Pozycja materiału w rankingach:
Nie ma złudzeń: za kilka dni zakup czy budowa własnego lokum dla sporej grupy Polaków pozostaną tylko w sferze marzeń. Ten stan rzeczy sprezentowało nam lobby złożone z przedstawicieli największych krajowych banków.
Gdy jesienią ubiegłego roku informacja o ograniczeniu dostępu do kredytów m.in. we frankach szwajcarskich pojawiła się po raz pierwszy, uznano to za nieuczciwą zagrywkę, która ma nieco poskromić konkurencję. – Mało kto wierzył, że uda się ją zrealizować. I to był błąd – mówi przedstawiciel jednej z warszawskich instytucji finansowych.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
michał asman 28.07.2006 12:44
Omówienie na czym polega, jak skutkuje ryzyko walutowe i ryzyko stopy procentowej
w REKOMENDACJA S jest poprostu OSZUSTWEM.
Do stawek WIBOR/LIBOR/EURIBOR, które oznaczają stopę procentową będącą średnią arytmetyczną stóp procentowych oferowanych przez wybrane główne banki dla zwykłych lokat bankowych,
Banki doliczają swoją marżę stałą, która jest uzależniona od relacji kwoty kredytu (pożyczki) do wartości nieruchomości, którą będzie stanowić.
Jak w innym banku w Polsce oprocentowanie tego kredytu będzie niższe lub wyższe, to tylko jest uzależnione, jaką bank naliczył marżę, która jest jego zarobkiem?
Tak, więc skoro koszt kredytu uzależniony jest od zwykłej lokaty Bankowej, nie ponosimy żadnego ryzyka z jego zaciągnięciem. Owszem, ponosilibyśmy ryzyko, gdyby marża banku była zmienna w całym okresie kredytowania.
Analiza kursu franka i stóp procentowych oferowanych kredytów w CHF i PLN
I tak w 2001 i 2002 roku
Za ciągając taki kredyt, np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 15%, a 4,37% w CHF od kursu uruchomienia 2,5 zł za 1 CHF kurs musiałby wzrosnąć, o 2,7927 czyli 1 CHF musiałby kosztować 5,2927 zł. ( 1 EURO kosztowałoby wtedy 7,9466 zł)
Jak by do takiego kursu doszło kredyty w PLN były by na?100%
.................................
W 2006r.-
Za ciągając taki kredyt np. na 20 lat mając do wyboru kredyt w PLN 5,72% a 3,06% w CHF od kursu uruchomienia 2,45 zł za 1 CHF (kurs z 1998 roku)kurs musiałby wzrosnąć, o 0,6272 czyli 1 CHF musiałby kosztować 3,0772 zł.( 1 Euro kosztowałoby 4,6158)
Wniosek
Po analizach kursów można wnioskować, że różnica między kursem kupna, a kursem sprzedaży nie jest strata dla klienta jak to sugeruje Komisja Nadzoru Bankowego, to na odwrót kredyty w złotówkach narażone są na ryzyko kursowe, bo przy długotrwałym osłabieniu naszej waluty, do Euro i Franka Szwajcarskiego grożą nam wyższe stopy procentowe oferowane w PLN.
Żeby polska spełniła wymogi wejścia do strefy EURO potrzebne są kursy sprzed 2000 roku, czyli kursy maja się spadać w dół, a nie rosnąć.
Przez wysokie kursy wzrósłby deficyt budżetowy i zadłużenie państwa wzrasta( koszty spłaty długu i odsetek rosną, gdy osłabia się złoty. Od 7 czerwca do 03 lipca 2006r. nasza waluta straciła w stosunku do euro około 10 groszy. Według szacunków dr. Wojciecha Misiąga z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, osłabienie złotego o 1 grosz powoduje, że dług zagraniczny rośnie o około 230 mln zł. Z tego powodu w ciągu niespełna miesiąca zobowiązania zagraniczne zwiększyły się w przeliczeniu na złote, co najmniej o 2,3 mld.)
. Wzrosłaby też inflacji i co by się wtedy działo z naszą gospodarka i z naszymi stopami procentowymi. Wibor wzrósł w ciągu paru dni o 0,2% jak złoty podskoczył ponad 4 zł za 1 EURO
Tak, więc to kredyty w złotówkach narażone są na ryzyko kursowe, bo przy długotrwałym osłabieniu naszej waluty do Euro i Franka Szwajcarskiego grożą nam wyższe stopy procentowe oferowane w PLN.
I wówczas pojawia się poważniejszy problem spowodowany przez wyższy koszt finansowania rozwoju i tworzenia miejsc pracy. Kiedy waluta zostaje zdeprecjonowana, pojawia się ryzyko inflacyjne, na które większość banków centralnych zareagowałaby podniesieniem stóp procentowych, by utrzymać niską inflację? ··
Michał Asman
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +2202)