Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2668 miejsce

Od inkwizycji do psychiatrii - niechciana prawda...

"Marzenie o zdrowiu psychicznym usprawiedliwia dzisiaj prawie każdy środek zapobiegawczy, praktycznie tak samo, jak prawdziwa wiara usprawiedliwiała inkwizycję''? (Prof. Thomas S. Szasz, 1963)

Inkwizycja / Fot. A. Skulski,,Przecieki'' z psychiatrii dziecięcej w Starogardzie Gdańskim o katowaniu przymusowo zamkniętych tam ,,pacjentów'', które pojawiły się w anonimowym zawiadomieniu kilku osób z personelu medycznego i porządkowego tego szpitala, wstrząsnęły niejedną polską rodziną. Przerażające, że dopiero po takich faktach temat przemocy w psychiatrii pojawił się w mediach publicznych, choć szybko próbuje zepchnąć się go w zapomnienie zapewnieniem, że ,,kontrola była'' i wszystko ma ,,swój... prawny porządek''.

- Pierwsze doniesienia o tym, że nieletni pacjenci szpitala są dręczeni otrzymaliśmy w listopadzie, mówił 14 grudnia br. "Gazecie" Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki. Nasz konsultant wojewódzki ds. psychiatrii dzieci i młodzieży Izabela Łucka zakończyła już kontrolę. Wstępne wyniki potwierdzają, że dochodziło tam do naruszania godności dzieci i młodzieży. A tak wprost: pacjenci byli kopani, szarpani, wstrzykiwano im sól fizjologiczną, szantażowano, poniżano i ośmieszano. To jest po prostu sprawa kryminalna, czekamy na to, co ustali prokuratura.

Jeżeli taka wypowiedź uspokoiła kogokolwiek, to najwyraźniej nie zrozumiał on jeszcze, czym w rzeczywistości jest psychiatria instytucjonalna i że od początku jej istnienia nikt z poza kręgu wtajemniczonych nie ma do niej tak naprawdę ani wglądu, ani dostępu. Na domiar złego wciąż nie podjęto jeszcze zmian ustawowych, aby znieść wreszcie przymus psychiatryczny, choć, jak wyraźnie potwierdził to Najwyższy Komisariat Praw Człowieka i ogłosił to na Walnym Zgromadzeniu ONZ na wniosek Międzynarodowego Stowarzyszenia Przeciwko Przemocy Psychiatrycznej IAAPA, przymus leczenia w psychiatrii jest nielegalny i powinien być natychmiast zniesiony.

Zastanówmy się przez chwilę, jak to możliwe, skąd wzięła się taka władza psychiatrii i dlaczego ,,lekarz psychiatra'' jednym swoim orzeczeniem o ,,przymusie leczenia'' jest w stanie postawić się ponad wszelkim prawem, łącznie z konstytucją i prawami podstawowymi?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Anonimowy ekspacjent
  • Anonimowy ekspacjent
  • 19.01.2011 16:21

Byłem pacjentem niesławnego oddziału 12A (tzw. młodzieżówka). W sumie spędziłem tam ok pół roku, więc co nieco mogę powiedzieć o metodach leczenia. Generalnie sam oddział początkowo był dość otwartym miejscem w porównaniu do innych oddziałów (jedna z metod zastraszania - bo trafisz na inny oddział). Stopniowo jednak przeradzał się w takie samo więzienie jak i inne. Przybywało obowiązków i nakazów, a praw ubywało. Oddział miał swój wewnętrzny regulamin, który z roku na rok obrastał w paragrafy. Personel dobierano spośród młodych ludzi, co w zamierzeniu miało ułatwić kontakt z pacjentami. Jednakże dystans personel-pacjenci był wręcz rzucający się w oczy. Na porządku dziennym były - poczucie wyższości, poniżanie psychiczne, wyśmiewanie (sam byłem świadkiem, jak to personel pod nieobecność ordynatora czytał sobie karty pacjentów zaśmiewając się przy tym). Za mojej kadencji nie robiono zastrzyków i nie kopano, ale były też inne metody. Gdy ktoś był niezdyscyplinowany, straszono go zniewoleniem - przypinaniem pasami do łóżka tak, że nie można było nawet podrapać się w nos. Do tego było się pod permanentnym nadzorem, zero prywatności. Taka stała obserwacja miała niby w czymś pomóc, ale w praktyce to było po prostu więzienie i przechowalnia a nie szpital. Sama 12-ka i tak wypada blado przy innych oddziałach, gdzie zamyka się sale na cały dzień a pacjenci pozostawiani są sami sobie, snując się po korytarzach. Nawet zdrowy człowiek podupadłby na zdrowiu psychicznym, a co dopiero ktoś, kto cierpi na depresję albo zaburzenia.
Nie wiem jak to wygląda w innych krajach, ale w Polsce leczenie psychiatryczne to lipa. W przychodni gdzie się leczyłem, lekarz miał co najmniej kilkunastu pacjentów dziennie, a jeszcze miał co najmniej drugi etat, gdzie miał kolejnych pacjentów. Wizyta u lekarza była niczym przegląd samochodu - światła działają, bieżnik opon w porządku, ok, może być. Po prostu taśmówka. Nie dziwi mnie, że leczenie farmakologią robi taką karierę. Przez kilka lat leczyłem się psychiatrycznie na depresję. Testowano na mnie ze 20 różnych "leków". Dopiero gdy wyrwałem się z tego zamkniętego kręgu, mogłem wrócić do zdrowia. Wyleczyłem się sam, przez lata dochodząc do siebie. Leczenie psychiatryczne jest czarnym okresem w moim życiu. Tylko cudem przeżyłem. Przez kilka lat nawet nie dotknięto przyczyn depresji, a skupiano się na coraz nowych psychotropach. Poznałem sporo psychiatrów i jako były pacjent mogę tylko ostrzec przed ich partaniną. Leczenie psychiatryczne jest jak naprawianie zegarka za pomocą młotka. Gdy się leczyłem o tych szarlatanów, przez 5 lat byłem wrakiem człowieka, na głodowym zasiłku (nie przysługiwała mi nawet renta, bo zmieniono prawo) bez perspektyw na przyszłość. Dopiero gdy porzuciłem ich metody na rzecz leczenia tradycyjnego, które ma korzenie w szamanizmie, mogłem wrócić do równowagi. Dziś sam się utrzymuję, pracuję, studiuję i jestem wolny. Gdy zdarza mi się mieć depresję z powodu stresu lub sytuacji życiowych, psychiatra jest ostatnią osobą, o której pomyślałbym, że mogłaby mi pomóc...

Komentarz został ukrytyrozwiń
jurek fiedoruk
  • jurek fiedoruk
  • 19.01.2011 13:02

polecam pisemko KORBA, w sieci pod adresem http://www.anty-psychiatria.info . znajdziecie tu dużo aktualnośći o aktualnej sytuacji i alternatywnych metodach leczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzeju, masz tak obszerną wiedzę o współczesnej psychiatrii i jej genezie .... porażającą wiedzę!
Z trudem doczytałam do końca... nie jestem w stanie takiego bestialstwa, wynaturzenia zrozumieć, a tym bardziej usprawiedliwić.
Życzę Ci wytrwałości i siły w walce o humanitarne traktowanie chorego człowieka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

PROSZĘ WSZYSTKICH CZYTAJĄCYCH TEN ARTYKUŁ O ZASTANOWIENIE SIĘ NAD TYM ZANIM ZNÓW ZAMIECIE SIĘ PROBLEM POD DYWAN I "ZAPOMNI". ŚCIĄGMY SOBIE WREŚCIE KLAPKI Z OCZU I ZRÓBMY COŚ W TYM KIERUNKU!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.