Facebook Google+ Twitter

Oczekiwania autorów na W24. Podsumowujemy dyskusję i... zaczynamy nową

Tak jak zapowiadaliśmy, wnikliwie czytaliśmy wszystkie Wasze opinie dotyczące serwisu. Czas by się do nich ustosunkować, wyjaśnić niektóre kwestie i... zapowiedzieć kolejne zmiany.

 / Fot. .

Wiadomości24.pl z nowym layoutem


Wygląd strony głównej zmienił się 10 stycznia zasadniczo. I choć niektórzy autorzy twierdzą, że na gorsze, my będziemy z tą opinią polemizować. Poprzedni layout od dawna wymagał zmian; był anachroniczny w stosunku do przeobrażeń zachodzących w internecie. I chyba idziemy w dobrym kierunku, bo po nas pojawili się kolejni z podobnym pomysłem, np.:Telewizja Polska.

Zarzut, że z „serwisu informacyjnego zrobiliśmy niezrozumiałą platformę pseudoblogerską, na której panuje totalny nieład” jest nieuzasadniony. Nowe budzi często niechęć i obawy, bo do nowego trzeba się przyzwyczajać, trzeba zmieniać nawyki, wyjść ze starych, wygodnych kapci. Ale to da się zrobić! Nie są też Wiadomości24.pl i nigdy nie były „platformą blogerską”; nie są blogiem, a zmiana layoutu na układ pinterestowy nie uprawnia do tego typu kategoryzacji.

Pióra, uprawnienia i jakość


„Przyznawanie piór i uprawnień z nimi związanych nie za jakość artykułów (jak było do tej pory), a za ilość powoduje, że W24 traci na jakości i rzetelności tekstów” – piszą dyskutujący na grupie. Obawiają się też, że za sprawą tych uprawnień nieodpowiednie osoby będą ingerować w ich tekst.

Nie demonizujmy tego zjawiska; zdobycie takich uprawnień przez nowych autorów wymaga naprawdę ogromu pracy. Można napisać bardzo dużo tekstów, ale jeśli będą one słabe, nie będą mieć dobrego tytułu, poprawnych tagów i ciekawej treści, nie będą masowo czytane. Nie ma więc szans na szybki awans w hierarchii serwisowej.

Warto też sobie uzmysłowić, że wysoką oglądalność niektóre materiały zawdzięczały dużej pracy moderatorów. Wspomniana: zmiana tytułu, tagów, leadu, poprawianie błędów wszelkiego rodzaju, powodowały, że słaby pierwotnie tekst mógł liczyć na wysoką oglądalność. Pytanie tylko, czy był to jeszcze tekst autora czy moderatora, który niekiedy pisał go od początku.

"Moderacja wymaga doskonałego posługiwania się językiem i określonych umiejętności interpersonalnych” – pisze jedna z autorek na grupie. To prawda. Dlatego liczymy na to, że wzorem lat ubiegłych, moderacją tekstów będą się zajmować tylko osoby, które dobrze posługują się polszczyzną. Takie uprawnienia także przed zmianami w serwisie posiadało wielu autorów, ale korzystali z nich ci, którzy potrafili pomóc tekstowi. Nie słyszeliśmy o ingerencji w cudzy tekst, która by temu tekstowi zaszkodziła. Gdyby jednak tak się stało, a w konsekwencji doszłoby do pogorszenia jakości tekstu, redakcja nie jest ubezwłasnowolniona. Ma narzędzia, by sprawdzić, kto to zrobił i jakie zmiany zostały naniesione. A gdy zajdzie taka potrzeba - uprawnienia zostaną odebrane. Co do tekstów, to możemy odtworzyć je nawet w wersji pierwotnej, sprzed moderacji.

Czy leci z nami pilot czyli czy jest tu Redakcja?


Drodzy autorzy, Redakcja nie zaginęła bez wieści; jest, pracuje, czuwa, służy radą, gdyby ktoś chciał z niej skorzystać. Niestety, zdecydowanie częściej jesteśmy zmuszeni odpowiadać na bezproduktywne połajanki niż na pytania: jak dobrze skonstruować materiał. Teksty typu poradnikowego nie cieszą się – nazwijmy to eufemistycznie – największym zainteresowaniem. Tymczasem wiele materiałów straszy błędnymi tytułami, źle skonstruowanym tekstem, brakiem zdjęć lub co gorsza zdjęciami, do których autor nie ma prawa. Jeśli macie wątpliwości w tej materii, jesteśmy do Waszej dyspozycji. Moderujemy teksty najlepsze, zamieszczamy je na rotatorze, na pewno nie ominiemy żadnego wartościowego materiału. Mechanizm podbijania to nie wszystko.

Prawo nie działa wstecz. Nigdzie. Na Wiadomościach24.pl też


A to oznacza, co powtórzę po raz kolejny: Teksty sprzed 10 stycznia 2013 są objęte prawem prasowym. Zmiany w zapisie obecnej wersji Regulaminu W24 nie wpływają na ten fakt.

FAQ do zmiany


"Zweryfikować odpowiedzi na pytania w FAQ". To bardzo słuszna uwaga. Faktycznie są w nim materiały archiwalne; sporo nieaktualnych pytań i odpowiedzi i będą one sukcesywnie zastępowane przez tematy bieżące. Na pewno jednak nie trzeba weryfikować zapisu, na którego nieaktualność zwrócił uwagę jeden z autorów: „Dziennikarzem obywatelskim może zostać absolutnie każdy. Jedyne, co jest niezbędne, to dobre chęci i podstawowa umiejętność pisania”. W tej kwestii nic się nie zmieniło. Nikt nie zniszczył idei DO, zapisu weryfikować nie musimy.

W 2009: "Oddajcie nam pióra; w 2013: "Chcemy tabliczek"


Problemem jest dla części autorów brak naszych wewnętrznych serwisowych tabliczek: „reporter”, „dziennikarz”, „redaktor”.
Ten sam problem mieliśmy w 2009 roku, gdy je wprowadziliśmy, zastępując pióra... Po kilku latach okazało się jednak, że wewnątrzserwisowa hierarchia wyszła do świata zewnętrznego, że niektórzy autorzy nadużywali tych określeń, wprowadzając w błąd niezorientowanych w gradacjach na W24. Jako serwis nie możemy na to pozwolić.

Dziennikarz obywatelski: z legitymacją czy bez?


Ustawa Prawo prasowe dla wielu autorów stała się parasolem, który miał chronić w razie problemów. Na zasadzie: tłumaczyć się będzie redakcja; chroni mnie prawo prasowe. Tymczasem to dość mitologiczne podejście do zapisów ustawy. W sytuacji problemowej, nie tłumaczy się tylko redakcja... Poza tym, jeśli autor jest rzetelny, nie pomawia, trzyma się faktów, nie tworzy wizji rzeczywistości, którą podaje jako obowiązującą, nie musi się obawiać odpowiedzialności.

Ciekawe jest też, że najczęściej autorzy zwracają uwagę na korzyści wynikające z Prawa prasowego. Tymczasem ono określa też obowiązki, o których w ciągu 6 lat działania serwisu i dysponowania legitymacjami niektórzy autorzy zapominali.
W większości przypadków, do napisania tekstów, które zostały opublikowane na W24, legitymacja prasowa nie była konieczna. Omówienia tekstów, publicystyka, zdjęcia z wycieczek czy przepisy kulinarne nie wymagają posiadania legitymacji.

Obiecaliśmy, że do dyskusji o legitymacjach prasowych wrócimy. I wracamy, ale z mocnym akcentem na art. 7 ust. 5 Ustawy o Prawie Prasowym: "[...]Dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją, albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji".

Zapowiadamy tym samym kolejne zmiany. Prace już trwają, a w ich efekcie chcemy stworzyć miejsce elitarne dla najlepiej piszących, by posiadanie legitymacji było jednoznaczne z wysoką jakością materiałów, które dzięki niej powstaną. Być może będzie to odrębny dział w strukturze serwisu, z odrębnym regulaminem (tu dyskusja jeszcze się toczy; chętnie poznamy też Wasze opinie w tej sprawie), który będzie się różnił od obecnego elementem związanym z Ustawą Prawo prasowe. Kto będzie mógł pisać do tego działu? Kto będzie mógł liczyć na legitymację? Odpowiedź jest dość prosta: autorzy z ciekawym, bogatym dorobkiem, dobrze piszący (których teksty nie wymagają zdecydowanej ingerencji redaktora), którym do przygotowania materiału legitymacja jest faktycznie niezbędna.

Przynależność do tej grupy dziennikarzy obywatelskich ma być awansem (także związanym z możliwością odbywania szkoleń, staży), ale i zobowiązaniem na rzecz redakcji, bo w myśl wspomnianego już art. 7 ust. 5 Ustawy o Prawie prasowym, warunkiem otrzymania legitymacji będzie też wykonanie określonej liczby materiałów zleconych. To szkic zmian; na pewno do dyskusji o ich kształcie będziemy jeszcze wracać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (61):

Sortuj komentarze:

Panie Darku, chciałbym wierzyć, że jest tak, jak Pan pisze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, trzeba się do tego przyzwyczaić. Sam portal nie ma [albo ja nie potrafię tego znaleźć] opcji odszukania ostatnich komentarzy, więc uchodzi to redakcyjnej uwadze. Zapewne i ja bym Pana wpisu nie zauważył, gdybym wszedł na portal kilka/kilkanaście minut później.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dalej brak odpowiedzi na pytania niektórych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

O. no ładny rebus. ;))) Dziękuję. W życiu bym na to nie wpadła. Bystrzak ;)) Krzysztofie jesteś..;)) ( wybacz żart i nie zrozum źle. Ja tylko z samej siebie się naśmiewam. ;) że taka gapa jestem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, najedź myszką na napis BETA, tam jest napisane...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Krzysztofie , gdzie pisze, że to serwis DO w logo ? gdzie? ja na tytułowej u góry nic takiego nie widzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doroto, ale wciąż w logo Wiadomości 24.pl mamy napisane, że to serwis DZIENNIKARSTWA, a nie giełda hobbistów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy my jesteśmy dziennikarzami obywatelskimi? Bardziej pasuje piszący w W24 hobbystycznie. A hobbystom legitymacja ????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja mam inne pytanie. Czy wyjaśniła się sprawa AdTaily? Miał być oficjalny komunikat w serwisie. Mamy koniec marca i nic nt temat nie widzę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy coś już wiadomo w sprawie, o której pisze Pani Lidia Raś w trzech ostatnich akapitach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.