Facebook Google+ Twitter

Oczy Otwarte. Czarny dzień

W czwartek senat Akademii Świętokrzyskiej ogłosił, że wykonanie ustawy lustracyjnej może zagrażać funkcjonowaniu uczelni. Dlaczego Senat nie zaprotestował też przeciw walce z korupcją? Ściganie łapówkarzy również może zagrozić uczelni.

W swojej decyzji kieleccy uczeni byli jednomyślni. Ich zdaniem ustawa lustracyjna jest niezgodna z zasadą autonomii szkół wyższych i „może stanowić zagrożenie dla funkcjonowania uczelni i prowadzenia badań naukowych”. Jak to rozumieć? Czy to masowy coming out kieleckich naukowców? Czyżby studentów kształcili tam dawni funkcjonariusze i donosiciele bezpieki? Czy bez nich Akademia sobie nie poradzi? Upadnie? Czy zabraknie uczciwych i kompetentnych naukowców, którzy nie muszą się wstydzić swojej przeszłości? Pytań jest więcej.

Jak na ironię tego samego dnia sąd rejonowy w Kielcach skazał dwójkę naukowców Akademii Świętokrzyskiej za korupcję i poświadczenie nieprawdy. Jednym ze skazanych jest członek władz uczelni (prorektor do spraw nauki i współpracy z zagranicą). Podpisywał się on pod ocenami z egzaminów, których nie przeprowadził. Przeprowadzała je jego żona, która w zamian za pozytywne oceny przyjęła od studentów srebrną biżuterię. Czy ten wyrok również nie podważa autorytetu uczelni? Czy nie dezorganizuje pracy? Toczą się przecież procesy kolejnych naukowców z Akademii Świętokrzyskiej, którzy także są oskarżeni o korupcję. Czy to także nie jest nagonka, która „może zagrozić funkcjonowaniu uczelni i prowadzeniu badań naukowych”?

Oczywiście, senat Akademii Świętokrzyskiej może i w tej sprawie przyjąć jakąś zdumiewającą uchwałę. Może jednak zastanowić się nad tym, co powiedział sędzia uzasadniając wyrok na kieleckich uczonych (cytat za PAP): „Oskarżeni są naukowcami, pracują na uczelni, która jest instytucją szczególną, gdzie nie tylko kształci się ludzi, ale też przekazuje im się pewne wzorce. Oskarżeni nie sprostali tym obowiązkom. Sprzeniewierzyli się swojej niezawisłości”.

Chciałbym, by nauczyciele Akademii Świętokrzyskiej byli rzeczywiście wzorcami dla swoich studentów oraz by ci nie musieli się wstydzić za swoich profesorów. Jeden czarny dzień w historii Akademii już wystarczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

a) Co ma piernik do wiatraka? Co łączy uznanie, że lustracja zagraża autonomii szkół wyższych i aferę korupcyjną?
b) Nie wiem, co Pan wie o AŚ, ale jako była mieszkanka Kielc powiem Panu dwie rzeczy: po pierwsze, obecna AŚ nazywała się kiedyś słynną Wyższą Szkołą Pedagogiczną, gdzie schronienie znajdowali niewygodni dla władz PRLu naukowcy, między innymi Maria Szyszkowska. Zatem Pana pytanie: " Czyżby studentów kształcili tam dawni funkcjonariusze i donosiciele bezpieki?" było nie na miejscu. Po drugie, to nie jedyna uczelnia na której wręcza się łapówki. Czystka przydałaby się wielu placówkom.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.