Facebook Google+ Twitter

Oczekiwanie na Wodza

Naród coraz niecierpliwiej czeka, wyglądając wjazdu białego konia, gwiazdki z nieba, powrotu przywódcy przez duże "P", podświadomie marząc o rządach silnej ręki, dyktatorskiej oprawie, aroganckim państwie, a mit narodu wybranego wciąż żyje rozdymając nadzieję.

 / Fot. Andrea Andreani, domena publicznaKryzys jest pojęciem względnym, powszechnie nadużywanym. Gdzie są kryzysy, mniej czy bardziej realne, tam i recepty, mniej czy bardziej realne i mądre. Istnieje jednak jedna uniwersalna, acz groźna recepta, która ma relatywnie sporą grupę zwolenników. Tą receptę uosabia Silny Człowiek, Silny Przywódca, Wódz, który samodzielnie przeprowadzi naród przez wichry i burze, stłamsi wrogów i oponentów, doprowadzi kraj na pozycję mocarstwa. Polacy mają wielowiekową tradycję oczekiwania na Wodza. Po utracie swego państwa, wiara w jego nadejście wzmacniała morale i dawała nadzieję na lepszą przyszłość.

Mamy już Polskę XXI wieku, niepodległą, bez światowych wojen, okupacji sowieckiej, socjalistycznej gospodarki niedoboru i zamkniętych granic. Wciąż jednak nie ma wyśnionego Eldorado. Wyidealizowane obrazy kapitalizmu i rozbudzone nadzieje nie sprawdziły się w praktyce. Nie mogły, bo były zbyt naiwne i wygórowane. Nie dogoniliśmy europejskich i światowych potęg gospodarczych , nie staliśmy się drugą Japonią, ani pępkiem świata. To, że rok 1989 nie okazał się tak wielkim przełomem, jakiego oczekiwaliśmy, nie pomniejsza jego historycznej roli. Obecna pozycja Polski jest bezspornie zdecydowanie lepsza niż 23 lata temu, żyjemy w lepszym jakościowo społeczeństwie , aczkolwiek wciąż jeszcze pełnym wad i niedogodności.

Tymczasem pewna część rodaków wciąż tęskni za dyktatorskim przywódcą , Prawdziwym Patriotą, który zrobi w kraju porządek i ustawi inne kraje czyli nadal chcemy mieć Wodza.

wielu naszych polityków, stojąc przed lustrem pręży sylwetkę, wysuwa pierś do przodu, a szczękę ku górze, wyobrażając siebie w roli Wielkiego Wodza. Niektórzy idą dalej, formułując programy polityczne ograniczające demokrację (lub w praktyce lekceważąc prawo), zapowiadając ostre starcia z wielkimi tego świata lub uważając się za jedyny głos narodu.

Powinniśmy już jednak wiedzieć jedno. W wielkiej polityce nie ma sentymentów, a Polska jest pionem w grze wielkich mocarstw . Świat nie ocenia nas w kategoriach narodu wybranego, lecz realnych wyników gospodarczych, które w ostatnich latach dają wreszcie powody do optymizmu. Machanie szabelką, nawet przez wodza, nic nie da.

Osiągnięcia gospodarcze są efektem ciężkiej pracy całego społeczeństwa, demokratycznego ustroju i mądrości działającego w kraju biznesu. Żaden mityczny Wódz nie zrobi niczego za nas, a historia współczesna pokazuje, że wodzowie i dyktatorzy przysparzali swoim narodom więcej zła niż wrogowie zewnętrzni, a więc lepiej by politycy pretendujący do roli
jedynego Wodza, poprzestali na mrzonkach i podziwianiu siebie w lustrze.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

p.Jarosławie,

Swego czasu nawoływałem do powrotu królestwa..link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Szlachcianki i Panowie Szlachta !
Hrabianki i Hrabiowie !

Może Polsce potrzebny jest po prostu Król ???
odnowić królestwo...??? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Romanie , jeśli tak mówią eurodeputowani to kogo PiS tam wysłał ?
No ale Panu nie wybaczę byka ortograficznego [ jeśli myślimy o tym samym ]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda tylko, że słowa wódz i dyktator używacie naprzemiennie, jak gdyby znaczyły to samo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj prawdziwych dyktatorów jakby mniej, co nie oznacza, że chętnych na takie "stanowisko" nie brakuje.
Uwielbiają się podpierać wysoce patriotyczną i nacjonalistyczną retoryką, przekonaniem o swojej wyjątkowości, ocierającej się o boskość. No i mają jedną jedyną receptę jak zbawić kraj i uszczęśliwić obywateli.
Niektórym szczególni bliscy są znani z historii dyktatorzy niscy wzrostem. W sumie, niski wzrost nie jest problemem, bo wystarczy, że dyktator wyda ukaz, że wszyscy niscy sa uprzywilejowani i temat z głowy.
Albo wszyscy wieczni kawalerowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Możemy prosić o przykład?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dyktatorem z reguły jest to ł człowiek bez włosów a nawet łysy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Potencjalnego dyktatora łatwo jest rozpoznać. Na ogół nie jest to człowiek wysoki... Nawet nie jest średniego wzrostu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz w Polsce , w dobie globalnego kryzysu potrzebny jest spokój . Żaden wódz , dyktator , demagog, populista . Wg projektu , milion ludzi założy firmy i każdy zatrudni jednego bezrobotnego i po bezrobociu . Jakie to proste , prawda ? Tak sobie myślę , z czego popłacą wszystkie składki , podatki , utrzymają rodziny ?Następny etap milion bankrutów zadłużonych na rozkręcenie interesów wróci po pomoc do państwa .

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, że w sytuacjach kryzysowych oczekuje się wodza, kogoś z charyzmą jest normalne. I nie jest to domena Polaków, co zdaje się sugerować autor, a praktycznie wszystkich narodów. Polecam klasyka rozważań o władzy, czyli Webera.

Władza charyzmatyczna, w przeciwieństwie do tradycyjnej, nie odeszła w niebyt. W każdej chwili może przybrać na sile. Historia pokazała, że tacy wodzowie pojawiają się w różnych odstępach czasu. I mogą pojawić się właściwie wszędzie (np. Hitler i Niemcy, którzy byli uważani za jedną z najbardziej rozwiniętych kultur).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.