Facebook Google+ Twitter

Ochroniarz Kennedy'ego wspomina zamach. "Mam poczucie winy"

22 listopada 1963 roku z rąk zamachowca zginął John Fitzgerald Kennedy. "Zobaczyłem prezydenta łapiącego się za gardło" - wspomina ochroniarz, który feralnego dnia czuwał nad bezpieczeństwem głowy państwa.

"Usłyszałem huk z prawej strony z tyłu, z tyłu kawalkady. Zobaczyłem prezydenta łapiącego się za gardło i poruszającego się na lewo i wiedziałem, że coś było nie tak, więc skoczyłem i pobiegłem w kierunku samochodu prezydenta" - wspomina Clint Hill. / Fot. Florida Keys--Public Libraries, Creative Commons 2.0 Ochroniarze z Secret Service czuwający nad bezpieczeństwem prezydenta USA, bardzo rzadko komentują wydarzenia z 22 listopada 1963 roku. Wyjątek dla rozgłośni Voice of America zrobił Clint Hill, który opowiedział o tym jak zamach na prezydenta wyglądał z jego perspektywy.

W dniu zamachu nikt nie spodziewał się tragedii. Prezydent wraz z małżonką udał się do Dallas, gdzie rozpoczynał kampanię prezydencką. Było to miasto konserwatystów, a za takiego Kennedy nie uchodził. Mimo tego, nie otrzymał wcześniej żadnych pogróżek.

Były agent Secret Service, podczas przejazdu prezydenta otwartym samochodem marki Lincoln, znajdował się tuż za nim. "Usłyszałem huk z prawej strony z tyłu, z tyłu kawalkady. Zobaczyłem prezydenta łapiącego się za gardło i poruszającego się na lewo i wiedziałem, że coś było nie tak, więc skoczyłem i pobiegłem w kierunku samochodu prezydenta" - wspomina Clint Hill. Zanim dobiegł do samochodu, prezydent został trafiony w głowę. Wspomina, że starał się posadzić na siedzeniu Pierwszą Damę. Następnie uczepiony bagażnika, agent Secret Service udał się do szpitala. Niestety mimo wysiłków lekarzy, Kennedy zmarł. O zamordowanie prezydenta został oskarżony Lee Harvey Oswald. Dwa dni po zamachu został śmiertelnie postrzelony / Fot. Cecil Stoughton, White House, Public domain, http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:John_F._Kennedy,_White_House_color_photo_portrait.jpg&file

"Mam poczucie winy, czuję odpowiedzialność. Byłem jedynym agentem, który mógł coś zrobić tego dnia" - wspomina ochroniarz. Jak podaje TVN24.pl, Hill ochraniał potem jeszcze trzech prezydentów, ale borykał się z depresją. W 1975 roku przeszedł na emeryturę.

O zamordowanie prezydenta został oskarżony Lee Harvey Oswald. Dwa dni po zamachu został śmiertelnie postrzelony. Zgodnie z ustaleniami, Oswald był jedynym sprawcą. Prace Komisji Warrena od początku były kwestionowane, a na temat zamachu powstało wiele hipotez.



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.