Facebook Google+ Twitter

Od gołębi po satelity

Właśnie skończyła się kolejna wielka piłkarska impreza - Euro 2008. Wspaniała realizacja, setki kamer śledzących każdy ruch piłkarza. To otoczka dzisiejszego futbolu. Ale jak się to wszystko zaczęło?

 / Fot. Tomasz Hołod, "Słowo Polskie Gazeta Wrocławska"Od samych początków popularności tej dyscypliny, towarzyszyły jej środki masowego przekazu. Najpierw, formę przekazu pełniła prasa, gdyż w czasach narodzin już w pełni ukształtowanej piłki nożnej, w połowie XIX wieku na terenie Anglii, nie istniały jeszcze ani radio, ani tym bardziej telewizja.

W oczekiwaniu na wynik

Rozwój i popularność piłka nożna zawdzięcza rozwijającym się mediom, które osiągnęły szczyty nie bez pomocy futbolu. Najprężniej piłka nożna rozwijała się na Wyspach Brytyjskich, gdzie zdobyła serca robotników z racji swojej prostoty. Dzięki dobrze rozwiniętej sieci linii kolejowych piłkarze, a także ich kibice mogli szybko docierać na miejsce rozgrywek piłkarskich. Wreszcie, w osiągnięciu niepodważalnej pozycji w rozrywkach ówczesnego społeczeństwa, pomogła futbolowi, rozwijająca się równolegle prasa. Pierwsze prasowe relacje z meczów opierały się na raportach przynoszonych z boisk do redakcji przez gołębie pocztowe. Dziś może wydać się to śmieszne, lecz w tamtych czasach była to jedyna forma relacji piłkarz - kibic. Z czasem do głosu dochodziło radio, które do momentu przejęcia głównego środka masowego przekazu przez telewizję na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku, było najważniejszym źródłem przekazu informacji z boisk piłkarskich. Kiedy redakcje prasowe podawały piłkarskie informacje z opóźnieniem nawet tygodnia (nie mówiąc już o relacjach z innych kontynentów), to radio skróciło ten czas do kilkudziesięciu godzin, w obrębie kraju zaś, kibice dowiadywali się o wynikach swojej drużyny na żywo.

Mamy kolor!

Jak wyżej wspomniałem, hegemonia radia na arenie piłkarskiej trwała do przełomu drugiej i trzeciej dekady, ubiegłego stulecia. Najstarszymi zarejestrowanymi na taśmie międzynarodowymi rozgrywkami, był turniej piłkarski na Igrzyskach Olimpijskich w 1928 roku. Nie były to jednak najwcześniejsze zapiski meczów piłkarskich, gdyż już w pierwszej dekadzie dwudziestego wieku zarejestrowano urywki meczów piłkarskich, bardziej jednak przedstawiające publiczność, aniżeli piłkarzy. W końcu to publiczność - robotnicy, przychodzili później do prowizorycznych „kin”, aby się rozpoznać na filmie. Pierwsze mistrzostwa świata w 1930 roku, mające miejsce w Urugwaju, zostały już w pełni zapisane na taśmie filmowej. Za punkt zwrotny w symbiozie futbolu i mediów określa się mistrzostwa świata w 1966 roku, mające miejsce na angielskich boiskach. Nie inaczej, Anglia jako kolebka futbolu i miejsce najszybszego rozwoju mediów, zorganizowała pierwszy, nagrany w kolorze mundial. Był to prawdziwy przełom, który do użycia telewizji satelitarnej w połowie lat siedemdziesiątych, był najważniejszą zmianą w transmisjach piłkarskich. Co ciekawe, przed tym milowym dla rozwoju najważniejszego środka masowego przekazu krokiem, kibice nie znali nawet barw drużyny narodowej(!).

Emocje przez kabel

Media umożliwiły czytanie o swojej adorowanej drużynie, słuchanie, czy w końcu oglądanie wyczynów ulubionych piłkarzy. Dawało im to bezsprzecznie dużą radość, była to jedyna forma uosabiania się ze swoją ulubioną drużyną na odległość. Jednakże oprócz radości przeżywali wielkie smutki i rozczarowania. Ostatnimi czasy, telewizja „umożliwiła” nawet oglądanie śmierci piłkarzy na boisku. Reasumując, środki masowego przekazu rozpoczynały swą „karierę” przy futbolu i będą mu towarzyszyć przez lata. W radości czy w rozpaczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zgrabnie i ciekawie napisane. Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus na zachętę.

Nietypowy temat, ale fajnie się czyta. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.