc stanowi wierny zapis doświadczeń, jakie były udziałem formacji, która zgromadziła 11 tysięcy żołnierzy. Końcowy rozdział autorstwa Jana Wiśniewskiego prezentuje skrótowe omówienie dziejów V Dywizji Syberyjskiej, które objaśnia przedstawione wydarzenia w szerszym kontekście historycznym. Dopowiedzenia te pozwalają zrozumieć okoliczności, jakie sprzyjały utworzeniu i działaniom polskich oddziałów wojskowych na Syberii, jak również decydujące o ich rozbrojeniu i dalszej gehennie. Przywołanie podręcznikowych faktów jest w tym wypadku użyteczne także z tego powodu, że ukazany szlak bojowy jest na ogół szerzej nieznany.

Opowiadanie Stanisława Bohdanowicza prowadzone jest z perspektywy szeregowego żołnierza, nie daje więc wglądu w sprawy strategiczno-polityczne, o jakich decydowali dowódcy. Autor wspomnień skupia się zasadniczo na sprawach codziennych, na brutalnej, odartej nieraz z godności ludzkiej egzystencji. Nie stroni od przedstawienia zdarzeń okrutnych, niemoralnych, bestialskich. Czyni to w sposób adekwatny do opisywanej rzeczywistości, zatem nie idealizuje jej, ale oddaje jej naturalistyczny obraz. W szczegółowym opisie warunków życia i ludzkich zachowań ukazuje proces bolszewickiego zdziczenia, jakiemu podlegał i które na zawsze odcisnęło piętno na jego naturze. Daje świadectwo temu, jak to doświadczenie ciążyło także innym kolegom, którzy nie potrafili przystosować się do warunków życia w pokoju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Bardzo cenne podsumowanie, Basiu, kwintesencja sensu wszelkiego działania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podsumowując : kochajmy Polskę, pracujmy dla Niej i przypominajmy o Jej burzliwej historii, jednocześnie otaczając czcią naszych Narodowych Bohaterów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak. To złudzenie, że tylko w czasie wojny trzeba dawać akty odwagi. Czas tzw. pokoju to zawsze czas walki o wartości, tak łatwo deptane przez tych, którzy nie kiwnęli palcem w ich obronie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Rafale możemy ODWAŻNIE powiedzieć, że czasy tych, którzy deptali i depczą nadal, już się powoli kończą. Niestety nie jest to odosobniony przypadek, ale prawda ujrzała już światło dzienne i nadal jest odkrywana.Tylko patrzeć jak zapcha usta tym, którzy opluwają naszych polskich bohaterów. Jak już wspomniałam dzisiaj w komentarzu pod podobnym materiałem : Nam, kolejnym pokoleniom nie zabraknie odwagi oraz głębokiego patriotyzmu jaki zawsze cechował i nadal cechuje się czysty naród polski. Nie został on na szczęście wytępiony do końca. Dostaliśmy w spadku mądrość, szlachetność, odwagę, pracowitość i patriotyzm - ten ponad wszystko ! Dlatego Polacy wolą umrzeć za Polskę i za prawdę z honorem, niż żyć na klęczkach i w zdradzie. Obecne pokolenie na własną rękę i chętnie poznaje prawdziwą historię i smutne losy naszej nieszczęsnej OJCZYZNY. Zachowa tę wiedzę, wyciągnie wnioski. Mądry naród jest największym skarbem danego państwa. Starajmy się zatem dawać przykład i uczyć kolejne pokolenia szlachetnej postawy obywatelskiej już od przedszkola, uczmy prawdy o Polsce, mimo tego ze nam plują w twarz!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko dzięki idealistom nasz świat nie zwyrodniał do krzty. Im zawdzięczamy postęp. Wszyscy ci, którzy tak łatwo wyzbyli się wartości i ideałów pod pozorem, że to życie ich zweyfikowało, to słabeusze, którzy stawali się narzędziem w rękach katów. Szkoda, że dla wygody własnej depczą po własnej historii i nie widzą nawet u swych przodków niczego innego, jak tylko powód do pustego pochwalenia się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję, za bardzo ważny materiał. Książka ukazuje kolejną postać, z której my - Polacy możemy być dzisiaj dumni. Przybliża nam prawdę o historii naszego narodu. Zarówno ta książka , jaki i inne materiały, oparte na faktach: zeznaniach świadków oraz na dokumentach, do których docierają wnikliwi badacze, stanowi cenny, historyczny zapis. Ponadto, zgadzam się absolutnie z autorką, że treść książki jest jednocześnie wielką przestrogą oraz nauką i że " ....Przekazów takiej prawdy nigdy nie jest za wiele, zważywszy na powtarzalność nieludzkich okoliczności. " Trzeba budować przyszłość na doświadczeniach i wiedzy wyniesionej z przeszłości. Dlatego nie wolno nam się od niej odcinać. Bardzo dobrym zjawiskiem jest to, że nasza młodzież coraz bardziej poszukuje dla siebie wzorców, a że celebrytów ma po dziurki w nosie. sięga po dawnych bohaterów. Na szczęście ich liczba stale rośnie i wreszcie wyłaniają się z tych czeluści wbrew temu, że mieli być zapomniani i przeklęci. Rośnie nam wspaniałe pokolenie. Wystarczy mu tylko nie przeszkadzać " ..aby Polska była Polską... ".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam się, takich relacji potrzeba, by pojąć koszmar wojny. Wszystko jedno jakiej. Rzeczywistość przerasta wyobraźnię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie takich książek poruszających tematy wojenne nam potrzeba, relacji szeregowych żołnierzy, nie tylko generałów i marszałków. Przecież to w tych szeregach rozgrywały się najsmutniejsze dramaty wojenne, nie żadne gloryfikujące czyny, po prostu najzwyklejsza walka z wrogiem i o przetrwanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.