Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

115424 miejsce

Od 2012 roku zmiany w egzaminie na prawo jazdy

Obecnie ponad 80 procent kursantów bez problemu zdaje egzamin teoretyczny na prawo jazdy. Niestety, tylko 3 procent z nich zdaje część praktyczną i w efekcie końcowym otrzymuje prawo jazdy. Od lutego 2012 te liczby mogą się jednak zmienić.

Znak STOP / Fot. Kodeks Drogowy12 lutego 2012 zmienia się sposób przeprowadzania części teoretycznej egzaminu na prawo jazdy. Wydaje się, że kształt i zakres zmian jest już przesądzony. Nie będzie już dostępnej bazy składającej się z 300 pytań, a więc przyszli kierowcy nie będą mogli uczyć się na pamięć odpowiedzi. Zgodnie z założeniem, nowa baza zawierać ma około 3000 pytań, a więc 10 razy więcej niż dotychczas. Najważniejszą zmianą w tej kwestii jest fakt, że pytania te nie będą nigdzie dostępne. Nie będzie można ich znaleźć na żadnej płycie czy w książce zawierającej kurs na prawo jazdy. Pytania pozostaną tajne do egzaminu.

Zmieni się także czas egzaminu i ilość pytań, na które będzie trzeba odpowiedzieć. W tej chwili, w ciągu 25 minut odpowiedzieć trzeba na 18 pytań. Od lutego 2012 pytań będzie najprawdopodobniej 40. Jednak to nie wszystko. Egzaminowany będzie miał także mniej czasu na wskazanie poprawnej odpowiedzi. Plusem nowej części teoretycznej będzie tylko jedna poprawna odpowiedź, ponieważ do wyboru będą tylko dwie: "tak" lub "nie". Raz zaznaczona odpowiedź będzie ostateczna. Nie będzie można powrócić do poprzedniego pytania i zmienić swojej decyzji. Zmianie ulegnie także forma pytań. Nie będzie schematycznych krzyżówek i zdjęć określonych sytuacji. W pytaniach pojawią się krótkie filmiki, a do nich pytania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

2 słowa
  • 2 słowa
  • 02.01.2012 19:30

Zróbmy strajk...

Komentarz został ukrytyrozwiń
juliusz taksuwkasz
  • juliusz taksuwkasz
  • 21.11.2011 23:29

psesada szukanie pieniedzy dzieki tuskowi jak i bedziepracowanie do 80 lat wszyscy niedoczekajioł emertury po umierajioł w sumie o to chodzi smutne lecz prawdziwe, - praktyki powino być wiecej nie 30 godzin z 60 godzin albo i wiecej - jek jest drosze prawko ale to jusz by sie bardziej opłacało

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wachu
  • Wachu
  • 23.05.2011 00:18

Popieram Dana, sam mam prawo jazdy od 20lat i przez 20 lat nie miałem żadnej kolizji a mieszkam w stolicy wypadków czytaj Warszawie, i przyznaję że jak syn przyniósł do domu testy z dzisiejszego prawka to miałem 16 błędów na 18 pytań !? pytania nie dość że są skonstruowane tak że zaprzeczają wszelkiemu logicznemu podejściu to na dodatek połowa z nich nie ma żadnych podstaw w realnym życiu

PS. zapraszam do dyskusji tych co tylko oceniają wypowiedzi innych a nie mają nic mądrego do powiedzenia

Komentarz został ukrytyrozwiń
smiechy
  • smiechy
  • 18.05.2011 22:21

"Oczywiście jak ktoś napisze 3000 pytań to żaden Polak już ich nie zdobędzie."

w bajki wierzysz ? Polak potrafi :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dan
  • Dan
  • 14.05.2011 15:00

Utrudnienie egzaminu nie zmniejszy ilości kolizji na drogach wszak jeździć nie uczymy się na egzaminie a w praktyce jeżeli próbują dążyć do polepszenia sytuacji na Polskich drogach to proponował bym zwiększenie ilości godzin jazdy z 30 na np 100 i przywrócenie starego systemu gdzie ośrodek szkoleniowy był odpowiedzialny za egzamin wewnętrzny/zewnętrzny tzn (jeden egzamin a nie podział który tylko stresuje nowych kierowców)

Teorii uczymy się również jeżdżąc, odnoszę się w tym poście do systemu panującego bodajże w Belgi gdzie dostajemy tymczasowe prawo jazdy na rok w tym czasie możemy spokojnie prowadzić samochód a po roku udajemy się na egzamin na prawo jazdy trwałe

PS. gdyby egzaminy czego kolwiek uczyły a my byśmy jeździli tak jak na EGZAMINIE (boże żeby tylko zdać żeby tylko zdać) to nie było by wypadków

Komentarz został ukrytyrozwiń
estera
  • estera
  • 11.05.2011 10:25

jest to zrozumiale tylko lekka przesada z tak kolosalna zawartoscia pytan ,a bledy popelniaja wszyscy nawet ci co maja prawo jazdy kilka lat . i nie z teoria powinniescie cos zrobic tyolko z praktyka bo to to jest najwazniejsze a jeszcze inaczej aby praktke powiazac z teoria , to nie jest dobre dla przyszlego pokolenia zeby utrudnic egzamin teoretyczny ! bo mlodzi niczym innym nie beda sie zajmowac tylko prawem jazdy zeby zdac , chyba tsac was na leprze rozwiazanie tej sprawy, aby nie utrudnic ale nauczyc ale "jesli chcesz zeby polska zginela daj polakowi rządzić , jestem na nie!, to nie najleprze rozwiazanie bo bedzie dopiero mala zdawalnosc ale za to pelo kasy beda mieli ci co to wymyslili , he gratulacje " katastrofa nudzi wam sie chyba , a jak widac niestac was na najleprze rozwiazanie tej sprawy .zacznijcie najpierw od siebie a puzniej nauczajcie innych , pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sądzę, że najlepszym rozwiązaniem by było powrócić do starych sprawdzonych wzorców i sposobów nauczania. Ktoś powie tak ale wtedy było o ile mniej samochodów na drodze. Zgoda, ale skuteczność hamulców o wiele gorsza. Nie było ABS, wspomagania hamulców, wspomagania kierownicy, synchronizowane nie były wszystkie biegi, genaralnie samochód był wyzwaniem. Oczywiście jak ktoś napisze 3000 pytań to żaden Polak już ich nie zdobędzie. Ja prawo jazdy robiłem w Żyrardowie w 1975 roku. Komisja egzaminacyjna to byli panowie w dojrzałym wieku. Sami z głowy zadawali pytania. i nikt nie był w stanie przewidzieć jakie pytania padną. Szkice sytuacji też umieli zrobić. Dziś to już chyba nie ma mądrych ludzi znających przepisy KD. Skoro ktoś musi napisać pytania, to czy egzaminujący nie zna przepisów. Mój instruktor uczył mnie nie tylko manewrów pojazdem, na parkowanie przeznaczył jak pamiętam około 1 godz. Ale powtarzał bardzo często zasady jakie panują i obowiązują na drodze. Ostatnie dwie godziny nauki jazdy uczyłem się zasad zachowania na śliskiej nawierzchni i wychodzenia z poślizgu. Po otrzymaniu prawa jazdy wyjechałem po duch tygodniach na zachód Europy do Paryża przez Brukselę Amsterdam i wiele miast Niemieckich powróciłem szczęśliwie do Warszawy bez kolizji. Był to naprawdę prawdziwy sprawdzian moich umiejętności. I nie wiem czy uczeń pojętny, ale myślę, że raczej to mądry instruktor i mądre zasady nauki spowodowały, że jeżdżę do tej pory bez wypadku. I z zerowym kontem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof Synowiec
  • Krzysztof Synowiec
  • 10.05.2011 08:39

Oczywiście wszystko zmierza do tego aby jak najwięcej było negatywnych wyników egzaminu. Znając życie i radosną twórczość ustawodawcy, pytania będą zapewne poziomem sięgać ich inteligencji. Podobnie jak teraz. (W niektórych odpowiedziach czytamy: "zachowć szczególną ostrożność..." , należałoby dopisać "...i nie dłubać w nosie..")- To oczywiste. Przecież za każdy egzamin trzeba płacić. Dziwi mnie tylko jedno. W innych krajach Eurpy jest to dużo, dużo tańsze i łatwiejsze. W Polsce musi na obywatelu zarobić Państwo a później w swojej łaskowości może pozwoli zdać egzamin. Pozdrawiam praworządne polskie Państwo. Pan Drzewiecki miał jednak rację i nie potrzebnie przepraszał za dzikość naszego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.